Artykuł

Rok 2021 może być punktem zwrotnym w historii Chile -wywiad z Danielem Jadue

Daniel Jadue to jedna z najbardziej znanych postaci w obecnej chilijskiej polityce. Od 2012 roku jest burmistrzem Recoleta, miasta przemysłowego w obszarze metropolitalnym Santiago, gdzie promował szereg rozwiązań prospołecznych, które doprowadziły go do popularności na szczeblu krajowym. Jest jednym z najsilniejszych przywódców opozycji, a jego nazwisko jest na czele sondaży w wyborach prezydenckich w 2021 roku. Od 1993 roku jest członkiem Komunistycznej Partii Chile, jednej z największy komunistycznych partii na świecie – liczącej obecnie ponad 80 tysięcy członków.

W tym wywiadzie Daniel Jadue analizuje możliwości chilijskiej lewicy na ten rok, w którym zmieniona zostanie konstytucja odziedziczona po rządach A. Pinocheta, w kwietniu odbędą się wybory parlamentarne a w listopadzie prezydenckie.

MARIA CLARA:
Ten rok 2021 zapowiada się jako punkt zwrotny dla najnowszej historii Chile. Zarówno podczas kwietniowych wyborów parlamentarnych, jak i listopadowych wyborów prezydenckich. W obu wyborach lewica ma szansę na dobre wyniki, jak analizuje Pan, co się dzieje w tym roku?

DANIEL JADUE:
Zgadzam się, że po raz pierwszy od wielu lat lewica będzie w stanie osiągnąć cele, do których dążyła od trzech dekad i że nigdy nie stanęła przed realną możliwością ich osiągnięcia.

Dzieje się tak, gdy większość Chilijczyków zdecydowała się w 1990 roku zaufać tezie Concertación de Partidos por la Democracia, która głosiła, że ​​wyjście z wojskowej dyktatury jest możliwe dzięki konstytucji dyktatury, modelowi dyktatury. Bezkarności za zbrodnie dyktatury. Ale także nadanie ciągłości kulturze organizacyjnej instytucji, które rządziły w okresie dyktatury i pozostają nienaruszone do dziś. Zwłaszcza w siłach zbrojnych oraz porządku i bezpieczeństwa.

Model podążał tą samą drogą co dyktatura i myślę, że niewygodna prawda zaczęła wychodzić na jaw. Concertación de Partidos por la Democracia, chilijska socjaldemokracja, która była w rzeczywistości neoliberalna, ukryła przed Chile tą niewygodną prawdę: że w jej obrębie doświadczyli procesu ideologicznej konwergencji w sferze gospodarczej z dyktaturą. I że dlatego byli tak samo przekonani jak dyktatura, że ​​model, który mieliśmy, był tym, na który zasłużyło Chile. Ta teza zaczęła się najpierw ujawniać, a potem przeżywać kryzys, ustępując miejsca protestom.

Przechodzimy do roku 2019 kiedy to dwa miliony ludzi na ulicach woła o to samo, o co Partia Komunistyczna wołała 30 lat temu jako mniejszość. Kiedy patrzysz na protest, nie widzisz żadnego oryginalnego roszczenia. Żadnego żądania, które jest nowatorskie. Są dokładnie takie same, jakie my mieliśmy podczas mniejszych protestów w latach 90-tych, ale dziś stały się podstawowym wspólnym mianownikiem współczesnej myśli.

I dlatego poza faktem, że strach przed etykietowaniem nadal istnieje i wiele osób twierdzi, że bunt ten nie jest ani lewicowy, ani prawicowy, to ostatecznie przekonania i propozycje lewicy stają się podstawą myślenia społeczeństwa chilijskiego. To bardzo niezwykłe.

MARIA CLARA:
Protesty w 2019 r. rzuciły wyzwanie neoliberalnemu modelowi, który wywodził się z dyktatury i był kontynuowany w demokracji, podważyły status quo, jednak nie wydaje się, aby istniała wyraźna polityczna reprezentacja tej mobilizacji ludowej. Nie ma partii, lidera ani wodza, który jednoczył by lud. Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje?

DANIEL JADUE:
Ma to związek z procesem historycznym, ponieważ powrót demokracji w Chile w 1990 roku czasowo zbiega się z upadkiem ZSRR i bloku wschodniego, z ideologicznym kryzysem lewicy. Tak więc chilijska lewica próbuje się odbudować, wychodząc z dyktatury, która zniszczyła całą tkankę społeczną, a także rozpoczęła brutalną kampanię przeciwko jej myśleniu. Do tego dochodzi kryzys „projektu historycznego” lewicy.

To utrudnia dyskusję na temat chilijskiej rzeczywistości politycznej. Lewica powróciła w czasie, kiedy powstały wszystkie tezy z początku lat 90-tych z Fukuyamą i “końcem historii”, z jedną neoliberalną ideą, z wizja całkowitej ideologicznej hegemonii neoliberalizmu. Kiedy to zaczyna kruszeć, lewica znowu się odradza.

Najpierw odradza się w Ameryce Łacińskiej, ale Chile wykazuje opóźnienie z powodu kulturowego wpływu tego, czego doświadczaliśmy. Myślę, że to właśnie zaczęło się zmieniać i ponownie uwidacznia się idea, nie historyczna, ale transformacji i przezwyciężenia neoliberalizmu. Dlatego uważam, że dziś na świecie panuje zgoda co do tego, że neoliberalizm jest nieperspektywiczny.

MARIA CLARA:
Komunistyczna Partia Chile, w przeciwieństwie do swoich latynoamerykańskich rówieśników, zaczęła przejmować rząd i ważne stanowiska w państwie, ale wraz z przemianami demokratycznymi została ponownie zmarginalizowana. Zaczęło się to zmieniać w ostatnich latach, a dziś twoja postać i sposób, w jaki mierzysz w sondażach, odpowiada za pewien powrót na podium sceny politycznej. Co sprawiło, że jesteście z powrotem w pozycji dominującej w systemie politycznym?

DANIEL JADUE:
Myślę, że pierwszą rzeczą jest wierność zasadom i wartościom, a nie formalnym strukturom. Partia pozostaje zaangażowana w dobro większości i obronę praw pracowniczych. Poza dyskusją, czy sowieckie doświadczenie lub jego upadek oznacza koniec tego historycznego projektu, czy też potrzebę przezwyciężenia neoliberalizmu, podstawą działań partii jest kontynuowanie pracy bardziej nad kierunkiem, drogą niż nad projektem.

Jest to droga solidarności, podstawowych praw i krytyki nadużyć systemu. Kiedy sytuacja ta staje się trwała, daje ci również możliwość dotarcia do małych przestrzeni władzy, w których Partia Komunistyczna pokazuje, że życie może być zupełnie inne. Na przykład poprzez kierownictwo samorządów, gdzie pokazuje, że przy niewielkich zasobach może poprawić życie tysięcy ludzi.

To zaczyna mieć wpływ na cały kraj, a nawet poza granicami. Dlatego partia zaczyna odzyskiwać swoją historyczną wartość.

I powtarzam: tezy neoliberalnej hegemonii zaczynają upadać, a tezy tego konglomeratu ludzi zaczynają się przewartościowywać, niezależnie od tego, że efekty antykomunistycznej i nienawistnej kampanii wciąż pozostają. Pomimo, że Partia Komunistyczna nigdy nie rządziła Chile samodzielnie, nigdy nie brała udziału w dyktaturze, nigdy nie dokonała zamachu stanu i nigdy nie była protagonistą łamania praw człowieka. A jednak jesteśmy obwiniani za wszelkie zło, jest to trochę niepoważne i ludzie zaczynają to rozumieć.

Dlatego mamy nadzieję, że w następnych wyborach dokonamy bardzo istotnego skoku.

MARIA CLARA:
Jest pan burmistrzem drugą kadencje w Recoleta. Dla tych, którzy mogą nie znać Twojej kariery, jak przebiegał proces dotarcia do samorządu i zarządzania małą gminą bez utraty tej transformacyjnej perspektywy? Jakie działania zostały podjęte, które pozwoliły na pewną rozpoznawalność na poziomie krajowym?

DANIEL JADUE:
Po pierwsze, zaczyna się od celu makro: że samorządy powinny istnieć wyłacznie po to, by uczynić życie ludzi tańszym, upraszczać i ułatwiać. I że musi interweniować, gdy wolny rynek doprowadza do systematycznych nadużyć, które godzą w ludzi.

Biorąc pod uwagę, że mamy neoliberalny system, który uniemożliwia jakiejkolwiek części państwa angażowanie się w politykę ekonomiczną, musieliśmy zaprojektować formułę, która pozwoli nam wejść w konkurencję rynkową bez ingerowania się w politykę handlową. To jest dość skomplikowane.

Zaczęliśmy projektować powszechny zestaw usług i biznesów non-profit. Gmina pokrywa koszty operacyjne, jest kupowana po jednej wartości i sprzedawana po tej samej wartości. Brak zysku powoduje, że nie jest to definiowane jako akt handlowy.

Tak więc w Recoleta jako pierwsze pojawiły się “powszechne” apteki, “powszechni” optycy, “powszechne” biblioteki, “powszechne” sklepy muzyczne, otwarta szkoła i “powszechne” nieruchomości: miejskie domy wynajmowane za nie więcej niż 20% dochodu rodziny, w sytuacji gdzie cena komercyjna może wynosić do 70% lub 80%.

Wszystko to mocno rozlało się po kraju, doprowadziło nas do przekroczenia granic gminy. Na przykład “powszechne” apteki były naśladowane w prawie 200 z 345 gmin Chile.

Przed aptekami “powszechnymi” 60 gmin nie posiadało żadnej apteki. A przed “powszechnymi” optykami było 213, które nie miały żadnych optyków. Przed “powszechnymi” bibliotekami było 297 gmin (ponad 80% terytorium kraju), w których nie było żadnych bibliotek.

W końcu wpływa to na cały kraj i ludzie zaczynają dostrzegać, że jest to kraj, o którym marzymy. Kraj, w którym pojawia się idealne, sprawiedliwe, zrównoważone miasto w 15 minut. Gdzie ludzie mogą zaspokoić większość swoich życiowych potrzeb na odległość nie większą niż 15 minut marszu.

Taka strukturyzacja zaczyna się pojawiać, gdy w ramach polityki państwa narzuca się uczciwą cenę. Jest to bardzo niezwykłe w kontekście, w którym rynek był wszechobecny i wszechmocny.

MARIA CLARA:
Opierając się na tym całym doświadczeniu i tej drodze, jak wyglądało zmierzenie się z pandemią koronawirusa ze strony samorządu lokalnego i rządu, który ma własne sposoby radzenia sobie z pandemią?

DANIEL JADUE:
Było to dość skomplikowane, bo dodatkowo w ramach strategii tego rządu w pierwszym etapie pandemii nie uwzględniał on samorządów. Następnie opuścił całą podstawową służbę zdrowia, odmawiając jej informacji, a przede wszystkim nie wyrażał chęci współpracy.

To był najtrudniejszy etap, ponieważ byliśmy silnie dyskryminowani przez rząd centralny w związku z podejmowanymi działaniami. Istnieją bogate gminy, które rząd poddał kwarantannie, kiedy odnotowano 56 przypadków na 100 000 mieszkańców, a spodziewano się, że mamy ponad 350 przypadków na 100 000 mieszkańców.

Dlatego równolegle zaczęliśmy opracowywać strategie z alternatywnymi lekami i terapiami. Rząd był bardziej zainteresowany obroną interesów korporacji niż zdrowiem ludzi.

Ta polityka, którą opracowaliśmy, opłaciła się, gdy mogliśmy zacząć ją wdrażać po piątym miesiącu. Wtedy też rząd musiał zrozumieć i uwzględnić to, że jego polityka zakończyła się całkowitą porażką i zacząć myśleć o samorządach i powszechnej służbie zdrowia.

Pozwoliło to w taki czy inny sposób, przynajmniej w naszej gminie, przejąć kontrolę nad zarządzaniem pandemią. To znacznie poprawiło statystyki w ostatnim czasie, mimo że strategia rządu pozostaje całkowicie błędna. Myślę, że temat zaczął się dużo wcześniej. Obecnie szczepionki pojawiają się rok po rozpoczęciu kryzysu. Był to rok, w którym rząd nie miał strategii.

MARIA CLARA:
Ostatnio Partia Komunistyczna i Szeroki Front, przestrzeń która przez pewien czas były postrzegana z podejrzliwością, osiągnęły porozumienie wyborcze na kwietniowe wybory. Czy uważa Pan, że ten niedawny sojusz ma szansę wyjść poza ten moment wyborczy i stać się prawdziwą opcją władzy? w Chile?

DANIEL JADUE:
To jest przedmiotem dyskusji. Uważam, że możliwość wykraczania poza to porozumienie jest coraz większa. Trzeba jednak przyznać, że w ramach Szerokiego Frontu istnieją sektory, które czują się bliżej neoliberalnej socjaldemokracji niż głębszego projektu transformacji.

Ale część Szerokiego Frontu zaczyna zbliżać się do pozycji, które wcześniej zaatakowała, co generuje wewnętrzny konflikt. Szeroki Front również opiera swoje główne działania polityczne na nadmiernym parlamentaryzmie, który ma swoje wady. Ponieważ przychodzą odgrywać polityczną nadbudowę i zapominają o regionach.

W rzeczywistości istnieją potężni przywódcy Szerokiego Frontu, którzy przez osiem lat Kongresu nie byli w stanie wykonać regionalnej pracy, która pozwoliłaby im spokojnie patrzeć w przyszłość w kategoriach wyborczych. To głosy, które pojawiają się w rozmowie i utrudniają strategiczną debatę, ponieważ oczywiście istnieją osobiste interesy, które pośredniczą w tej możliwości.

Będziemy nadal dokładać wszelkich starań, aby zawrzeć sojusz z Szerokim Frontem, ale są tam sektory, które wciąż uważają, że aby zadbać o swoją renomę, muszą awansować do pierwszej tury wyborów prezydenckich z własnym kandydatem. Mamy nadzieję, że ta dyskusja będzie się dalej rozwijać, posuwać naprzód i będziemy nadal pracować na rzecz jedności lewicy, która naszym zdaniem jest niezbędna, aby móc zaoferować Chile antyneoliberalną alternatywę.

MARIA CLARA:
Wspomniał pan, że Chile odstawało od reszty Ameryki Łacińskiej i postępu niektórych postępowych i lewicowych rządów. Jednak w ostatnich latach region przeszedł konserwatywną ofensywę, w kilku krajach triumfowały rządy prawicowe, doszło do przewrotów, a ostatnio wydaje się, że wraca na arenę sporu. Postępowe przestrzenie zwyciężyły w Meksyku i Argentynie, demokracja odrodziła się w Boliwii Jak widzisz scenariusz Ameryki Łacińskiej na najbliższe lata i jakie wyzwania stoi przed lewicą na poziomie kontynentalnym?

DANIEL JADUE:
Kiedy Macri wygrywał i Bolsonaro wygrywał, wielu ludzi w Ameryce Łacińskiej zaczęło mówić o neoliberalnym powrocie. Że skończył się czas lewicy. Nigdy nie kupiłem tego gadania, ponieważ mam głębokie przekonanie: program neoliberalny jest nie do pogodzenia z demokracją.

Program neoliberalny ma na celu obronę stopy zysku przedsiębiorstw, czyniąc życie ludzi niepewnym. Chcą także płacić mniejsze podatki, aby ograniczyć zdolność państwa do zwracania ludziom co miesiąc tego, do czego są niedofinansowani. Ponieważ kapitał tworzy bogactwo, płacąc pracownikom mniej niż warta jest ich praca.

Zaczynam od tego przekonania. Z tego powodu każdy odwrót od lewicy jest przede wszystkim ich własną odpowiedzialnością i może w pewnym sensie oznaczać bardzo tymczasowe i ograniczone odrodzenie prawicowych alternatyw. Ale te alternatywy trwają tak długo, jak trwał Macri, tak długo, jak trwał pucz w Boliwii.

Po powrocie do władzy zaczynają wdrażać program neoliberalny i odkrywają, że ludzie go nie tolerują. Dlatego jest to niezgodne z demokracją.

Przechodząc do drugiej części pytania. Wyzwaniem dla lewicy jest przede wszystkim osiągnięcie jedności. I tu trzeba zrozumieć jedną rzecz: niezwykle aroganckie jest myślenie lewicy, że 40 lat życia w neoliberalizmie istotnie nas nie zmieniło. Dlatego musimy bardziej ufać naszym współpracownikom i sobie.

Jest dużo osobistego interesu, dużo kłótni, a to prowadzi do niepotrzebnego frakcjonizmu. Dlatego pierwszym wyzwaniem jest postawienie zbiorowego interesu nad jednostką i osiągnięcie jedności.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments