Świat Wiadomości

Coś wspaniałego! Stalinowski kebab w Moskwie!

Niedawno w Moskwie niejaki Stanisław Woltman, pasjonat historii radzieckiej, otworzył lokal z kebabami Stal’in Doner. Chcących tam zjeść to lubiane przez wielu szybkie danie wita wizerunek najwybitniejszego człowieka XX wieku, a obsługa przebrana jest w mundury niepieprzącej się organizacji – NKWD.

Miejsce to zyskało duże zainteresowanie – w 1 dzień u Woltmana stawiło się aż 200 klientów. Niestety tylko tyle, bo lokal zamknęła putinowska policja. Funkcjonowanie kebaba u Stalina wywołało oczywiście sporo emocji. Nie wiemy czy właściciel jest komunistą, miejmy nadzieję, że tak. Wiadomo za to, że będzie próbował reaktywować swoją działalność, a to, jak długo to potrwa, też na ten moment stanowi tajemnicę.

Istotne w kontekście tej opowieści jest fakt, że Stalin jest w Rosji ciągle żywy. Sam pomysł kebaba z jego wizerunkiem może być postrzegany pozytywnie, jako próba ocieplenia i tak już dobrego (choć dalej nie w stopniu wystarczającym) wizerunku Towarzysza Soso, bądź negatywnie, jako potraktowanie go niepoważnie. Ja jednak osobiście chętnie bym się tam wybrał.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments