Polska Wiadomości

„Ludzkie klatki”, czyli o wzroście cen mieszkań w Polsce

2021 będzie rokiem kolejnych gwałtownych wzrostów cen mieszkań na rynku mieszkaniowym. O ile w samym 2020 roku mieszkania na rynku pierwotnym zdrożały o 7,5 proc., a na rynku wtórnym o 5,6 proc, tak w kolejnych latach ta liczba ma się podnieść o 1/4 lub nawet 1/3, co jest kosmiczną sumą, zwłaszcza, że obecnie sytuacja finansowa wielu milionów Polaków przez ostatni rok znacznie się pogorszyła, a to za sprawą pandemii koronawirusa. Dodatkowo cały czas mocno wzrasta popyt na nowe mieszkania. Obecnie przez coraz bardziej rosnące ceny mieszkań w miastach coraz popularniejsze stają się małe mieszkania o bardzo małych kilkumetrowych wymiarach. Wszystko to można streścić do tezy, że ludzie przez niewydolność systemu kapitalistycznego zmuszani są do zamykania się w ludzkich klatkach. 

System mieszkaniowy za czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej był znacznie wydajniejszy od dzisiejszego, mimo zarzucania mu wielkiej niewydolności, w tym głównie w latach 80. Według aktualnych danych, w latach 44-89 wybudowano ok. 5 milionów mieszkań, które obecnie zamieszkiwane są przez 50% obywateli. Każdy obywatel miał zapewnione ciepłe i przestronne mieszkanie w zamian za przymus pracy, na którego odbiór musiał czekać wyznaczony czas. I o ile istnieje argument za tym, że pomimo, iż faktycznie budowano więcej i zapewniano dach nad głową większej ilości osób, tak te mieszkania są bardzo słabe od technicznej strony… I jest to całkowity fałsz. Mieszkania z PRLu uznaje się za bardziej wytrzymałe od współczesnych. Współcześnie buduje się mniej i to znacznie gorzej, niż kiedyś, dodatkowo buduje się swoiste klatki dla przeciętnych Polaków, a dla burżuazji stawia się wielkie apartamenty.  

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments