Artykuł

Ile wynosiłyby zarobki gdyby PRL trwał do dziś?

Na ile znaczący był wzrost stopy życiowej jaki dokonał się w w czasach PRL? Jak Polacy wyszli na zmianie systemu z socjalistycznego na kapitalistyczny? Aby udzielić odpowiedzi na te pytania najlepiej jest przeanalizować trendy dotyczące wzrostu. W niniejszym artykule przeprowadzimy matematyczną symulację tego ja wyglądałyby płace netto gdyby utrzymano trend wzrostu z okresu Polski Ludowej. We wszystkich obliczeniach uwzględniono realny, to znaczy skorygowany o inflację wzrost płac.

Średnia płaca miesięczna netto w Polsce w 2020 roku wynosiła 3800 złotych. Średni roczny wzrost płac netto, z uwzględnieniem inflacji w Polsce Ludowej w latach 1950-1989 wynosił 3,55% . Przy tym wzroście średnia płaca przez 70 lat z poziomu wzrosłaby 11,5 krotnie i wyniosłaby obecnie 6286 złotych netto.

Zmiana polityki gospodarczej w czasach Edwarda Gierka wywołała najpierw skokowy wzrost poziomu życia a następnie problemy gospodarcze , które stały się źródłem kryzysu lat 80-tych. Co by się jednak stało gdyby utrzymano wzrost z lat 1950-1970?

Średni wzrost płac w Polsce w latach 1950-1970 wynosił 3,5% a więc był nieco niższy niż średnia co wynika z tego, że okres zwiększonej konsumpcji w czasach Gierka zawyża średnią. Jednak w ramach scenariusza w, którym po prostu nie doszło do reform Gierka, utrzymanie PRL było bardziej prawdopodobne.

Trzeba jednak zauważyć poważne różnice między polityką gospodarczą czasów Władysława Gomułki a polityką czasów Bolesława Bieruta. Polityka gospodarcza czasów Bieruta była oparta na zasadach polityki gospodarczej sformułowanej w ZSRR pod kierownictwem Józefa Stalina. Jej głównymi wyróżnikami na tle innych występujących w ramach socjalizmu modeli polityki gospodarczej były:

a) scentralizowane planowanie i decydowanie o alokacji zasobów, skupienie się przede wszystkim na naturalnych (fizycznych) wskaźnikach zamiast abstrakcyjnych wartościach pieniężnych,

b) socjalistyczna dyscyplina pracy i akordowy system premiowania za podniesienie wydajności,

c) przyspieszony rozwój grupy A (produkcja środków produkcji) w odniesieniu do przemysłu grupy B (produkcja konsumpcyjna). Ten element był szczególnie istotny dla utrzymania wysokiej stopy wzrostu

W okresie gomułkowskim nastąpiło odejście od powyższych zasad w kierunku zwiększenia autonomii przedsiębiorstw i zmniejszenia nacisku na priorytetowe traktowanie grupy A. Skutkiem tego było spowolnienie wzrostu gospodarczego a tym samym spowolnienie wzrostu płac.


W scenariuszu, w którym utrzymana zostaje polityka ekipy Bieruta, płace notowały wzrosty i spadki jednak średni wzrost wynosił 3,725%. Gdyby utrzymano ten trend średnia płaca w 2020 roku wyniosłaby 7152 złote.

W najbardziej realistycznym scenariusz zakładającym utrzymanie modelu z czasów Gomułki i brak zmiany polityki gospodarczej po 1970 (a co za tym idzie brak wzrostu epoki Gierka, kryzysu lat 80-tych i 30 lat kapitalizmu) stopa wzrostu płac wynosiła 3,32%. Jednak w pierwszym roku rządów Gomułki ze skokową podwyżką płac związaną z potrzebą zapewnienia stabilności i poparcia nowej ekipie. Należy więc ów rok wykluczyć z obliczania trendu dla czasów Gomułki. Wtedy średni wzrost wyniesie 2,9%. To oznacza, że gdybyśmy w 1970 nie zmienili kursu i utrzymali go do dziś, średnia płaca netto wynosiłaby obecnie 4525 złotych.

Mamy więc 4 scenariusze.

a) Nasza linia czasu gdzie średnia płaca netto wynosi 3800 złotych

b) Wygrzebanie się jakimś cudem z kryzysu lat 80-tych i kontynuacja trendu PRL gdzie wynosiłaby ona 6286 złotych

c) Scenariusz utrzymania polityki gospodarczej Bieruta z płacą netto 7152 złote

d) Scenariusz kontynuacji polityki Gomułki ze średnią płacą netto 4525 złote

Warto spojrzeć na to jak w takim scenariuszu wyglądałaby nasze zarobki w porównaniu z zachodnimi sąsiadami. Średnia płaca w Niemczech netto wynosi 2200 euro, co równe jest około 10 000 złotych. Aby jednak oddać poziom życia musielibyśmy uwzględnić także indeks cen. Oznacza to, że jej siła nabywcza w Niemczech jest równowartością 5327 złotych w Polsce.

Wynika z tego, że w przypadku przynajmniej dwóch scenariuszy nasze obecne zarobki byłyby wyższe od niemieckich. Obecnie siła nabywcza wypłaty przeciętnego Niemca jest o prawie 28% wyższa niż przeciętnego Polaka. W scenariuszu kontynuacji polityki gospodarczej Bieruta zarobki przeciętnego Polaka byłyby o 25% wyższe od zarobków przeciętnego Niemca.

Powyższe dane dają wyobrażenie o tym jak znaczący był wzrost poziomu życia w PRL i jak wielki potencjał miał ten system. Nostalgia za PRL jest nie tyle tęsknotą za przeszłością, co za niespełnioną, alternatywną teraźniejszością i przyszłością.

Źródła: GUS, Eurostat

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mariusz W.
Mariusz W.
3 miesięcy temu

Bardzo ciekawe. Warto do tego dorzucić, że obecna średnia jest mniej miarodajna niż średnia z okresu PRL-u, gdyż wzrosły nierówności społeczne. Wskaźnik nierówności społecznej (współczynnik Giniego) w 1988 roku wynosił 24, obecnie wynosi ok. 33. Tak więc szacunki średniego wynagrodzenia w poszczególnych scenariuszach są jeszcze bardziej na korzyść Polski Ludowej.