Artykuł

Szatany Zjednoczone jednak nie takie silne?

Waszyngton odwołał swoje dwa niszczyciele zmierzające na Morze Czarne. W tle eskaluje zimna wojna pomiędzy Rosją a Ukrainą. Fanatycznie prozachodnie i fanatycznie antyrosyjskie władze w Kijowie wyrażają rozczarowanie ponieważ czują się opuszczone przez swojego sponsora.

Wysoki urzędnik Departamentu Obrony USA powiedział, że po tym jak w Donbasie rozgorzały nowe starcia między ukraińskimi żołnierzami a prorosyjskimi separatystami, Amerykanie zdecydowali się odwołać swoje niszczyciele, aby uniknąć eskalacji sytuacji. Rosja zgromadziła już kilkanaście dni temu potężne zgrupowania wojskowe wzdłuż granicy z Ukrainą, oficjalnie pod pretekstem ćwiczeń, jednak wg ekspertów jest to ostrzeżenie wysłane do władz w Kijowie. Nie jest wykluczona pełnoskalowa inwazja wojsk Rosyjskich na Ukrainę w celu odsunięcia od władzy jawnie wrogich wobec Rosji władz. Jednak prawdopodobieństwo takiego scenariusza w najbliższych tygodniach eksperci uważają za niskie. Podobna sytuacja miała już miejsce w 2014 roku zaraz po udanym puczu w Kijowie, który odsunął od władzy umiarkowanie prorosyjskiego prezydenta Aleksandra Janukowycza. Na jego miejsce dobrali się wtedy do steru państwa szowinistyczni fanatycy antyrosyjscy, którzy rządzą Ukrainą do dziś. Wtedy także Rosja zgromadziła wzdłuż granicy z Ukrainą tysiące żołnierzy sugerując, że jest gotowa do pełnoskalowej inwazji. Nic takiego jednak nie nastąpiło.

Znamienne w obecnej sytuacji jest jednak to, że jankesi postanowili się wycofać aby “nie eskalować sytuacji”. Trzeba sobie w tym momencie zadać pytanie – kiedy ostatnio USA postanowiło się WYCOFAĆ skądkolwiek? Ja przypominam sobie tylko jeden podobny przypadek jak prezydent USA Bill Clinton w połowie lat 90-tych odwołał ćwiczenia USArmy w Korei Południowej po ostrych protestach Korei Północnej. Później już Szatany Zjednoczone prowadziły politykę na zasadzie “rację ma silniejszy” i nie zważając na niczyje protesty posyłały swoje wojska gdzie tylko miały ochotę. Trzeba tutaj przypomnieć również, że USA jest państwem wydającym na zbrojenia najwięcej na świecie pieniędzy. Roczny budżet “obronny” (cudzysłów nieprzypadkowy) USA to w 2020 roku ok 750 mld dolarów. Dla porównania drugie miejsce na świecie pod tym względem zajmują Chiny z budżetem ok 250 mld dolarów – zatem trzy razy mniejszy budżet przy ponad czterokrotnie większej liczbie ludności. Tak potężnie doinwestowana armia dawała przez lata USA możliwość ingerencji militarnej w dowolnym punkcie na kuli ziemskiej i dlatego nie słyszeliśmy już od dawna aby wojska USA skądś się wycofywały. Do tej pory słyszeliśmy tylko o tym jak USA wysyła kolejne okręty, lotniskowce, bombowce wszędzie tam, gdzie rządzili nieposłuszni Waszyngtonowi ludzie. Teraz się to jednak zmieniło. Czyżby oznaczało to początek wycofywania się USA z polityki agresywnej ekspansji? Czyżby USA przestało wierzyć w nieograniczoną moc sprawczą swoich wojsk? Wiele wskazuje na to, że utrata znaczenia USA na arenie międzynarodowej nabiera prędkości. A już na pewno świat przestaje być światem jednobiegunowym z Waszyngtonem stawiającym ultimatum każdemu kto się z nim nie zgadza jak to było przez ostatnie 3 dekady.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Joe Biden
Joe Biden
6 miesięcy temu

chyba nie XD