Polska Wiadomości

Kapitalizm eliminuje Polaków jak II wojna światowa

Każdy z nas słyszał zapewne o mitycznych “stu milionach ofiar komunizmu”. Twarde fakty pokazują jednak coś zupełnie odwrotnego. Tam gdzie władzę obejmowały partie komunistyczne, tam liczba ludności zawsze gwałtownie rosła a nie malała. Zatem koronne argumenty zawodowych antykomunistów jakoby w komunistycznych krajach ludzie masowo umierali z głodu a ci co nie umarli byli masowo mordowani przez służby bezpieczeństwa – delikatnie mówiąc – uznać należy za niepoważne. Żeby daleko nie szukać weźmy za przykład Polskę. W roku 1946, czyli zaraz po II wś i po objęciu władzy przez komunistów, liczba ludności Polski wynosiła ok 23 mln. Liczba ta bardzo gwałtownie rosła przez cały okres PRL, aby w roku 1989 osiągnąć poziom ok 38 mln. A zatem jest to przyrost o 65% w ciągu zaledwie dwóch pokoleń! Nigdy wcześniej i nigdy później w historii Polski liczba ludności nie przyrastała w takim tempie!
Ale to jeszcze nie wszystko – w PRL liczba ludności rosła pomimo “karmienia tylko octem i musztardą, straszliwych prześladowań ze strony aparatu terroru” oraz ABORCJI NA ŻYCZENIE. W szczytowym okresie 0.5 mln przypadków rocznie. W PRL i nie tylko, w innych państwach socjalistycznych też, obok ilościowego ważny był też aspekt jakościowy przyrostu populacji. Narobić dzieci jest łatwo, co widać na przykładzie Afryki, Ameryki Pd czy Azji, problem w tym, do czego się one potem będą nadawać i do czego ich “użyć”. Przyrost w PRL był wysokiej jakości: prawidłowo i zdrowo odżywiony, zabezpieczony medycznie, wykształcony, wyposażony w potrzebne umiejętności, wykwalifikowany. Taki przyrost to kapitał a nie balast.

Co ciekawe – poczynając od roku 1990, czyli od chwili rozwalenia PRL do dnia dzisiejszego, liczba ludności nie tylko nie wzrosła, ale wręcz zmalała! Co istotne liczba ludności przestała przyrastać NATYCHMIAST po rozwaleniu PRL, dosłownie z roku na rok. Nastała nowa “wolna” (ciekawe od czego) Polska i nagle liczba ludności przestała rosnąć. Nie uważacie, że to ciekawe? Polacy przestali być głodzeni i masowo mordowani przez złych komunistów a ich liczba nie tylko nie zaczęła rosnąć, ale wręcz maleje. To może ten słynny “tylko ocet na półkach” był bardziej kaloryczny od tych wszystkich dzisiejszych wyrobów kiełbasopodobnych w których mięsa jest czasem tylko kilkanaście procent? Zwrócę jeszcze uwagę na jeden twardy fakt – wszędzie w naturze tam gdzie warunki do życia są sprzyjające, tam populacja rośnie. Tam gdzie warunki są niesprzyjające – tam populacja maleje. Wnioski wyciągnijcie sami.
Pod koniec zeszłego roku stosunek liczby urodzeń do liczby zgonów był najgorszy od czasu II wojny światowej.

Tymczasem portal Business Insider donosi, że do roku 2080 ubędzie ponad 7 mln Polaków. I przypominam tu istotny fakt, że II wojna światowa pozbawiła życia 6 mln Polaków. Ponadto – szacuje się, że w 2050 r. około 1/3 naszego społeczeństwa będą stanowić osoby w wieku powyżej 65. roku życia. Kto będzie pracował na emerytury tych ludzi? Kto będzie ich leczył? Kto będzie się nimi opiekował na starość, kiedy ich odsetek będzie tak wielki? Obawiam się, że nikt. Będą to po prostu kolejne ukryte ofiary najbardziej zbrodniczego systemu XXI wieku – kapitalizmu.
Szacunki ONZ pokazują, że do końca stulecia z obecnych 38 mln Polaków zostanie tylko 24 mln. Zapewne tylko tych “zaradnych”. Bo dla “niezaradnych” kapitalizm oferuje tylko jedno miejsce – cmentarz.

Paweł Borys, szef Polskiego Funduszu Rozwoju przestrzegał dwa lata temu na łamach Business Insider “Trzeba bić na alarm! (…)Demografia w Polsce w XXI w. będzie jedną z najgorszych na świecie. Tak duża zmiana oznacza praktycznie potrzebę wymyślenia kraju na nowo”.

Podpowiem coś panu panie Pawle – niczego nie trzeba wymyślać na nowo. Trzeba po prostu obalić pomylony antyludzki system i przywrócić ten w którym liczba ludności przyrastała najszybciej w historii Polski.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments