Artykuł

Folwark zwierzęcy – interpretacja realna, nie ideologiczna

Słychać było dwanaście wściekłych głosów, a wszystkie brzmiały jednakowo. Nie było już

żadnych wątpliwości, co się zmieniło w ryjach świń. Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na

świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się

połapać, kto jest kim.

Powyższy – ostatni akapit – cytat z książki będzie kluczowy dla wyłożenia o co w Folwarku chodziło.

Bajka Orwella obrosła dużą warstwą mitologii i nieporozumień wynikających przede wszystkim z nieznajomości historii ruchu robotniczego. Dlatego też dla klarowności zaznaczmy: od pierwszych dni republiki radzieckiej pojawiały się głosy, że Rosja socjalizmu/komunizmu nie zbuduje. Mówiąc komunizm mamy tutaj na myśli ustrój społeczny, a nie deklaracje polityczne kierownictwa. Od 1927 Lew Trocki zaczął krytykować ZSRR że jest to zdegenerowane państwo robotnicze oraz państwowy kapitalizm.

Należy więc zaznaczyć, że istniały duże grupy w obrębie ruchu robotniczego na zachodzie, które oskarżały bolszewików o to że nie zrealizowali socjalizmu/komunizmu, tylko że w istocie realizują kapitalizm. Wszystko to niezależnie od politycznych deklaracji samych bolszewików.

W tych kręgach obracał się sam Orwell czy to będąc członkiem trockistowskiej Partii Robotniczej Zjednoczenia Marksistowskiego (POUM) w Hiszpanii, czy potem będąc w Niezależnej Partii Pracy (ILP).

Orwell nigdy sam w ZSRR nie był więc całą swoją wiedzę o tym kraju czerpał ze przekazów pośrednich, zaś jego afiliacja polityczna wyraźnie wskazuje że były to przekazy w tonie Trockiego i innych krytyków ZSRR „z lewa”.

Folwark zwierzęcy jest w powyższej narracji w pełni osadzony. Oznacza to że tak – Orwell starał się dokonać alegorii historii ZSRR, ale to oznacza też że cała ta alegoria była budowana na wyobrażeniach trockistowskich. Oznacza to że zarzut postawiony bolszewikom w książce brzmi «przywróciliście kapitalizm», a nie «zrobiliście rewolucję».

Cała fabuła powieści; od buntu zwierząt do ostatniego akapitu jest historią jak wąskie kręgi przy pomocy przemocy i prawnego sankcjonowania likwidacji wartości egalitarnych („zwierzęta są równe i równiejsze”) przywracają KAPITALIZM.

Wszystkie złe działania podejmowane przez rząd świń, polegają na normalizacji stosunków Folwarku z resztą świata – z przestawieniem się na działalność komercyjną (sprzedaż konia na klej) i nawiązaniem kontaktów handlowych z innymi gospodarstwami. Innymi słowy, cały problem z rządem świń w książce jest taki, że wracają one do stanu przed rewolucją, tzn. do kapitalizmu.

Cały komizm powyższej sytuacji polega na tym, że książkę opisującą niesprawiedliwość kapitalizmu i metody potrzebne do jego przywrócenia (brak demokracji, utowarowienie pracy) przedstawia się jako ostateczny cios w wartości socjalistyczne i finalne namaszczenie kapitalizmu na jedyny święty i sprawiedliwy ustrój.

My się oczywiście ze sposobem przedstawienia ZSRR proponowanym przez Orwella i Trockiego nie zgadzamy, ale jest to inna sprawa. My uważamy że Kraj Rad faktycznie [do momentu destalinizacji] był próbą budowy egalitarnej, demokratycznej wspólnoty pracy. Nasza niezgoda na alegorię przedstawioną przez Orwella jednak nie jest tożsama z przyzwoleniem na to, żeby wrogowie wartości socjalistycznych, demokratycznych i egalitarnych wycierali sobie mordę pracami krytykującymi powrót do kapitalizmu, cynicznie przy ich pomocy broniąc systemu kapitalistycznego.

NO PASARAN!

Dodaj komentarz

avatar

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

  Subscribe  
Powiadom o