Artykuł

Socjalfaszyści znowu z rakiem

Józef Stalin powiedział, że socjaldemokracja jest obiektywnie lewym skrzydłem faszyzmu, a do rzekomych lewicowców spod znaku róży przyległo w środowisku marksistowsko-leninowskim określenie socjalfaszyści. I słusznie. Od tamtych czasów minął już prawie wiek, warunki się zmieniły, ale wnioski pozostały słuszne i socjaldemokraci znowu nam udowadniają, dlaczego faktycznie są lewym skrzydłem faszyzmu i powinni tak być nazywani. Mianowicie dnia dzisiejszego posłanka Lewactwa (bo lewicą ciężko nazwać ten socjalfaszystowski twór) Monika Pawłowska popisała się z jednej strony swoim uznaniem dla powojennych, prawicowych bandytów i terrorystów spod znaku NSZ, zwanych dziś Żołnierzami Wyklętymi, a z drugiej strony swoją wrogością w stosunku do prawdziwie lewicowej młodzieży z szeregów FMS, piszącej jak najbardziej trafnie o tamtym okresie historii naszego kraju z perspektywy lewicowej. Widoczne jest to na tym zrzucie z ekranu.  

Co tu dużo komentować. Niebywały pokaz ignorancji, zaślepienia prawicowo-burżuazyjną propagandą i podręcznikowy przykładu nielewicowego zachowania. Trzeba też zaznaczyć, że posłanka Pawłowska chwaliła się w mediach społecznościowych także tym, jak składa kwiaty leśnym terrorystom. Zachowanie to jest kolejnym dowodem na to, jak bardzo sejmowa Lewica nie ma z prawdziwą lewicą kompletnie nic wspólnego, nie mówiąc już o jakiś związkach z socjalizmem. Udowadniali nam to już nieraz, a karygodne zachowanie w stylu błazna ich posłanki to tylko kolejny epizod tego, akurat jeden z mocniejszych do tej pory. Pani Pawłowskiej radziłbym zaś przepisanie się do Konfederacji, bo pomimo, że i Wiosna i Konfederacja to partie burżuazyjne i nie lewicowe, to to ta druga jest jednak bardziej odpowiednia i swoista dla takich zachowań i takiego środowiska. Koniecznie trzeba wspomnieć jeszcze, że lewacka Monika straszy młodych lewicowców z FMS pozwem sądowym za głoszenie prawdy historycznej w obliczu IPNowskiej narracji, której zresztą sama jest orędownikiem. Pomijając już fakt, że gdyby faktycznie to zrobiła, skompromitowałaby się w środowisku jeszcze bardziej i raczej nie wyszłoby jej to na dobre, toteż prawdopodobnie tego nie zrobi, ale jako komuniści i współtowarzysze solidaryzujemy się z Towarzyszami Maćkiem, Emily i Arkiem w obliczu lewackiej nagonki, która na nich spadła. ŁAPY PRECZ OD NICH! NIECH ŻYJE GODNA, LEWICOWA, SOCJALISTYCZNA MŁODZIEŻ!  

Na koniec przypomnę jeszcze fakt, że na konwencji Lewactwa tydzień temu mówiono tyle o daniu młodym głosu. Ta, widzimy teraz właśnie, jak wygląda tego praktyczna realizacja. Jeśli powielasz propagandę burżuazyjną i mówisz o tym, jak bardzo ten kapitalizm wspaniały nie jest oraz propagandę IPNu klepiąc do znudzenia o tym, jak bardzo to komunizm i PRL złe nie były, to wtedy zostajesz poklepany po główce i możesz liczyć na oficjalne wsparcie. Ale nie daj Boże jako członek czegoś deklarującego się jako lewica powiesz coś faktycznie lewicowego, coś antykapitalistycznego, coś na przekór IPNowskiej propagandzie. O nie, nie, nie! Wtedy jesteś natychmiast uciszany i straszony sądem. Na sam koniec przypomnę jeszcze fakt, że Monika Pawłowska jest elementem burżuazyjnym oraz ma ciekawą przeszłość związaną z mobbingiem, którego stosowanie w stosunku do członków własnej młodzieżówki nie jest jej przecież obce i ona dobrze o tym wie. Ten krótki artykuł posumuję jego tytułem – Socjalfaszyści znowu z rakiem oraz wypowiedzią Szymona Gamsa, który akurat w tym przypadku wysunął trafne wnioski dotyczące szacunku do młodzieży w tamtym środowisku. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments