Świat Wiadomości

Tragedia na Tajwanie


Zastanawialiście się kiedyś, jak na Tajwanie, zbuntowanej prowincji Chin, przebiega budowa? W końcu to niby takie wspaniałe i nowoczesne miejsce. A może słyszeliście niedawno o katastrofie kolejowej, która miała miejsce niedawno na tej wyspie? Jak się okazuje, te 2 pytania są ze sobą ściśle powiązane.


W piątek, we wschodniej części Tajwanu nieopodal miasta Hualian, wykoleił się w tunelu pociąg. Wskutek tej katastrofy kolejowej śmierć poniosły przynajmniej 54 osoby, a 178 zostało rannych. Wypadek ten miał miejsce w czasie długiego weekendu z okazji święta Qinming, w trakcie którego Tajwańczycy udają się na groby swoich bliskich, toteż wielu z nich podróżuje i odwiedza swoje rodziny.


Pojawia się pytanie o przyczynę tej katastrofy. Otóż była nią źle zaparkowana koparka, która to stoczyła się i uderzyła w pociąg, na skutek czego wjechał on w ścianę tunelu. Kierowca znajdował się wówczas poza maszyną i zapewne nie zaciągnął hamulca. Dowiedzieliśmy się dzisiaj właśnie, że prokuratura wystąpiła do sądu o aresztowania kierownika budowy, z której pochodziła feralna koparka. Zarzuca mu się spowodowanie śmierci poprzez zaniedbanie, a także sfałszowanie dokumentów. Wyrażono również chęć dotarcia do innych podejrzanych osób, które mogą być zaangażowane w ten wypadek.


Jak więc widzimy, na Tajwanie, tym liberalnym, antykomunistycznym tygrysie, budowy przebiegają z pełną dokładnością, całkowitym profesjonalizmem oraz przy ścisłym przestrzeganiu ustalonych norm i przepisów. Koparka spadająca na pociąg jest tego najlepszym dowodem, jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości. Mi osobiście patrząc na tę sytuację nasuwa się na myśl januszowska prywaciarnia znana znad Wisły, o mniej więcej wiadomym każdemu Polakowi osławionym sposobie organizacji i przebiegu pracy.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments