Artykuł

Towarzysz Arek orze Misesa. Część 5

„Socjaliści nauczyli ich, że kapitalizm jest systemem, który przyczynia się do wielkiego cierpienia mas ludzkich i im bardziej się rozwija, tym większa liczba ludzi ubożeje. […] Nie rozumieją, że system ten poprzez wytwarzanie na wielką skalę produktów masowej konsumpcji usuwa ubóstwo tak dalece jak jest to możliwe.” 73-74

Cóż, większość ludzi widzi to i bez teorii socjalistycznych. To, że im bardziej kapitalizm się rozwija tym bardziej masy ubożeją wynika po prostu z natury procesu akumulacji, który stanowi podstawę podejmowania decyzji przez przedsiębiorstwa w kapitalizmie. Celem działalności w kapitalizmie jest zysk. Zysk osiągany jest dzięki akumulowaniu wytworzonej przez pracujących wartości. Właściciele środków produkcji nie zatrudnialiby pracowników gdyby nie dawało im to szans na uzyskania prawa do przejęcia na swoją własność nowo wytworzonej przez pracowników, przy użyciu tych środków produkcji wartości. Działalność produkcyjna dostarcza zysk właśnie dlatego, że pozwala na akumulację przez właścicieli środków produkcji tej części nowowytworzonej wartości, która nie służy ani amortyzacji ani nie trafia do własnej dyspozycji pracowników. Właśnie przez to, że część nowowytworzonej wartości nie trafia do pracowników, którzy ją wytworzyli swoją pracą, ale do klasy właścicieli środków produkcji, pracownicy im wydajniej pracują tym bardziej powiększają przepaść między swoją klasą a klasą właścicieli. Jeśli wydajność pracy rośnie szybciej niż płace to wzrasta rentowność. Wzrost rentowności produkcji oznacza zaś wzrost różnicy między klasą pracowników a klasą właścicieli. Coraz większa część wartości a więc potęgi ekonomicznej odkłada się po stronie właścicieli przedsiębiorstw a tym samym coraz mniejsza po stronie nie będących ich właścicielami. Tę nierównowagę siły ekonomicznej znosi socjalizm, który podział na posiadających i nieposiadających znosi poprzez powszechne współposiadanie.

Po drugie trzeba zaznaczyć, że system kapitalistyczny pozwala wytwarzać środki masowej konsumpcji na tyle wydajnie i na tyle wydajnie na ile to możliwe … w ramach systemu kapitalistycznego. Logika systemu kapitalistycznego od samego początku popada w coraz większą sprzeczność z rozwojem sił wytwórczych. Początkowo sprzeczności te są niezauważalne lecz w miarę postępu kapitalizmu, alokacja zasobów wynikająca z logiki zysku coraz bardziej rozmija się z alokacja opartą o maksymalny długofalowy rozwój sił wytwórczych. Ponad to towarzyszy temu ciągłe narastanie społeczno-ekologicznych kosztów tego coraz bardziej hamowanego rozwoju. Tak jak feudalizm stanowił przeszkodę dla rozwoju, która została pokonana zwycięstwem kapitalizmu, tak kapitalizm na wyżej fazie rozwoju zaczyna stanowić przeszkodę dla rozwoju, którą pokonać może tylko socjalizm.

„Jednym z najbardziej zauważalnych osiągnięć kapitalizmu jest spadek śmiertelności noworodków.” 80

Tylko, że jest to także osiągnięcie socjalizmu. W krajach socjalistycznych również implementowano rozwiązania zmniejszające śmiertelność noworodków. W ZSRR był to spadek z prawie 200/1000 do 100/1000 w latach 1925-1955 (spadek osiągnięty z wyniszczającą wojną po drodze). W Chinach Ludowych z 195/1000 do 72/1000 w latach 1950-1975. (statista.com) Pod względem zdolności do obniżania śmiertelności noworodków kraje socjalistyczne radziły sobie wcale nie gorzej niż kraje kapitalistyczne zaczynające z tego samego poziomu rozwoju.

„Ci, którzy narzekają na tanie meble przeciętnego Amerykanina, powinni pojechać na południe i zobaczyć lepianki meksykańskich wieśniaków, gdzie mebli nie ma w ogóle.”85

Dobry pomysł. Mieszkańcy najbogatszych krajów kapitalistycznych powinni zwiedzić peryferia systemu kapitalistycznego, które stanowią organiczną jedność z gospodarkami tych krajów. Być może wtedy zwątpiliby choć trochę w idiotyczne stawianie znaku równości między kapitalizmem a wysokim poziomem rozwoju gospodarczego. A skoro mowa o lepiankach bez mebli to warto przypomnieć, że mieszkańców krajów takich jak Polska, którzy przed II wojną światową stali na poziomie rozwoju zbliżonym do Ameryki Łacińskiej z lepianek i ziemianek wyciągnął system socjalistyczny. I że gdy Meksykanin żyjący pod kapitalizmem nadal jeszcze mieszkał w lepiance bez mebli, Polak miał już mieszkanie w ciepłym bloku, z kanalizacją, prądem i meblościanką.

„Ubóstwo krajów zacofanych wynika z faktu, że wywłaszczenie, dyskryminacja podatkowa, ograniczenia dewizowe i kontrola handlu z zagranicą uniemożliwiają kapitałowi zagranicznemu inwestowanie, a polityka wewnętrzna nie pozwala na akumulację kapitału krajowego.” 88

Wyżej wymienione środki nie są przyczyną zacofania, ale próbą wyrównania szans w konkurencji z bardziej rozwiniętymi rywalami. Kraje słabiej rozwinięte aby zwiększyć swoje szanse w konkurencji odrzucają równe zasady konkurencji. Pozwala im to chronić się przed wyparciem ich przemysłu przez konkurencję zanim zdąży on się w ogóle rozwinąć, a także przed wywozem owoców pracy ichnich pracowników. Owoców pracy w postaci nowowytworzonej wartości, która bez tych instrumentów w jeszcze większym stopniu byłaby drenowana zasilając gospodarki krajów imperialistycznego centrum, zamiast być w większym stopniu reinwestowane w kraju gdzie wartość została wytworzona. Pod koniec XX wieku kraje zacofane odrzuciły te instrumenty słuchając się cwaniaków podających się za ekonomistów (tak jak robił to Mises), co zaowocowało znacznym spadkiem tempa rozwoju i tym samym pogłębienia ich zacofania względem zamożniejszych krajów.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments