Artykuł

Jaki powinien być komunista?

Feliks Dzierżyński to jeden z największych rewolucjonistów, organizator państwa radzieckiego i służb bezpieczeństwa, czyli słynnej Czeki. Wypowiedział on raz znamienne słowa dotyczące tego, jaki powinien być komunista. Słowa te miały być skierowane do Czekistów, by zachowali chłodny umysł, mieli gorące serca i twarde ręce. W tym artykule przyjrzyjmy się bliżej tym zaleceniom. 

Chłodny umysł 

Marksizm jest nauką o wyzwoleniu proletariatu jak napisał Fryderyk Engels w swoich Zasadach Komunizmu. Odnosi się więc do świata materialnego tak jak i każda szanująca się nauka na świecie. Można więc powiedzieć, że kto jest marksistą ten jest i naukowcem. Takim który wykorzystując wiedzę przekazaną nam przez m. in. Marksa do tego, aby zarówno świat badać a także zmieniać. 

To co musi cechować naukowca, to chłodne, beznamiętne przywiązanie do rzeczywistości i twarde stąpanie po ziemi. Nie może więc dawać się porywać emocjom, które wpływałyby na jego postrzeganie rzeczywistości i doprowadziłyby do popełniania błędów. Nie należy obrażać się na świat i buntować na wyniki obserwacji. Jeżeli ludzie nie są dziś przekonani do komunizmu, to jest to fakt. Co powinien w takim wypadku zrobić komunista? Czy obrazić się na ludzi, powiedzieć, że marksizm się skończył, że klasa robotnicza żyje w wygodzie i nie jest już rewolucyjna? Błąd. Komunista powinien przyjąć ten fakt do wiadomości i zastanowić się jak go zmienić a szybko wyjdzie, że sytuacja ta wynika z szaleńczego antykomunizmu jak i bezczynności samych komunistów. Rozpracowywując ten obraz rzeczywistości napotykamy kolejne problemy, ale i na nie po zastanowieniu da się znaleźć rozwiązanie. Zachowanie chłodnego umysłu jest więc bardzo ważną cechą dojrzałego człowieka, dojrzałego komunisty.  

Tak to wygląda dziś. A jak to może wyglądać w przyszłości? Zastanówmy się nad sytuacją, gdyby w Polsce wybuchły masowe protesty, masowe demonstracje antykapitalistyczne, które jednak tracą na sile pacyfikowane przez policję i poddane szerokim represjom. Czy należy tu załamywać ręce, popadać w rozpacz i roztargnienie? Bynajmniej. Komunista powinien analizować cały czas rzeczywistość szukając furtek jak nie dopuścić do tego, by reżim wygrał, a jeśli by tak się stało to analizować sytuację co poszło nie tak i ucząc się na błędach nie dopuścić by doszło do tego w kolejnych latach.  

Gorące serce 

Z poprzedniego stwierdzenia można by wyciągnąć wnioski, że komunista to człowiek bezemocjonalny i nie mający uczuć. To nieprawda. Dlatego właśnie zaraz po pierwszym stwierdzeniu Feliksa Dzierżyńskiego pada kolejne, by mieć gorące serce. Słowa te się nie wykluczają, ale wzajemnie uzupełniają. Komunista działa metodycznie, chłodno, do celu. Dlaczego jednak to robi? Powodem jest bezgraniczna miłość do uciśnionego ludu, do szerokich mas społecznych które cierpią wyzysk pod butem wyzyskiwaczy. Komunista jest wrażliwy na każde cierpienie, które spotyka ludzi i chce jak najszybciej je powstrzymać. Nie jest jednak gorącą głową i nie działa bez planu. Jego naukowy umysł każe mu zastanowić się nad sytuacją i dlatego nie rzuca się z motyką na słońce. Na świecie jest wielu ludzi, którzy mają dość już cierpienia. Skłania ich to do szaleńczych metod, które jednak pozbawione sensu, planu spalają szybko na panewce ku uciesze kapitalistów. Historia zna mnóstwo przykładów ślepego buntu wymierzonego w oprawców. Pokłady nienawiści skłaniają w końcu do desperacji i uderzania na ślepo. Nie jest to jednak droga do wyzwolenia, co najwyżej rozładowywuje napięcie, a historia szybko wbiega na stare tory wyzysku.  

Komunista nie jest szaleńcem ani desperatem. Dzięki nauce Marksa, Engelsa, Lenina i Stalina jest w stanie swoje głębokie uczucie do ludu przyoblec w prawdziwy oręż stanowiący ogromne zagrożenie i w efekcie upadek klasy wyzyskiwaczy. Tym orężem jest sprawdzona w historii nauka marksistowska. 

Twarde ręce 

I znów zdawałoby się, że zachodzi jakaś sprzeczność. Gdzie to uczucie do ludu, skoro komuniście każe się mieć twarde ręce? Nic tutaj się nie wyklucza. Komunista staje w obronie a w końcu atakuje wyzyskiwaczy. Czy jest możliwa ochrona i atak bez posiadania siły? Myślę, że to pytanie retoryczne. Największa miłość komunisty do ludu wyraża się właśnie w czynnej obronie jego interesów. Na ulicy, na barykadach i w fabrykach. Gdy kończy się siła argumentów to trzeba posiadać argument siły. Kapitaliści na kilkuzłotowe ustępstwa w płacy godzinowej są w stanie przystać jedynie, gdy połowa zakładu zastrajkuje. Czy odda więc swój kapitał, który nagromadził pracą innych ot tak, siłą argumentu i przekonywania? Dobrze by się skończyło, gdyby tak było. Nawet jednak, gdy kapitalista ma przekazać bez protestu środki produkcji na rzecz społeczeństwa to musi wisieć nad nim nieuchronna twarda ręka zorganizowanego ruchu robotniczego.  

Pierwsze dwa zalecenia można uznać za siłę charakteru, ostatni to siła fizyczna. Nie chodzi tutaj tylko o to by komunista dbał o zdrowie i sprawność fizyczną, ale również wyraża się w tym stwierdzeniu konieczność powstania masowego ruchu robotniczego.  

Sprawność komunisty jest również bardzo ważna. Jest on najlepszym z synów i córek mas pracujących i stoją przed nim wielkie wyzwania. Nawet prosta demonstracja wymaga od komunisty pokładów energii. Wystać cały dzień w mrozie trzymając w rękach transparent to też wyzwanie. Nie spełni się więc w tej roli ktoś, kto spędza wolny czas jedynie na siedzeniu przed komputerem i czytaniu książek. Co dopiero mówić o starciach z faszystami, z policją czy napadającymi na kobiety anarchistami. Dlatego należy pamiętać o częstym ruchu, ćwiczeniach jak i zdrowej diecie oraz wykluczaniu do minimum używek.  

Taki powinien być komunista, a rady te płyną od Polaka, od rewolucjonisty, od bohatera Związku Radzieckiego – Feliksa Dzierżyńskiego. 

(Istnieje jeszcze wersja “czyste ręce”)

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Herr B
Herr B
5 miesięcy temu

Pozwolę sobie na uwagę, że Feliks Dzierżyński mówił o “czystych rękach”. Miał przez to na myśli silne i niezachwiane zasady moralne; niepoddawanie się korupcji i nie nadużywanie władzy. Z komunistycznym pozdrowieniem.