Artykuł

68 lat temu przestało bić serca wodza ludu – Wielkiego Stalina

Już od 68 lat piąty dzień marca jest dla międzynarodowego proletariatu datą tragiczną, jest dniem, w którym umarł największy przyjaciel ludu, chorąży pokoju, wielki budowniczy socjalizmu, wódz narodów radzieckich, marksistowsko-leninowski geniusz, pogromca faszyzmu i wybawca narodów słowiańskich, człowiek wręcz wyprzedzający swoją epokę – Józef Stalin. Mieliśmy więc wczoraj rocznicę tego jakże smutnego wydarzenia.

Kim był Stalin? Z pewnością zasłużył na swój pseudonim, bo mówiąc o nim poruszamy tematykę istnego człowieka ze stali. W czasie reżimu carskiego spotkały go liczne i ciężkie represje. Mimo to Stalin nie poddał się, nic nie było w stanie złamać jego jakże silnego ducha walki, wszelkie kroki okazywały się bezsilne. Kontynuował on mimo to swoją działalność i nie nadaremno – w 1917 bolszewicy odnieśli w końcu ostateczny sukces. Jakie konkretnie represje spotkały Iosifa Dżugaszwilego? Pierwsze jego kłopoty za działalność marksistowską spotkały go już w seminarium, z którego to został wyrzucony. W 1901 musiał za organizację protestów antycarskich uciekać z rodzinnego Gori. Rok później Koba został po raz pierwszy aresztowany (5 kwietnia 1902) i przebywał później w różnych miejscach odosobnienia. Więziono go w kaukaskich więzieniach (w których natrafił na naprawdę ciężkie warunki), a następnie na Syberii w Niżniajej Udzie. Po wypuszczeniu wolnością nie cieszył się długo i czekały go kolejne zesłania na Sybir, tym razem do Solwyczegodsku, gdzie pierwszy raz trafił w 1909. Jednak jego spryt i inteligencja zatryumfowała i w lipcu 1909 z powodzeniem zorganizował ucieczkę. Jednak dnia 23 marca 1910 roku znowu wpadł w ręce Ochrany i wrócił Solwyczegodska. Niedługo później musiał uciekać za granicę z racji natknięcia się na policję, przebywał między innymi w Krakowie. Represje spotykały go nieustannie. W 1913 ZNOWU Stalin został aresztowany i trafił na zesłanie, gdzie przebywał do rewolucji lutowej. Droga bolszewików w czasach carskich była trudna, ale Towarzysz Soso miał niewątpliwie jedną z najcięższych. W sumie Stalina skazano aż 7 razy!

Stalin był przede wszystkim pierwszym budowniczym socjalizmu w historii i do tej pory najskuteczniejszym i najbardziej utytułowanym. Marx i Engels stworzyli podstawy teoretyczne, naukę marksistowską. Dokonali naukowej analizy i opisu rozwoju społeczeństw, opisali prawa, działanie, patologie i sprzeczności systemu kapitalistycznego oraz zaznaczyli konieczność nadchodzącego socjalizmu, a następnie komunizmu. Lenin rozwinął marksizm i dostosował do nowych warunków (marksizm-leninizm), ale i wyszedł poza książki i wskazał drogę do rewolucji socjalistycznej, którą przeprowadził i umożliwił wcielenie tego w życie. Jednak żył krótko i nie zdążył zrealizować swoich planów. I właśnie dzieła Marxa, Engelsa i Lenina dopełnił ich największym uczeń – Stalin. Pod jego wodzą Związek Radziecki jako pierwszy kraj na świecie i do tej pory jeden z niewielu, a może nawet jedyny, całkowicie obalił kapitalizm i zastąpił go pełnym socjalizmem. Rządy Stalina były praktyczną realizacją marksizmu-leninizmu, a marksizm-leninizm podstawowym filerem, w oparciu o który skutecznie stworzono społeczeństwo socjalistyczne w ZSRR. A efekty były oszałamiające. Socjalizm w stalinowskim Związku Radzieckim budowano z głową, toteż Stalin empirycznie wykazał wyższość centralnie planowanej gospodarki socjalistycznej opartej o kolektywną własność nad rynkową, kapitalistyczną gospodarką opartą o własność prywatną. Na temat sukcesów ekonomiki Stalina trzeba by napisać oddzielny artykuł albo nawet i dwa czy trzy, ale w skrócie podajmy parę liczb. W 1940 w porównaniu do 1913 ogólna produkcja przemysłu wzrosła 12 krotnie, energii elektrycznej 24 razy, wydobycie ropy 3 razy, produkcja żeliwa 3,5 razy, stali 4,3 razy, maszyn przemysłowych 35 razy, a kraj rozwijał się 10 razy szybciej niż kraje kapitalistyczne, co jest widoczne na przykładzie poniższej tabeli.

Ogółem Stalin z zacofanego państwa biedaków, pługów i analfabetów zrobił supermocarstwo GODNYCH ludzi radzieckich, będącą potęgą nr 2. na świecie po Stanach Zjednoczonych, które Związek Radziecki szybko by wyprzedził, gdyby podążał dalej stalinowskim kursem.

Skoro jesteśmy już przy tym temacie, należy wspomnieć, że wraz ze Stalinem umarł prawdziwy marksizm-leninizm w Związku Radzieckim. Władzę objęli rewizjoniści, którzy stopniowo demontowali socjalizm, przeprowadzali stopniowo proces burżuazyjnienia KPZR oraz pogwałcali i odchodzili od zasad marksizmu-leninizmu, a uczciwych komunistów, takich jak Mołotow czy Kaganowicz, spotkały represje. Mimo to system socjalistyczny nie został zlikwidowany całkowicie i obywatele Kraju Rad przez jeszcze następne kilkadziesiąt lat mogli cieszyć się lepszym system niż żyjący w krajach kapitalistycznych. A warto też wspomnieć, że początków procesu demontowania gospodarki stalinowskiej należy szukać nawet nie w 1956 i XX Zjeździe, ale już w marcu 1953, właściwie kilka dni po śmierci Stalina, kiedy to rozpoczął się proces restrukturyzacji ministerstw, co oznaczało przeniesienie władzy administracyjnej z centrum do republik, zlikwidowano filie Rady Ministrów ZSRR i Gosprodsnab (Gossnab) ZSRR i ogółem już od 1953 nastąpiło gwałtowne osłabienie funkcji kontrolnych państwa w dziedzinie ekonomii. Podsumuję ten aspekt cytatem Aleksandra Jewgiejewicza: Gdyby Stalin żył jeszcze dziesięć lat, światowy kapitalizm dobiegłby końca. Słowa te są jak najbardziej trafne, bo ekonomia państw kapitalistycznych byłaby bezsilna wobec radzieckiej, a zachodnie mocarstwa zaczęły się z tym powoli godzić, gdzie w latach 50 – tych gazety wylatywały z nagłówkami Socjalizm wygrał ekonomicznie z kapitalizmem.

Dzięki Stalinowi nie tylko budowano socjalizm w Związku Radzieckim, ale i wejście na drogę socjalistycznej przebudowy umożliwiono licznym narodom w Europie i Azji, między innymi nam. Wszystkie sukcesów sporej liczby państw socjalistycznych także możemy wrzucić na konto naszego rosyjskiego Gruzina, bez którego partiom komunistycznym dużo ciężej byłoby objąć władzę, także w Polsce. Gdyby nie Stalin, nasz kraj byłby biednym, zacofanym, peryferyjnym państewkiem z dykty jak II RP. Ale dostaliśmy PRL, który oznaczał industrializację, elektryfikację I GODNOŚĆ dla polskich mas pracujących. Polak stał się homo dignistas. I za to dziękujmy Stalinowi i jego największemu polskiemu uczniowi – Bierutowi.

Stalin wniósł też niemały teoretyczny wkład do marksizmu-leninizmu. Liczne prace, książki, artykuły wychodziły spod jego pióra przez całe życie. Od Anarchizm czy socjalizm?, przez Zagadnienia leninizmu i O materializmie dialektycznym i historycznym, po Ekonomiczne Problemysocjalizmu w ZSRR – zawarta w nich nauka to jego dziedzictwo. W tym ostatnim Stalin sprecyzował podstawowe prawa ekonomiczne kapitalizmu (maksymalizacja zysku prywatnego) i socjalizmu (cytując: zapewnienie maksymalnego zaspokajania stale rosnących materialnych i kulturalnych potrzeb całego społeczeństwa w drodze nieprzerwanego wzrostu i doskonalenia produkcji socjalistycznej na bazie najwyższej techniki. A zatem: zamiast zapewnienia maksymalnych zysków – zapewnienie maksymalnego zaspokajania materialnych i kulturalnych potrzeb społeczeństwa; zamiast rozwoju produkcji z przerwami od ożywienia do kryzysu i od kryzysu do ożywienia – nieprzerwany wzrost produkcji; zamiast periodycznych przerw w rozwoju techniki, którym towarzyszy niszczenie sił wytwórczych społeczeństwa – nieprzerwane doskonalenie produkcji na bazie najwyższej techniki). Rewizjoniści odrzucili wskazówki zawarte w Ekonomicznych Problemach dzięki czemu ZSRR i, niemal cały obóz socjalistyczny, upadł, my tego błędu nie popełnimy. A sam Stalin to zapewne przeczuwał, bo mówił, że bez niego ten kraj zginie. Niestety, i tym razem jego słowa okazały się jak zwykle trafne…

Ostatnim aspektem, który koniecznie trzeba poruszyć, jest rola Stalina i ZSRR w pokonaniu faszyzmu. Najgorszy, najbardziej ludobójczy reżim w historii ludzkości – reżim hitlerowski – został unicestwiony, a główne skrzypce w tym dziele odegrał Związek Radziecki kierowany przez Józefa Stalina. Gdyby tak się nie stało, faszyzm, który słusznie stał się synonimem zła, doczekałby się tryumfu, co szczególnie niepokojące było w kontekście planów najgorszych z najgorszych, czyli faszystów niemieckich (nazistów). Fizyczna eksterminacja znacznej części Słowian i zrobienie z ich pozostałości niewolników (poza małą grupką zgermanizowanej elity) oraz dominacja III Rzeszy nad światem, który poza Włochami i Japonią stanowiłby dla niej własne podwórko, z którego można korzystać jak się chcę wedle potrzeb – tak okropnej, wręcz apokaliptycznej wizji świata uniknęliśmy właśnie dzięki Wielkiemu Stalinowi, i chwała mu za to!

Śmierć Stalina stanowiła poważny cios dla ruchu komunistycznego. Wodza narodów radzieckich szczerze opłakiwały miliony na całym świecie. W Polsce przykładowo zanotowano nawet przypadek śmierci na skutek ataku serca spowodowanego wzruszeniem. Jego żywot na marne z pewnością nie poszedł i my komuniści w XXI wieku weźmiemy z niego przykład i droga stalinowska jest drogą postępowej ludzkością wiodącą do pełnego zwycięstwa socjalizmu.

NIEŚMIERTELNE IMIĘ STALINA ŻYĆ BĘDZIE WIECZNIE W NASZYCH SERCACH!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments