Polska Wiadomości

Warszawa: Niebywały pokaz głupoty fanatycznego PiSowca

Dziś 10 kwietnia, rocznica najważniejszego wydarzenia w historii ludzkości – katastrofy smoleńskiej i być może piliście z tej okazji zimnego Lecha. Pewien fanatyczny zwolennik Prawa i Sprawiedliwości i wielbiciel zmarłego przed 11 laty najświętszego prezydenta Leszka postanowił za to wziąć dekomunizację w swoje ręce i zdekomunizować jedną z warszawskich ulic. Zakleił on niektóre z tablic informujących, że przebiega tu aleja Armii Ludowej. Zamiast tego nowym patronem został Lech Kaczyński. Jak się okazało, Ratusz ma resztki rozumu (aczkolwiek biorąc pod uwagę to, kto tam rezyduje trzeba zaznaczyć, że RESZTKI) i poinformował, że działania te się nie są jego inicjatywą, a nawet wyraził chęć przywrócenia dawnego wyglądu tabliczek. Kwestię sporną stanowi to, czy należy się 1 czy 2 medale za krucjatę przeciw komunizmowi, gdyż naklejki (prawie) Wyklętego naszych czasów nie zakryły nazwiskiem spadającego prezydenta wszystkich tablic. A miejsce tej heroicznej akcji nie należy do przypadkowych, gdyż w 2017 w ramach dekomunizacji ówczesny wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera zarządził zmianę nazwy alei na ul. Kaczyńskiego i faktycznie Kaczyński był jej patronem przez pewien czas. Jednakże w lutym 2019 Wojewódzki Sąd Administracyjny nakazał przywrócenie starej nazwy i tak też się stało. Sprawcy pozostają nieznani.  

Co tu dużo mówić. Wydarzenie to jest na tyle wymowne, że chyba nie wymaga komentarza…  

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments