Artykuł

Choroba lewactwa w lewicy

Termin „lewactwo” jest dziś używany jako obraźliwy epitet ze strony prawicy kierowany pod adresem swoich przeciwników politycznych. Między innymi z tej przyczyny wypowiedź posła SLD Marka Dyducha, w której stwierdził on, że jego partia mogłaby uzyskać wyższy wynik, gdyby odcięła się od lewactwa, wywołały zmieszanie na lewicy. Niesłusznie! Termin „lewactwo” nie tylko nie jest zastrzeżony dla formacji prawicowych, ale jest wręcz bardzo użytecznym terminem dla lewicy. Opisuje on bowiem w swoim pierwotnym znaczeniu niezwykle trafnie chorobę jaka obciążona jest w Polsce lewica. 

Zacznijmy w ogóle od tego, że termin “lewactwo” ma lewicową genezę. Był to termin używany przez marksistów a szczególnie marksistów-leninistów, na określenie ruchów odwołujących się do egalitaryzmu jednak pozbawionych teoretycznej marksistowskiej podbudowy jaką miały ówczesny ruch socjaldemokratyczny i komunistyczny. 

Czym dziś jest lewactwo? Jest to dziedzictwo roku 1968 na zachodzie i odejścia od tradycyjnie rozumianej lewicowości na rzecz skupienia się na sprawach kulturowych. Dzisiejsze lewactwo charakteryzuje się radykalizmem i gotowością do walki na śmierć i życie za sprawy związane z tożsamością i swobodą stylu życia jednocześnie mając niewiele do powiedzenia w kwestiach gospodarki czy polityki międzynarodowej, oddając te kwestie liberałom. W zasadzie lewactwo jest liberalizmem okraszonym pewnymi przypominającymi lewicę hasłami w duchu egalitarnym. 

Różnica między lewicą a lewactwem nie polega na różnicy w radykalności. Socjaldemokracja jest umiarkowana a bolszewizm radykalny, ale oba te nurty są lewicowe. Socjalliberalizm jest umiarkowany a anarchizm radykalny, ale oba te nurty są lewackie. 

Lewica jest ruchem kolektywistycznym i materialistycznym rozumiejącym postępowość jako dążenie do zaprowadzenia takich stosunków społecznych, które lepiej będą sprzyjać rozwojowi sił wytwórczych w interesie mas. 

Lewactwo natomiast wychodzi z pozycji idealistycznych i indywidualistycznych. Progresywność rozpatruje niemal wyłącznie jako coraz większą swobodę w kwestiach seksualności, samookreślenia itp. Skupia się na odczuciach jednostek czy małych grup. Słownictwo mogące urazić czyjeś uczucia traktuje jako problem równy albo nawet ważniejszy niż rzeczywiste problemy i interesy ekonomiczne mas. Lewactwo będzie uważać, że bombardowania Bliskiego Wschodu staną się mniej złe w momencie, gdy pozwoli się zrzucać bomby osobom transpłciowym. 

Nawet w kwestii podejścia do ochrony środowiska jest widoczna różnica między lewicą a lewactwem. Lewica chce dbać o środowisko, aby oszczędzać zasoby naturalne i zapewnić bezpieczeństwo ludziom. Celem lewicowej troski o środowisko jest dążenie do tego by chronić zdrowie, bezpieczeństwo i dobrobyt mas. Lewactwo natomiast kieruje się idealistycznym i emocjonalnym przywiązaniem do przyrody prowadzącym do absurdów w stylu stawiania praw zwierząt ponad interesy ludzi. Wychodząc z tak różnych argumentów na rzecz ochrony środowiska lewica i lewactwo często dochodzą do odmiennych wniosków.  

Najlepszym przykładem lewactwa jest środowisko facebookowej grupy “Leftawka” (o której więcej pisał Tow. Rafał tutaj: https://odrodzenie.fr/2020/11/20/lewica-pornograficzna/) gdzie wbrew temu co mogłaby sugerować nazwa nie porusza się spraw takich jak zmiany stosunków produkcji, kwestii własności czy polityki socjalnej, ale skupia się tam na kwestiach seksualności czy weganizmu i litowania się nad zwierzątkami. Co istotne to niosące na sztandarach równość i tolerancję środowisko często popiera imperializm i liberalną politykę gospodarczą. 

To jak lewactwo destrukcyjnie wpływa na lewicę zilustrowały ostatnie wydarzenia w Razem związane z falą hejtu jaki lewactwo wylało na partię za wypowiedź asystentki posła Macieja Koniecznego. Partia ugięła się pod naporem internetowych lewaków z Facebooka, często nie pokazujących nawet swoich twarzy i prawdziwych nazwisk. 

Lewactwo jest chorobą czyniącą lewicę niezdolną wypełniania swojej misji, czyli do zmieniania świta na lepsze. Uleganie lewactwu czyni politykę partii lewicowych niekonsekwentną, niespójną i w konsekwencji nie lewicową. Nie mówiąc już o tym, że kopanie się w niszowych i niemających przełożenia na warunki życia mas, tematach czyni tego typu formacje niepoważnymi w oczach mas. Skupianie się na sprawach (i to niekoniecznie będących palącymi materialnymi problemami) mniejszości zamiast na makroprocesach społeczno-ekonomicznych kształtujących warunki i stopę życiową mas, jest drogą wyrzekania się władzy politycznej. Kto zaś wyrzeka się władzy politycznej nigdy nie będzie na tyle silny by skutecznie a nie tylko symbolicznie stanąć w obronie przedstawicieli mniejszości. 

Potrzebne jest odrodzenie lewicy poprzez umocowanie jej polityki w twardych podstawach teoretycznych (lewactwo zamiast teorii woli kierować się uczuciami i zamiast planu działać ad hoc), poprzez umocowanie jej w kolektywizmie i bazie klasowej i partii skupionej wokół wizji przyszłości uzasadnionej w rozsądny sposób. Tylko trzymając się sztywno zasad marksistowskiego materializmu dialektycznego da się stworzyć lewicę wolną od lewactwa (czyli liberalnego produktu lewicopodobnego). Tylko oparta na rygorze metodologicznym i światopoglądzie materialistycznym siła polityczna może być konsekwentnie postępowa i kolektywistyczna, czyli konsekwentnie lewicowa (co szerzej opisane jest tutaj: https://odrodzenie.fr/2021/02/21/co-to-jest-materializm-i-dlaczego-lewica-bez-niego-nie-moze-sie-obyc/). Prawdziwy ruch postępowy musi odciąć się od lewackiej degrengolady i stanąć twardo na gruncie materializmu, kolektywizmu i walki o zmianę społecznych stosunków produkcji na bardziej sprzyjające rozwojowi sił wytwórczych niezbędnemu dla podniesienia poziomu życia szerokich mas.  

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mariusz W.
Mariusz W.
6 miesięcy temu

> To jak lewactwo destrukcyjnie wpływa na lewicę zilustrowały ostatnie wydarzenia w Razem związane z falą hejtu jaki lewactwo wylało na partię za wypowiedź asystentki posła Macieja Koniecznego.

Sytuacja jest bardziej absurdalna. Otóż Kuczyńska jest zwolenniczką energetyki jądrowej, w dodatku nie ma nic przeciwko prywatnej własności w energetyce. Jakby tego było mało, posługiwała się fałszywymi wiadomościami (fake news) do uderzania w odnawialne źródła energii. I z tej pozycji Kuczyńska była spalona na lewicy i już dawno powinna być wywalona. To jednak dotąd mało komu przeszkadzało, a dopiero jej wypowiedź dotycząca płciowości podniosła larum.

Jakub
Jakub
6 miesięcy temu

“Dzisiejsze lewactwo charakteryzuje się radykalizmem i gotowością do walki na śmierć i życie za sprawy związane z tożsamością i swobodą stylu życia jednocześnie mając niewiele do powiedzenia w kwestiach gospodarki czy polityki międzynarodowej, oddając te kwestie liberałom.” Tymczasem pierwsza strona artykułów na serwisie: 1. Nie lubimy progresywizmu 2. Nie lubimy jak nawołuje się do deplatformowania fas*yzmu 3. Leszek Miller nie był taki zły, za to Konieczny tak bo nie lubi Chin 4. Historia bitew o Komune Paryską 5. Rewolucyjny terror i obozy pracy are actually good 6. obozy koncentracyjne na kubie część czwarta 7. masturbacja do bieruta 8. masturbacja do… Czytaj więcej »

Kisy
Kisy
6 miesięcy temu

Propagandowy tekst pelen frazesow. Tyle.