Artykuł

Krytyka polityki historycznej MLPD

W swoim programie MLPD poświęca cały oddzielny rozdział swojej ideologii na temat tego, dlaczego doszło do przywrócenia kapitalizmu. MLPD słusznie wskazuje na XX zjazd KPZR w 1956 roku jako punkt zwrotny. Zjazd ten zapoczątkował politykę destalinizacji, która skutkowała nie tylko unikaniem upamiętnienia postaci Józefa Stalina, ale także odcięciem się od dorobku teoretycznego marksizmu-leninizmu zbudowanego w jego czasach. Pisaliśmy o tym również my w artykule: https://odrodzenie.fr/2020/03/05/fatalne-skutki-destalinizacji/ 

Niestety dalej w programie znajdujemy szkodliwe uproszczenia i przesadne oceny zacierające prawdziwy obraz historii systemu socjalistycznego, którego degeneracja była procesem stopniowym a nie jednostkowym aktem. Odejście od socjalistycznych zasad planowania i stalinowskiej dyscypliny partyjnej było oczywistym błędem, i krokiem w kierunku przywrócenia panowania burżuazji. Czy można jednak się zgodzić ze stanowiskiem MLPD, która twierdzi, że właśnie w tym momencie partia stała się nową burżuazją? Nie, nie można.  

Działacze partyjni i urzędnicy nie byli właścicielami środków produkcji. Nawet wtedy, gdy dochodziło do nadużyć i defraudacji właścicielem środków produkcji był ogół społeczeństwa. Przyjmując twierdzenie przeciwne musielibyśmy za kapitalistów uznać nie właścicieli środków produkcji zgarniających zyski, ale menadżerów, zarządzających nimi. Zarządzanie środkami produkcji poprzez planowanie gospodarcze przez decydentów partyjno-państwowych nie oznacza, że stają się oni klasą panującą. Gdyby tak było to oznaczałoby, że w ustroju dzisiejszym to nie pobierający dywidendy właściciele udziałów w przedsiębiorstwach kapitalistycznych są kapitalistami, ale zarząd i menadżerowie. Oznaczałoby, że to nie ci co pobierają dywidendy bogacą się na wyzysku, ale jakaś biurokratyczna warstwa menadżerów. Jest to oczywiście pogląd absurdalny. Podobnie też należy pamiętać, że pojawiające się w systemie kapitalistycznym przypadki afer, w których pracownik szczebla kierowniczego oszuka udziałowców (kapitalistów), nie dają podstawy do tego by twierdzić, że to kierownicy i menadżerowie a nie właściciele przedsiębiorstw są klasą panującą.  

To prawda, że w wyniku destalinizacji przypadki nadużyć i korupcji zaczęły stawać się coraz powszechniejsze jednak nie było to zjawisko, które negowałoby ogólnospołeczny charakter własności i robotniczy charakter ówczesnej władzy. Oczywiście, że przed 1956 władza znacznie lepiej rozumiała i reprezentowała interes klasy robotniczej, to jednak nie znaczy, że w okresie późniejszym partie ZSRR i krajów demokracji ludowej przestały je reprezentować. Gdyby partia elity partyjne były burżuazją już po 1956 nie potrzebowałby angażować się w proces prywatyzacji po 1989. Nikt z obozu partyjnego nie wziąłby udziału w dzieleniu łupów w postaci zakładów i innych przedsiębiorstw, gdyby stanowiły one już własność elity partyjnej.  

Kraje socjalistyczne nie były imperialistyczne. ZSRR nie miał żadnych korzyści ze swoich relacji z innymi krajami. ZSRR nie był imperialistyczny, bo sam już jego ustrój gospodarczy uniemożliwiał mu drenaż kapitału za pomocą lichwy i inwestycji zagranicznych. Właśnie ta niemożność wyzysku ekonomicznego swojej strefy wpływów była jedną z przyczyn jego przegranej w zimnej wojnie, bo kiedy USA zarabiały na poszerzaniu swojej strefy wpływów to ZSRR ponosił tego ogromne ekonomiczne koszty. Związek Radziecki w ramach RWPG sprzedawał krajom socjalistycznym surowce poniżej ceny rynkowej. Jeśli ZSRR był imperialistyczny, to gdzie niby radzieckie przedsiębiorstwa lokowały swój kapitał i wywoziły zyski z innych krajów? Gdzie radzieckie korporacje międzynarodowe? No właśnie, nie było czegoś takiego i dlatego też nie było niczego takiego jak „radziecki imperializm”. 

MLPD czyni także, bezsensowny zarzut wobec ekipy Józefa Stalina krytykując ją za podporządkowanie organów bezpieczeństwa partii. MLPD neguje w ten sposób marksistowsko-leninowską naukę o partii jako przewodniej sile rewolucji. Jest to praktycznie wyrzekanie się leninizmu. MLPD upatruje źródeł degeneracji w partii zaś rozwiązania w większej aktywności i decyzyjności pozapartyjnych mas. Zapomina jednak, że tylko partia może być nośnikiem awangardowej świadomości opartej na światopoglądzie naukowym. Wiedza partii jest niezbędna dla podejmowania właściwych decyzji państwowych a sama cierpliwa agitacja to za mało by zaszczepić ją masom. Potrzebne jest narzucenie pewnych działań by wykazać słuszność kierunku metodą faktów dokonanych stanowiących najsilniejszy, bo namacalny argument.  

MLPD krytykuje centralistyczne metody podejmowania decyzji w ZSRR czasów stalinowskich. Nie rozumie najwidoczniej, że taki centralistyczny model wynika z samej natury gospodarki centralnie planowanej. Niezrozumienie ekonomicznych wymogów rozwoju socjalizmu jego zwycięstwa nad kapitalizmem prowadzi MLPD do popierania wystąpień antysocjalistycznych takich jak próba sabotażu systemu socjalistycznego dokonana w NRD w 1953 roku. Strajk przeciw zwiększeniu nakładów inwestycyjnych był strajkiem przeciw zmniejszaniu dystansu do przodujących gospodarek kapitalistycznych. Był to strajk przeciw wykorzystaniu możliwości jakie dla przyrostu sił wytwórczych stwarza system socjalistyczny. Ten zaś przyrost był niezbędny, aby pokonać na polu gospodarczym bogate mocarstwa imperialistyczne i by realizować jak najszybciej cel zniżenia cen. Cel, który jest miarą postępu w dążeniu do komunizmu. 

Podsumowując; błędne oceny MLPD na polu polityki historycznej prowadzą tę partię nie tylko do utraty argumentów w postaci sukcesów gospodarki socjalistycznej po 1956, ale także do poważnych błędów w teorii. Główne błędy to umniejszanie roli partii awangardowej w walce o obalenie globalnego kapitalizmu i wyzwolenie całego potencjału twórczego jaki daje socjalizm a jaki jest niezbędny dla zachowania dorobku poprzednich epok i przejścia do etapu komunizmu. Partia komunistyczna musi pełnić kluczową rolę w systemie socjalistycznym i dlatego w wypadku jej degeneracji nic nie może jej uratować z zewnątrz. Nie są tego zrobić także masy bezpartyjne. Niezorganizowane w partię masy nie będą w stanie samorzutnie i oddolnie przeprowadzić przekształceń i utrzymać zdobyczy socjalizmu. Wiara w to, że samodzielność mas jest na tyle duża by były one w stanie pokierować rozwojem systemy oddolnie, przy jedynie doradczym głosie partii, jest naiwnym wypaczeniem anarchistycznym. Błędem jest także potępianie centralizacji oraz popieranie populistycznych wystąpień mających na celu sabotaż socjalistycznego rozwoju gospodarczego w celu wytworzenia fałszywego obrazu socjalizmu jako systemu mniej sprzyjającego wzrostowi gospodarczemu niż kapitalizm. Owe problemy zostały już poruszone w artykułach na Odrodzeniu Komunizmu: 

Również oceny krajów takich jak ZSRR jako imperialistyczne zacierają właściwe, leninowskie znaczenie terminu „imperializm”. To zaś może prowadzić na polu taktyki do wspierania rzeczywiście imperialistycznej polityki w celu walki z urojonym „socjalimperializmem”. 

O ile należy potępić rewizjonizm XX zjazdu KPZR i odejście od podstaw marksistowsko-leninowskiej nauki o budownictwie socjalistycznym, należy także potępić rewizjonizm niemieckich maoistów. Należy zwalczać rewizjonizm, ale nie w tak głupi sposób jak robi to MLDP, ponieważ takie lekarstwo może okazać się nie lepsze od choroby. Czy zastępowanie jednego rewizjonizmu innym antynaukowym stanowiskiem jest antyrewizjonizmem? Nie, nie jest. Czy zatem można nazwać maoistów z MLPD antyrewizjonistami? Nie, nie można. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Formbi
Formbi
3 miesięcy temu