Artykuł

Operacja Allied Force, czyli przemilczana zbrodnia NATO w Jugosławii

Pakt Północnoatlantycki to zbrodnicza, imperialistyczna organizacja, czego wyrazem są między innymi potworne zbrodnie, których dopuścili się w 1999 roku na terenie Jugosławii. Przeprowadzone przez NATOwskie siły bombardowania tego kraju doprowadziły do ogromnych, niepotrzebnych strat w cywilach, pogłębienia i tak już sporego kryzysu humanitarnego oraz katastrofalnego skażenia środowiska. To jedno z największych ludobójstw dokonanych w Europie po II wojnie światowej. Żyjemy jednak w III RP, która należy do NATO i jest zarządzana przez polskojęzycznych namiestników Waszyngtonu, toteż informacje te nie są powszechnie znane, tylko raczej ukrywane, a polskie społeczeństwo patrzy dość ciepło na tę bandycką szajkę, zaś pseudolewicowe partie wyciągają jako argument przemawiający za Kwaśniewskim to, że dołączył nasz kraj w jej szeregi. W ramach naszej kampanii antyNATO przybliżmy trochę polskiemu czytelnikowi prawdę o tym przeklętym Pakcie Zła i jego zbrodniach. Dziś obierzemy kierunek na południe i przyjrzymy się wydarzeniom, jakie miały miejsce w Jugosławii w 1999 roku. 

Lata 90-te to, jak wszyscy wiemy, bardzo ciężki okres dla Bałkan. Mający miejsce wówczas rozpad Jugosławii przybrał charakter kilku konfliktów zbrojnych. Tamten region od dawna był (i zresztą nadal jest) wielonarodowościowym kotłem. W takiej scenerii nie mogłoby się obyć bez wojen. Od momentu śmierci Tity w 1980 zaogniały się konflikty na tle narodowościowym w Jugosławii. I miały one swoje zakończenie w postaci krwawego rozpadu federacji – wojna dziesięciodniowa o niepodległość Słowenii, wojna w Chorwacji, wojna chorwacko – bośniacka i największa – wojna w Bośni. Czystki etniczne i działania zbrojne doprowadziły tam w latach 1991-95 do śmierci 100-200 tys. osób i ogromnych zniszczeń. Jednym z najczęstszych pokazywanych zdjęć z tamtego okresu jest budynek parlamentu w Sarajewie trafiony pociskiem, dającym do myślenia co do zaciekłości i brutalności tego konfliktu. Kluczowe w tym aspekcie jest to, że NATO nie było wobec niego bierne, tylko przeprowadziło bombardowania (operacje Deny Flight i Deliberate Force) i zadecydowało o ostatecznym wyniku wojny. Zapoczątkowało to przekształcenie Paktu Północnoatlantyckiego w jawnie imperialistyczny.  

Konflikt bałkański, oprócz rozpadu Federacji, miał jeszcze jeden ważny aspekt – kwestię Kosowa, zamieszkiwanego głównie przez Albańczyków, jednakże będącego poza granicami ich Shqipërii i stanowiącego kolebkę serbskiej kultury i państwowości oraz wchodzącym w jej skład. Ten region to kwestia sporna na linii serbsko – albańskiej od lat. Każda ze stron uznaje Kosowo za swoje. Nieustanne waśnie między Serbami, a Albańczykami w Kosowie były standardem. W zależności od miejsca i czasu jedna ze stron padała ofiarą drugiej. Jak dobrze wiemy, lata 90-te to w tamtym regionie okres bardzo niespokojny, to i w tym przyapdku nie mogło obyć się bez wojny. Serbowie nieugięcie stali na stanowisku ,,Kosowe je srbskie’’, zaś Albańczycy się z tym oczywiście nie zgadzali i dążyli do coraz większego uniezależnienia się. Bojkotowano Serbię i Federalną Repblike Jugosławii, powstała nieuznanwana Republika Kosowa, a separatyści albańscy utworzyli Armię Wyzwolenia Kosowa. Wszystko to nastąpiło jeszcze w 1992. Sytuacja zaogniała się, w końcu doszło do regularnej wojny między AWK (uznawanym wcześniej za organizację terrosystyczną), a rządem Jugosławii. Sytuacja była, nazwyjąc to eufemistycznie, troszkę brutalna – Serbowie mordowali Albańczyków, a Albańczycy mordowali Serbów. Taka sytuacja stanowiła idelną okazję dla NATOwskich impierialistów, którzy widząc ten konflikt, postanowili wetknąć tam swoje macki. Początkowo próbowano metod dyplomatycznych. Gdy to zawiodło, postanowiono posunąć się do rozwiązań siłowych. A pretekst był bardzo prosty – serbski prezydent Milosevic robi Holocaust Albańczykom i my, atlanyccy bohaterzy go musimy powstrzymać. W rzeczywistości NATO dążyło do poszerzenia strefy swoich wpływów na Bałkany, zniszczenia tamtejszego przemysłu, by wciskać im swoej produkty i zdominowania tamtejszych rynków. Narzucenie warunków pokoju i zbombardowanie Jugosławii było dobrym sposobem na realizację takich zamierzeń. Bezpośrednim pretekstem była masakra w Racacku. Serbska policja w styczniu 1999 dokonałą nalotu na jedno z gniazd albańskich separatystów, zabijając 40 bojowników. Ich koledzy przebrali te ciała w stroje cywilne i w ten sposób upozorowano mord na ludności cywilnej ze strony władz. NATO miało już jakiś pretekst do zaatakowania Jugosławii. I impierliści posunęli się do nielelgalnych bombardowań tego kraju , znanych także pod nazwą Operacja Allied Force.  

Rozpoczęła się ona 24 marca 1999 roku. Pierwszymi celami były główne instalacje jugosłowiańskiego systemu obrony powietrznej, które zbombardowano krótko po godzinie 7 rano. Pociskami manewrującymi dokonano ataku na stanowiska dowodzenia, pozycje bojowe dywizjonów rakietowych oraz lotniska. Samoloty NATO wykonywały loty na te cele korzystając z lotnisk na terytorium Włoch, Hiszpanii, Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz lotniskowców na Adriatyku, atakując m.in. centrum radarowe w Podgoricy, lotniska w Serbii, Kosowie i Czarnogórze, sieci energetyczne, fabryki broni i amunicji, koszary policyjne i wojskowe oraz serbskie centra dowodzenia i łączności. W drugim tygodniu operacji, lotnictwo NATO wykonywało uderzenia na jednostki wojskowe armii jugosłowiańskiej, składy amunicji oraz inne obiekty zlokalizowane na terenie Kosowa. Bandycki Sojusz rozszerzył operację niszcząc także linie komunikacyjne oraz główne drogi. Wówczas też pociskami manewrującymi zaatakowano budynek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w centrum Belgradu. Nie zahamowało to czystek etnicznych, tylko je wręcz zaostrzyło, a liczba uchodźców z Kosowa biła rekordy, dochodząc do 1,8 mln osób. NATO zdecydowało się potem na przejście do trzeciego etapu operacji, mającego obejmować eskalację ataków na przywództwo wojskowe, centra dowodzenia i kierowania, magazyny uzbrojenia, składy paliw oraz na inne obiekty w okolicach Belgradu. Lotnictwo Zbrodniczego Sojuszu Napastniczego zbombardowało także most w Nowym Sadzie, ujęcie wody dla tego miasta oraz wyznaczone obiekty w innych miejscowościach, w tym na lotnisko w Prisztinie. Jednym z sukcesów NATOwskich imperialistów w czasie 3 tygodnia było między innymi trafieniem pociskami w pociąg pasażerski, co kosztowało życie 10 osób. Trwały bombardowania infrastruktury w Belgradzie. Dnia 26 marca  - zniszczono skład paliw w Lipovicach, powodując duży pożar w lesie Lipovac. Dnia 12 kwietnia 1999 roku lotnictwo przeprowadziło uderzenie na rafinerię w Pančevie 20 kilometrów od Belgradu. Po przeprowadzeniu tego uderzenia, przedstawiciel Pentagonu oświadczył, że jugosłowiańskie rafinerie zostały zniszczone. Dnia 5 kwietnia zbombardowano miasteczko Aleksinatsa, na skutek czego co najmniej pięć osób zginęło, a co najmniej trzydzieści zostało rannych, zaś wiele budynków miasta zostało zniszczonych, w tym charytatywny ośrodek medyczny . Ponadto zbombardowano szereg obszarów Belgradu , a także jego lotnisko. Dotknięty został także klasztor Rakovica. Kilka fabryk zostało zbombardowanych w Nis. We wsi Luchani o 2:30 uderzono w fabrykę chemiczną. Po raz pierwszy od początku operacji Raska została zbombardowana, a wieża przekaźnikowa na Górze Kopaonik oraz most na rzece Ibar uległy zniszczeniu. W Prisztinie o godzinie 23:15 padł kolejny cios w lotnisko Slatina. Nowy Sad był również celem ataków z powietrza 5 kwietnia, a także Gnilane, Kosovska Mitrovica i Sombor . W tym ostatnim, 10 km od miasta, zniszczony został terminal paliw .Dnia 6 kwietnia kontynuowano bombardowanie Nowego Sadu, zniszczono: rafinerię ropy naftowej, budynek szkoły i przedszkole w samym mieście, a także repeater telewizyjny na Fruskiej Górze. O godzinie 00:30 w lotnisko w Prisztinie padł kolejny cios. Również 6 kwietnia celem bombardowania były Kraljevo, Pancevo, Kragujevac (repeater TV na górze Crni Vrh) i Uzice. Samoloty NATO operowały na budynkach przemysłowych i mieszkalnych w Cacaku (fabryka chemiczna), Prisztinie (zniszczono pocztę i kilka budynków mieszkalnych), Panczewie, Podgoricy (lotnisko), Śremskiej Mitrovicy, Nowym Sadzie, Sombor (terminal paliw), Niszu (przedsiębiorstwa), Belgrad. Dnia 8 kwietnia  - siły NATO zaatakowały Kraljevo, Sombor, Chupriya, Uzice i Luciani (fabryka chemiczna). W nalotach w ośrodku narciarskim Zlatibor zginęło trzech cywilów. Na dzień 9 kwietnia przypadają naloty na Belgrad, Nowy Sad, Kragujevac (fabryka Zastawy i obszary mieszkalne), Smederev (magazyn ropy), Valev, Panhev, Prizren, Korisha, Glogovac, Istok, Kosovska Mitrovica i Leposavic. Dziesiąty dzień kwietnia  to zaś atak na fabrykę samochodów Crvena Zastava (Red Banner) w Kragujevac. Doszło do zbombardowania Prisztiny i stacji kolejowej w Kosowie Polu. Dnia 11 kwietnia  - liczne naloty na Pecz, Djakovice, Istok i lotnisko Slatina koło Prisztiny, 12 kwietnia  - nalot samolotu NATO F-15E zniszczył pociąg pasażerski numer 393 jadący z Niszu przez Vranje, Skopje do Aten i przelatujący nad mostem Grdelička Klisura . W rezultacie znaleziono 9 ciał i cztery kolejne fragmenty. W zaś Kruszewcu dochodzi do nalotu na zakład metalowy i miejską elektrociepłownię. Fabryka samochodów Zastava została uszkodzona w Kragujevcu. W Pancevie, Nowym Sadzie i Somborze dochodzi do ataków na magazyny Naftagas i rafinerie ropy naftowe, w  Prisztinie mają miejsce liczne ataki na lotnisko Slatina . Dnia 14 kwietnia źródła jugosłowiańskie doniosły że lotnictwo NATO zaatakowało kilka konwojów albańskich uchodźców w pobliżu miejscowości Đakovica, zabijając około 64 osób (okazał się kolumną wojskową, ale z cywilami i liczba ofiar cywilnych ostatecznie wyniosła 73), 19 kwietnia  - wśród nocnych celów były: Obrenovac, fabryka Prva Iskra w Baricu, Nowym Sadzie, Paracinie, most w Baczkoj Palance, Suboticy i Kraljewie, 20 kwietnia  - celem samolotów NATO były: fabryka tytoniu w Nisie, fabryka „Krusik” w Valjevo, most koło Donja Bystrica, zniszczona została też stacja satelitarna „Jugosławia” koło Iwanicy. Kilka eksplozji zostało usłyszanych w pobliżu Kraljevo, Prisztiny, Kurshumliya. Gdy rozpoczynał się szczyt NATO w Waszyngtonie 23 kwietnia 1999, lotnictwo Bandyckiego Sojuszu wykonało uderzenie pociskami manewrującymi na stacją radiowo-telewizyjną w Belgradzie, zabijając 16 osób. Zdaniem Amnesty International było to naruszenie prawa konfliktów zbrojnych. Tego samego dnia lotnictwo NATO zbombardowało ostatni most na Dunaju w Nowym Sadzie. Do 27 kwietnia przerwano wszystkie linie kolejowe w Kosowie i zablokowano 3 z 8 głównych dróg. Dnia 28 kwietnia został przeprowadzony kolejny skoordynowany atak na serbskie lotnisko wojskowe w Podgoricy, z użyciem 30 lotniczych środków rażenia przeciwko celom utwardzonym, jak schronom, instalacjom paliwowym, stacjom radarowym oraz zaparkowanym w umocnieniach samolotom i śmigłowcom. Krótko potem został przeprowadzony atak na narodowe centrum dowodzenia w Belgradzie. W Święto Pracy NATOwscy imperialiści dokonali kolejnego znamiennego wyczynu humanitarnego – 1 maja 1999 roku, podczas nalotu na most w miejscowości Luzance, pocisk rakietowy odpalony z samolotu F-16 trafił w autobus pełen pasażerów. Według serbskiej minister zdrowia śmierć poniosło 47 osób. Podczas ataku powietrznego na Surdulicę miasto doznało wielkich szkód materialnych. Zginęło 16 osób. 28 kwietnia  - naloty NATO w Belgradzie uszkodziły koszary armii jugosłowiańskiej. Szkody materialne zostały wyrządzone szpitalowi dziecięcemu i oddziale położniczym położonego w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala Dragisha Mishovic. Dnia 29 kwietnia wieża telewizyjna Aval w Belgradzie została zniszczona podczas nalotu, NATO uderza w centrum energetyczne Nikoli Tesli w Obrenovac . Większość miast w Jugosławii przez pewien czas pozostawała bez prądu. NATO zdecydowało się na użycie bomb grafitowych, które były w stanie wyłączyć belgradzkie źródła energii na czas co najmniej kilku godzin, poprzez rozrzucenie dużej ilości wywołującego zwarcia elektryczne pyłu grafitowego. W ten sposób wcześnie rano 3 maja NATO czasowo wyłączyło zasilanie energią elektryczną Obrenovaca, Niszu, Bajina Bašty, Drmna oraz Nowego Sadu przez ataki bombami CBU-104 na ich stacje transformatorowe, czasowo odcinając energię elektryczną dla 70% kraju. Atak na jugosłowiański system energetyczny został powtórzony 24 maja, kiedy lotnictwo sojuszu przez 3 kolejne noce bombardowało za pomocą broni grafitowej instalacje energetyczne w Belgradzie, Nowym Sadzie i Niszu, pozbawiając energii tym razem 80% obszaru państwa. Skutkiem tego, energii elektrycznej pozbawiony został nie tylko serbski zintegrowany system obrony powietrznej, lecz także komputery banków i innych ważnych dla kraju części gospodarki. W nocy z 7 na 8 maja, lotnictwo NATO zbombardowało ambasadęChińskiej Republiki Ludowej w Belgradzie, w wyniku czego zginęły 3 osoby.  Przeprowadzono również atak na zamieszkałą przez Albańczyków wioskę Korisha (niedaleko Prizren ). Według wojskowego analityka rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti Ilya Kramnik, zabito 87 mieszkańców, a 160 zostało rannych, a według Jugosłowiańskiej Białej Księgi zginęło 48 osób, a co najmniej 60 zostało rannych .Dnia 30 maja, w Dzień Świętej Trójcy i odbywające się wtedy duże cotygodniowe targi, około godziny pierwszej po południu, cztery samoloty wojskowe NATO w dwóch przelotach zrzuciły bomby na most w mieście Varvarin . W wyniku bombardowania zginęło 10 cywilów, 47 zostało ciężko rannych. Dnia 1 czerwca  - Novi Pazar został ostrzelany przez dwadzieścia rakiet. Jeden z nich dostał się do budynku mieszkalnego. Zginęło 13 osób (w tym 2-letnie dziecko), 23 zostały ranne. Bomby spadały aż do 10 czerwca, a zbrodnicza operacja zakończyła się formalnie 20 czerwca i zaowocowała narzuceniem Jugosławii warunków NATO, która to straciła kontrolę nad Kosowem (co było notabene pierwszą po II WŚ siłą wymuszoną rewizją granic). Ciężko ustalić dokładną liczbę ofiar cywilnych. Niektóre szacunki mówią nawet o 5700 zabitych. Według danych rządowych Federacyjnej Republiki Jugosławii śmierć poniosło ponad 1700 cywili, w tym prawie 400 dzieci, a około 10 tys. zostało rannych. Oprócz tego 1 mln ludzi pozbawiono wody, liczba bezrobotnych skoczyła o 500 tys. i tysiące zostały bez dachu nad głową. Oprócz tego, w świetle danych ONZ, 821 osób zaginęło. W gruzach legło ponad 7500 domów, uszkodzono pięćdziesiąt szpitali, dwieście szkół, kilkadziesiąt cerkwi, zrównano z ziemią kilkaset fabryk. Starty materialne szacuje się na około 30 mld dolarów. Poza tym, przed agresją poniżej progu ubóstwa żyło 4 % Serbów, po jej przeprowadzeniu – równo 10 razy więcej. Biorąc pod uwagę zniszczenia, nie powinno to dziwić. Trzeba też dodać, że Operacja Allied Force była w świetle prawa międzynarodowego nielegalną agresją, a Rada Bezpieczeństwa ONZ nie wyraziła zgody na jej przeprowadzenie. Nosi ona wszystkie znamiona ludobójstwa. Jej skutki są widoczne do dziś, gdyż trudno o to, by zalanie kraju deszczem bomb na parę miesięcy nie wyrządziło trwałych strat. Przykładowo, przechadzając się po Belgradzie, nie powinien dziwić taki widok :  

Jedną z rzucających się w oczy rzeczy jest fakt, że lotnictwo NATOwskich imperialistów bombardowało liczne cele cywilne, co przypomina naloty dywanowe z czasów II WŚ, mających na celu zastraszenie cywilów. O ile w początkowej fazie nalotów faktycznie bombardowało głównie cele wojskowe, to liczba zaatakowanych mostów, ciepłowni, stacji wodociągowych, a także szpitali czy szkół szybko rosła. Gdyby chodziło tylko o Kosowo, wystarczyłby zrzut bomb na serbskie pozycje znajdujące się na jego terenie. Biedna i słabiutka Serbia skapitulowałaby w kilka dni, mając przeciwko sobie nowoczesne samoloty największych światowych potęg.  

Konieczne jest wspomnienie jeszcze jednego, tak właściwie najistotniejszego, zdecydowanie ukrytego, a o najtragiczniejszych skutkach aspektu zbrodniczych bombardowań Jugosławii sprzed 22 lat – kwestia użycia pocisków ze zubożonym uranem, bomb kasetowych  i ekobójstwa. Tego typu rodzaj broni był bowiem chętnie używany przez imperialistycznych bandytów z Północnoatlantyckiego Paktu Napastniczego w ich trakcie, przede wszystkim w Kosowie (w którego rzekomo imieniu międzynarodowi mordercy z NATO pojawili się na bałkańskiej ziemi), a także w południowej Serbii. Uran to jak się okazuje domena nie tylko znanej z memów wersji Jerzego Owsiaka, ale przede wszystkim amerykańskich imperialistów spod NATOwskiego szyldu. W sumie w czasie bombardowań Serbii zrzucono na ten kraj prawie 10 mln ton odpadu jądrowego, z czego aż 9 mln na Kosowo! Dosłownie zalano ich uranem. O tym, że taka ulewa jest tragiczna w skutkach chyba nie trzeba wspominać. Po pierwsze, pociski ze zubożonym uranem powodują długotrwałe skażenie gleby, żywności i wody, a okres połowicznego rozpadu w tym przypadku to 4,5 mld lat. Główny skutek, o którym trzeba wspomnieć, to gwałtowny wzrost zachorowań na raka w Serbii –  na raka prostaty u mężczyzn o 60,3%, na raka pęcherza moczowego o 36,6%, jelita grubego o 28,6%, raka płuc o 15,5%; w 2014 roku liczba zachorowań wzrosła do 40 000 przypadków, a po 2020 szacuje się, że osiągnie 70 000 zachorowań rocznie, z czego 40 000 chorych umrze, a  co roku diagnozuje się raka u około 320 dzieci w wieku poniżej 19 lat, z czego dwie trzecie nie ma nawet 14 lat, a bitwa o życie 56 z nich kończy się porażką. W Kosowie, który uranu otrzymał zdecydowanie najwięcej, nie są prowadzone podobne statystki, toteż nie znamy prawdziwej skali żniw nowotworów złośliwych w tamtym regionie, pewne jest tylko to, że z pewnością jest ogromna. Należy tez dodać, że Konwencja Haska i Genewska nie dozwala na używanie tego rodzaju broni. No ale cóż, w używaniu broni jądrowej przeciwko niewinnym cywilom Amerykanie zawsze byli wyśmienici… Warto też wspomnieć, że NATO już wcześniej zrzucało na Bałkany bomby ze zubożonym uranem (oczywiście na znacznie mniejszą skalę). Miało to miejsce w czasie wojny w Bośni. W tym przypadku ofiarą padła wieś Hadżici, gdzie 5 lat po wizycie NATO liczba mieszkańców skurczyła się o 1000. Oczywiście zbrodniarze z Waszyngtonu tradycyjnie chcieli ukryć przed opinią publiczną swoje czyny i zaprzeczali, jakoby mieli używać broni jądrowej w Jugosławii. Uniemożliwił im to jednak raport Senegalczyka Bakary Kante, szefa pierwszej misji UNEP, zajmującej się skutkami bombardowań Serbii dla środowiska naturalnego. W maju 1999 ONZ próbował go ukryć, ale fragmenty dotarły do prasy dzięki staraniom niepokornego, amerykańskiego dziennikarza. A kolejnym był fakt, że o sprawie zrobiło się głośno w 2001, gdy na białaczkę zaczęli umierać ich właśni żołnierze, stacjonujący w Kosowie.  

Jak więc widzimy, NATO jest działającą bezprawie organizacją odpowiedzialną za liczne zbrodnie przeciwko ludzkości, w trakcie której to chętnie stosowała zakazane rodzaje broni, a prawo międzynarodowe, czy także zwykła ludzka moralność, to coś, co ich absolutnie nie obchodzi i nie dotyczy. Dobrym przykładem zbrodni dokonanych przez ten imperialistyczny Sojusz Zła są właśnie omówione wyżej bombardowania Jugosławii. Ludobójców z NATO trzeba będzie kiedyś postawić przed odpowiednim, międzynarodowym Trybunałem i nareszcie osądzić. Za zbrodnie, których dopuścili się w czasie prowadzonych przez wojen, za ich imperializm, za zgliszcza, jakie po sobie pozostawiają, za głód, za krew, za lata łez, jakie dzięki ich działaniom po II WŚ w Europie nie stały się zmorą przeszłości.  

NORYMBERGA DLA NATOWSKICH IMPERIALISTÓW! 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mariusz W.
Mariusz W.
4 miesięcy temu

> Jednym z sukcesów NATOwskich imperialistów w czasie 3 tygodnia było między innymi trafieniem pociskami w pociąg pasażerski, co kosztowało życie 10 osób. Ta liczba ofiar jest kłamstwem zaciągniętym z Wikipedii. Będzie o tym wzmianka w zaplanowanym tekście na lewicanarodowa.pl, który pojawi się 17 kwietnia. Jest 12 ofiar zbombardowania pociągu znanych z imienia i nazwiska. Wymienione są one m.in. na pomniku w okolicy miejsca tej zbrodni: https://goo.gl/maps/wjTTcWDtiXweTt9F7 Kolejne 3 ofiary, też podane na pomniku, są nieznane – znaleziono tylko fragmenty ich ciał. Natomiast część osób jest uznanych za zaginione i nie wiadomo ile ich było, bo nieznana jest dokładna liczba… Czytaj więcej »

Darek Bodzęta
Darek Bodzęta
3 miesięcy temu

Zgadzam się !