Artykuł

PPR – pytania i odpowiedzi

Co w PPR było wyjątkowego?

PPR była partią walki. Powstała w najcięższym momencie polskich dziejów kiedy byt biologiczny narodu był fundamentalnie zagrożony. Powołali ją najtwardsi bojownicy sprawy polskiej demokracji; nie złamały ich katownie sanacji, zdrada Jeżowa, terror gestapowski. Zorganizowali oni w okupowanym kraju grunt pod rewolucję antyhitlerowską. Powołali trzy filary rewolucji – partię, armię i zjednoczony front1. Uznajemy ich determinację za wzór do naśladowania.

PPR była partią odbudowy. Dokonała ona dziejowych przemian społecznych stanowiących kontynuację rewolucji 1918 roku – rewolucyjnych rządów Daszyńskiego i Moraczewskiego. PPR przeprowadziła reformę rolną, pod jej kierownictwem dokonał się wielki awans społeczny, zorganizowano na fundamentach narodowych nowy przemysł, rozbudzono w ciemnym ludzie rządzę wiedzy, podniesiono poziom materialny i kulturalny mas. Wszyscy; niezależenie od swojej oceny PPR jesteśmy jego dziećmi. Nowotko, Mołojec, Finder, Gomułka, Bierut – są ojcami polskiego społeczeństwa i naszymi nauczycielami rewolucyjnej teorii; jest nią marksizm-leninizm.

PPR była partią godności. Pod jej kierownictwem naród polski przeprowadził wielką rewolucję godnościową lat 1944-1947. Obalono władzę niemieckich okupantów, następnie fabryki, folwarki, huty, stocznie zostały przejęte przez robotników zorganizowanych w ludową armię. Dawni parobkowie bauerów i obszarników stawali się gospodarzami i bojownikami sprawy polskiej demokracji. Na drogę uczłowieczenia słowiańskich podludzi Polaków wprowadziła właśnie PPR.

PPR jest zwycięską tradycją. Najcięższy terror antykomunistyczny zbudował najtwardszych żołnierzy sprawy polskiej demokracji i godności ludu pracującego. Dziś dostrzegając przed nami niezliczone przeszkody – propagandę, otępienie, lenistwo, nihilizm, zdziczenie obyczajów i zbydlęcenie – widzimy w tradycji PPR wielkie źródło rewolucyjnego optymizmu. Droga PPR pokazuje nam że uczciwa analiza marksistowska pozwala nawet niewielkiej grupie bojowników uchwycić i wyrazić obiektywne interesu ludu, a tym samym odnieść zwycięstwo nad reakcją.

Czy PPR była rosyjska agenturą?

Nie. Powyższe sformułowanie jest zwykłym frazesem nacjonalistycznym [endeckim] który miał deprecjonować postępową rolę PPR w polskich dziejach. Nie jest to zresztą nic nowego, przykładowo nacjonaliści albańscy zarzucali tamtejszej partii że była agenturą jugosłowiańską. Dowodem na to miało być to, że przy jej założeniu obecnych było dwóch Chorwatów – delegatów Kominternu. Oczywiście późniejsze wypadki w pełni wykazały fałszywość tych tez.

PPR była partią marksistowsko-leninowską i utrzymała ona przyjazne stosunki z innymi partiami tego typu. Największą z nich, a jednocześnie najbardziej doświadczona była WKP(b) dlatego też nic dziwnego że to na dokonania towarzyszy radzieckich głównie spoglądała PPR.

Jeżeli chodzi o sprawę współpracy ACz z AL to wyciąganie z tego wniosku o agenturalności jest daleko idącym rozszerzeniem. AL współpracowała ze wszystkimi siłami antyhitlerowskimi, ZSRR po układzie Sikorski-Majski był oficjalnym sojusznikiem narodu polskiego i najważniejszym członkiem koalicji antyhitlerowskiej. Należy raczej się zastanowić po czyjej stronie stoją ci, którzy ze współpracy z głównym wrogiem faszyzmu czynią zarzut.

Dlaczego (m)endecy-nacjonaliści nie robią AK wyrzutów o współpracę z wywiadem brytyjskim? Czy nagle agentura w służbie imperializmu zachodniego jest jakoś lepsza niż inne? Czy służba Waszyngtonowi i Londynowi, które po wojnie planowały zrzucać bomby atomowe na Warszawę jest lepsza niż służba ludowi polskiemu wyrażająca się w realizacji wiekowych żądań takich jak reforma rolna?

Na powyższe pytania każdy antykomunista odpowie: tak. Powie „tak” dlatego, że nienawidzi Polski i Polaków, dlatego że jest w gruncie rzeczy zamaskowanym hitlerowcem pałającym nienawiścią do Słowian. Powie „tak” bo dolar pachnie mu lepiej niż złoty, bo „trzeba trzymać z wielkim kapitałem, konsumować dobra luksusowe i paść się na krwawicy mas roboczych”. Im gorzej tym lepiej – oto motto antykomunistów. Od AK do NSZ, od Wolnej Europy do Solidarności, od AWS do PiS.

Należy tutaj również zaznaczyć, że czynienie z agenturalności zarzutu to sprawa śmiechu warta. Polski hymn wszak wychwala francuskiego agenta Dąbrowskiego, który wysyłał Polaków na walki we Włoszech i Hiszpanii. Jak to jest że agent Bonapartego jest bohaterem narodowym, zaś dzielni bojownicy sprawy demokracji polskiej jak Nowotko i Bierut są wyklinani?

Czy komunizm jest tak samo zły jak nazizm?

Antykomunizm w swoim szaleństwie próbuje zrównać komunizm z nazizmem. Tę próbę podjęto w antydemokratycznej konstytucji z 1997. Polskie władze uważają naród za debili, którzy będą stawiać znak równości między napastnikiem i okupantem – Hitlerem, a zdrową przewodnią siłą narodu – PPR. To pomieszanie moralne i umysłowe to fundament bytowy 3 RP. Każdy Polak od zdrady 89 rośnie w warunkach antykomunistycznej psychozy.

Antykomuniści przedstawiają historie jednostek, delikatnie mówiąc. wątpliwych moralnie takich jak Łupaszka czy Bury, żeby dowodzić słuszności utrzymania władzy przez elity przemysłowe, finansowe, religijne i pseudointelektualne. Łupaszkę zabiły komuchy więc należy utrzymać wojsko, policję, więzienia, ale należy oddać fabryki Niemcom i znieść prawo do urlopu! – w tym tonie gardłują nasi przeciwnicy dzień i noc.

Jeżeli ktoś nie odróżnia napaści od obrony, wojny od pokoju, zniszczenia od dzieła odbudowy to powinien czym prędzej trafić do Tworek albo Choroszczy. Każdy więzień Oświęcimia który przeżył hitlerowski terror nie posiada żadnych wątpliwości o tym że istnieje fundamentalna różnica między komunizmem, a nazizmem.

Czy tradycje PPR są legalne w Polsce?

Nie przejmujemy się tym. Polska to dzikie, autorytarne państwo, regularnie występujące przeciwko klasie robotniczej. Te same władze które decydują o legalności, obkładają proletariat kolejnymi podatkami żeby starczyło na subwencje dla kułaków i prywaciarzy. Ci sami którzy chcą decydować o tym co jest legalne sami żyją z bezprawnego wyzysku.

Pytanie takie miałoby znaczenie gdyby Odrodzenie-PPR miało na celu swoją rejestrację. My takiego celu nie mamy!

Jako partia zwolenników demokracji polskiej Odrodzenie-PPR nie uznaje antydemokratycznej konstytucji z 1997. Odrodzenie-PPR nie może podporządkować się konstytucji, która odbiera ludowi prawo odwołania posła w czasie kadencji. Nie może uznać prawa, które znosi prawo naturalne kobiet do posiadania własnego ciała. Nie może tolerować prawa, które umacnia rynkowe zdziczenie.

1Partia – PPR, armia – AL, zjednoczony front – Centralna Komisja Porozumiewawcza Stronnictw Demokratycznych

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o