Świat Wiadomości

USA, Japonia i Korea Południowa spiskują przeciwko KRLD

Korea północna jest jedną z największych przeszkód dla imperialistycznej ekspansji. Ekspansja ta nieustannie przyspiesza i dotyka kolejne państwa zagrażające amerykańskim interesom; Wenezuela, Iran, Irak, Kuba, Białoruś – to tylko niektóre z krajów, w które została wymierzona szczególnie wściekła ofensywa, zarówno bezpośrednia, w postaci przewrotów czy zbrojnych interwencji, jak i pośrednia, w postaci sankcji czy wpływów agentury. Obóz antyimperialistyczny, jeśli chce pozostać niezależny i wolny od wpływów zewnętrznych, musi umieć hamować zapędy imperialistów i – w razie potrzeby – oprzeć się ich inwazji. KRLD powołało w tym celu program rozwoju militarnego, od najnowszych pocisków balistycznych, przez nowoczesny sprzęt, po wykorzystanie potencjału jądrowego. Oczywista była reakcja Stanów Zjednoczonych, które zakłamały realny, obronny charakter sił północnokoreańskich i przedstawiły je w świetle agresora zagrażającego światowemu pokojowi. 

Ostatnie dni pokazały, że antykoreańska polityka USA nie traci na aktualności i staje się coraz bardziej prowokacyjna. 3 kwietnia 2021 roku miało miejsce spotkanie amerykańskich przywódców z przedstawicielami rządów Japonii i Korei południowej, najsilniejszych i zarazem najgroźniejszych sąsiadów Korei północnej. Na spotkaniu obecne były osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, obronność i militarny rozwój tych krajów, m.in. asystent prezydenta USA ds. bezpieczeństwa, narodowego Jake Sullivan, szef dyrekcji bezpieczeństwa przy prezydencie Republiki Korei Seo Honn i sekretarz generalny Japońskiego bezpieczeństwa Shigeru Kitamura. Jak oświadczył Biały Dom; “Strony wyraziły zaniepokojenie programami nuklearnymi i rakietowymi KRLD, potwierdziły swoje zobowiązanie do rozwiązania tych problemów w oparciu o skoordynowaną trójstronną współpracę i podkreśliły znaczenie nierozprzestrzeniania broni jądrowej, wzmocnienia wspólnego odstraszania i utrzymania stabilności na półwyspie koreańskim.” Ta “trójstronna współpraca” umacnia i stabilizuje wpływy Stanów Zjednoczonych, które z pomocą swych azjatyckich satelitów zyskują dodatkowe możliwości ingerencji w regionie. Zaciśnięcie ‘’więzi’’ z wasalami, prócz pola do walki z KRLD stanowi także polityczną zagrywkę wymierzoną w Chiny. Joe Biden, w komentarzu do ostatniego testu rakietowego w Korei Północnej oznajmił, że Stany konsultują się w tej sprawie z sojusznikami i ,,odpowiednio zareagują’’, jeśli technologia będzie dalej testowana. Tak rażąca i bezczelna ingerencja w wewnętrzną politykę kraju spotkała się ze stanowczą reakcją Pjongjangu. 

Kwestie poruszane na spotkaniu nie były przypadkowe i miały na celu ustalenie działań wymierzonych w suwerenność KRLD. Tym samym wątpliwości budzi nazewnictwo obecnych tam resortów, wskazujące na ich obronny charakter, walkę z ofensywą oraz zagrożeniem zewnętrznym. Pilnym zagrożeniem dla trzech mocarstw imperialistycznych okazuje się być niewielkie, osamotnione państwo skupione na ochronie własnych granic przed najazdem obcych potęg. Widzimy zatem kto stoi komu na przeszkodzie, kto rzeczywiście się broni a kto jest prawdziwym agresorem. 

Obronna polityka KRLD jest dziś przedstawiana jako zamach przeciwko ‘’wolnemu, pacyfistycznemu i demokratycznemu światu’’. Ostatnia konferencja wyraźnie pokazuje nieprawdziwość tego stwierdzenia, ukazuje obłudę mocarstw imperialistycznych, które rozbudowując własną potęgę wojskową zabraniają tego krajom, w które potęga ta jest wymierzona. Działalność sił KRLD, podobnie jak działalność innych państw antyimperialistycznych ma na celu chronić je przed napaścią imperialistów i wpływami ich ingerencji. Stany Zjednoczone, wściekając się na militaryzacje tych krajów mają na względzie nieutrzymanie światowego pokoju, a utrzymanie własnej, światowej dominacji. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments