Artykuł

Efekt Margot, czyli plaga żebractwa na lewicy

Każdy uważny obserwator zauważył na pewno na lewicy pewien niebezpieczny trend. Mianowicie, modę czy raczej plagę tworzenia zbiórek w różnych wyspecjalizowanych do tego serwisach na przeróżne cele. Wiele z nich opisanych jest jako fundusze na “dalszą działalność lewicową”, ale to nie jedyne przypadki. Znajdziemy też zbiórki na telefon, komputer czy rozpoczęcie nowej inicjatywy przez osoby dla większości anonimowe. Jedyne co ogranicza ludzi to ich własna wyobraźnia. Skąd się to wzięło i dlaczego posiada tak wielkie wsparcie w środowisku lewicowym?  

Wielu moich rozmówców wskazuje, że to właśnie aktywistka znana jako Margot działająca w ramach kolektywu Stop Bzdurom uruchomiła ten mechanizm. Poprzez serię protestów polegających między innymi na niszczeniu ciężarówek nienawiści skupiła na sobie uwagę mediów. Jednocześnie przykuła uwagę wymiaru sprawiedliwości który postanowił Margot aresztować. Wtedy właśnie wystartowała zbiórka, która ostatecznie okazała się ogromnym sukcesem, ponieważ zebrano ponad 300 tys. zł.  

Wielu osobom spodobała się działalność aktywistki i skupionej wokół niej osób. Dlaczego by nie wesprzeć tak słusznej inicjatywy? Następne miesiące skupiały się wokół rozliczenia tej kwoty. Prym wiodły tu głównie media prawicowe. Kolektyw Stop Bzdurom okazał się jednak niezbyt chętny by wyjaśniać na co pójdą te pieniądze. Warto to zapamiętać, gdyż to stały punkt wszystkich zbiórek, które pojawiły się później na lewicy. Pojawiły się również wpisy, gdzie kolektyw powołując się na antykapitalizm odmawiał podania do wiadomości publicznej na co zostaną przekazane środki.  

Nie zabrakło również prześmiewczych wyjaśnień a być może realnego celu przeznaczenia części środków na “wegańską pizze i seks”.  

Ostatecznie jednak na przełomie roku pojawiły się rozliczenia zbiórki. 200 tys. z tej kwoty, przeznaczone zostało dla Funduszu dla Odmiany. Jest to organizacja zajmująca się prawami osób LGBT. Na stronie funduszu, można przeczytać, że jednym z celów jest wsparcie dla ochrony i promocji praw dla osób LGBT na wsiach i mniejszych miejscowościach. Cel jak najbardziej szczytny. W stopce strony możemy jednak przeczytać, że fundusz ten wspierany jest przez Fundusz Obywatelski, który to zarządzany jest przez Fundacje Dla Polski. Obie organizacje nie ukrywają faktu, że są po prostu liberalnymi fundacjami jakich wiele w naszym kraju. Na stronie Fundacji dla Polski można znaleźć apel dla wsparcia Zuzanny Rudzińskiej-Bluszcz, będącej kandydatką na Rzecznika Praw Obywatelskich z inspiracji i ze wsparciem Koalicji Obywatelskiej. W tym czasie środowiska skupione wokół Lewicy wystawiły kandydaturę Piotra Ikonowicza znanego w Polsce społecznika.  

Czy więc Stop Bzdurom się rozliczyło? Rozliczyło. Można na stronie znaleźć dziesiątki małych inicjatyw, które wzięły udział w specjalnym konkursie i otrzymało środki. Chociaż pobieżnie przeglądając niektóre wyglądają tak, jakby zostały założone specjalnie w celu wzięcia udziału w konkursie i otrzymania środków, to jednak sam fakt ich powstania może być budujący. To co jednak przykuwa uwagę, to że anarchistyczny kolektyw wspiera otwarcie liberalne i platformerskie środowiska. Chociaż sojusz liberalno-anarchistyczny zdziwi teoretyków to w praktyce to nic dziwnego. Okazało się jednak, że środowiska lewicowe które tak uparcie broniły Kolektywu zostały po prostu olane. Za kandydaturą Ikonowicza opowiadało się też wiele środowisk lewicy spoza tej sejmowej. Zostawmy jednak Stop Bzdurom. Celem tego artykułu nie jest dogłębne badanie tej pseudoanarchistycznej organizacji. 

Żebractwo 

Niedługo po sukcesie powyższej zbiórki wielu z nas zauważyło niemal wysyp różnej maści zbiórek w środowiskach lewicowych. Zarówno ta jak i inne otrzymują ogromne wsparcie wśród różnych internetowych środowisk. Sama krytyka zbiórki kończyła się niejednokrotnie banem i wykluczeniem z grona Grupy na Facebooku. Żebractwo takie otrzymywało wszelką aprobatę, pojawiały się setki “podbijających” komentarzy dla zasięgów. Nie brakowało lajków i reakcji. Kwoty zebrane nie były tak zawrotne jak głównej prowodyr Margot, jednak nie były też małe jak na polskie realia.  

Jednym z przykładów może być zbiórka niedoszłego polityka FMS, który to zbierał na rachunek za wodę w mieszkaniu, który okazał się zbyt wysoki na jego możliwości. Moi informatorzy dobrze zorientowani w środowisku lewicowym donoszą, że osoba ta nie pochodzi z biednej rodziny ani nie jest specjalnie potrzebująca. Nikt nie zadał sobie jednak tego pytania. Jest lewicowcem, więc jest “nasz”, trzeba wspierać i bronić. Na dodatek posłużono się pewną złotą kartą polskiej lewicy, czyli internetową zbiórką, której to formy zarobkowania tym bardziej nie można krytykować. Nasuwa mi się jednak pytanie bardziej prozaiczne. Skąd taki wysoki rachunek ciepłej wody w mieszkaniu? Czy ktokolwiek z wspierających zadał sobie trud zbadania tej sprawy? Czy ktokolwiek założył, że może być to kłamstwo a tym samym zbiórka okazać się formą oszustwa? Wydaje się jednak, że wystarczyły dwa główne czynniki (lewicowiec i robi zbiórkę) aby schować do szuflady wszelki sceptycyzm.  

Aktualnie nie mogę znaleźć (o ile kiedykolwiek się pojawiły) dane o rozliczeniu tej zbiórki i dowodów na opłacenie rachunku. Znalazłem za to informacje, że sam tytuł zbiórki był opisany “na walkę z właścicielami”. Brzmi rewolucyjnie, prawda? Warto też dodać, że same informacje o zbiórce poznikały z niektórych profili społecznościowych tej osoby.

Jedną z bardziej głośnych zbiórek była ta na nowy komputer. Nagłówki atakowały nas wtedy zewsząd, “lewicowa aktywistka zbiera na nowy komputer”. I znów schemat się powtarza. Ze strony lewicy wsparcie i zanik sceptycyzmu. Kwotą potrzebną na nowy sprzęt było 10 000 zł. Mi jako człowiekowi, który lubi grać w gry wymagające dobrych podzespołów taka kwota starczyłaby na co najmniej dwa komputery. Tutaj jednak głoszono, że każdy zasługuje na nowy sprzęt. Pojawił się atak ze strony Petru, gdzie stwierdził, że dobry komputer do pracy można kupić za 1/10 tej kwoty. Kto by jednak chciał pracować na używanym szajsie – pojawiły się głosy broniące. Trudno jednak nie przyznać racji Swetru chociaż z innych powodów. Aktualnie jest cała masa działającego i sprawnego sprzętu elektronicznego który można dostać za grosze. Sam posiadam laptop poleasingowy ze szwedzką klawiaturą za niecałe 1100 zł a było to na początku studiów. Od tego czasu minęło 5 lat a laptop nadal mi służy do celów takich jak administracja stroną, pisanie, czytanie i inne obowiązki wynikające z pracy dla PPR. Więc skoro używane sprzęty to szajsy niegodne lewaka, to gdzie ochrona klimatu? Gdzie dbałość o oto, aby nie marnować rzadkich minerałów które składają się na budowę komputera?  

Wydaje się więc, że tutaj znów zadziałał stadny instynkt obrony “swojego” i uświęconej metody zbiórek. Jako dalsze można wymienić przypadek kobiety, która zbierała na nowy telefon za 5 tys.  ponieważ nowy stłukł się na Strajku Kobiet. Mój obecny telefon kosztował tysiąc złotych co dla mnie było wtedy kwotą oszałamiającą i nadal jest, a kupiłem go 4 lata temu. Komu chcecie pomagać tymi zbiórkami? Ludziom, którym nie starcza do pierwszego czy chętnym na luksusy pseudolewakom? 

Warto też tutaj zwrócić uwagę na kolejny temat tabu który dochodzi i jeszcze bardziej znieczula wszelkie zmysły poznawcze lewicy. Chodzi tutaj o zbiórki na osoby transpłciowe. Na operacje, na ciuchy, na diagnozę. Jednocześnie zero jakiejkolwiek weryfikacji, nawet zbiórka oznaczona jest często jako “niezweryfikowana”. Ale wsparcie płynie zewsząd, posty są udostępniane, linki przekazywane dalej. Bo chodzi przecież o osobę w potrzebie, która w obecnym systemie jest prześladowana. Pytanie tylko jaka jest pewność, że kwota ta wpłynie do kieszeni osoby potrzebującej a jaka, że ktoś nabił lewactwo w butelkę zręcznie grając na emocjach? Kolejny raz brak jakiejkolwiek weryfikacji, brak przedstawienia dokumentów, skierowań czy nawet wyliczeń z cennika.  

Na koniec tych przykładów przywołam jeden który szczególnie utknął mi w pamięci. Mianowicie założony został kolektyw anarchistyczny, który jeszcze nie udowodnił w ogóle jakiejkolwiek działalności poza stroną na fejsbuku na której było kilka może kilkanaście wpisów. Ale nie przeszkodziło to by już na samym początku zakładać zbiórkę na rozpoczęcie działalności. Tak, zero jakiejkolwiek własnej inicjatywy a już ręce lepkie po pieniądze… A czemu nie prosić, skoro wpłacają, zapytałby oszust wedle maksymy, że po to są naiwniacy, aby ich strzyc.  

Czy zbiórki są dobre? 

A może inaczej postawić pytanie – czy żebranie jest dobre? Czy wszędobylskie zbiórki w internecie (w których spora część to scam) np. na nierealizowane w Polsce na NFZ operację nie są formą ratunku? I tak i nie.  

Po pierwsze nie może być to metoda w żaden sposób wychwalana, ponieważ rozpowszechniane się zbiórek nie uratuje nas z okowów kapitalizmu, który to powoduje, że ludziom brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby jak leczenie. Zbiórka jak i samo żebranie jest to forma finansowania będąca upokarzającą dla osoby zbierającej. Taka osoba musi się przed innymi obnażyć ze swoich problemów, powinna przedstawić odpowiednie dokumenty, powinna odpowiadać na pytania i rzeczy te są widoczne dla wszystkich. Niezależnie czy ktoś wpłaci czy nie wpłaci to ma w to wszystko wgląd. Jest to forma obnażenia się która nijak nie ma nawet cienia szansy by rywalizować ze sprawdzonym zgłoszeniem do szpitala, gdzie pomoc się należy każdemu kto przyjdzie a wgląd w rzeczy intymne ma jedynie lekarz, który to ma obowiązek choremu pomóc. Kolejna sprawa to fakt związany z tym, że jest to forma żebractwa, czyli nachalnego dla innych prezentowania swojej prośby o pomoc. Linki z pomocą wrzucane są wszędzie, gdzie się da, nie można praktycznie znaleźć grupy w Internecie, gdzie nie pojawiłaby się jakaś prośba o pomoc. I tylko skończony kretyn pomyśli, że taki stan rzeczy jest pozytywny dla osób potrzebujących.  

Po drugie tak zwany crowdfunding to wymysł kapitalistycznego radzenia sobie z niedomaganiami tego systemu. Wielokrotnie słuchając wolnorynkowców można trafić na słowa, że problem biedy i potrzebujących ludzi lepiej niż państwo rozwiążą fundacje, zbiórki i związki wyznaniowe. Jednak według obserwacji można jasno stwierdzić, że w krajach, gdzie kapitalizm jest mocno zakorzeniony i istnieje wielokrotnie więcej fundacji niż w Polsce problemów biedy w żaden sposób to nie rozwiązuje. Zapewne fundacje te są w stanie pomóc wielu ludziom tak samo jak i zbiórki, ale nie jest to rozwiązanie najważniejszego problemu, czyli takiego, że kapitalizm prowadzi do biedy i ciągle ją powiększa oraz utrwala.  

Po trzecie organizacja zbiórek stoi w sprzeczności z socjalistycznym ideałem społeczeństwa, gdzie każdy ma pracę. Jak napisał Generał Prof. Mieczysław Michalik w swoim ustępie pt. “Życie na cudzy koszt” w jednym z opracowań: 

“Znosząc wyzysk klasowy, socjalizm znosi możliwość życia jednych klas kosztem pracy i wyrzeczeń klas pozostałych. Sprzeczne z charakterem ustroju socjalistycznego są więc przejawy indywidualnego pasożytnictwa, życia bez pracy i cudzej pracy. Ludzie chorzy, starzy, niezdolni do pracy mają w naszym społeczeństwie zagwarantowaną pomoc i opiekę. Nie do pogodzenia z panującymi w tym społeczeństwie zasadami współżycia jest unikanie pracy. Podobnie nie do pogodzenia z socjalistycznymi zasadami współżycia jest czerpanie korzyści z ludzkich tragedii i nieszczęść, czerpanie korzyści niezasłużonych, nadużywanie uprawnień, wykorzystywanie dla celów osobistych swej pozycji społeczno-zawodowej.” 

Odnosi się to szczególnie do zbiórek na telefon, rachunek za wodę czy nowy komputer a także na rozpoczęcie nowej inicjatywy lewicowej. Nie są to potrzeby których nie można byłoby rozwiązać poprzez uczciwą pracę a nauczenie ludzi, że można bez pożytecznej pracy zyskać pieniądze na podstawowe potrzeby jest to przykładanie ręki do rozbudowy patologii społecznej jaką jest żebranina.  

Przejdźmy teraz do dobrych stron tworzenia zbiórek, bo takie też istnieją. Wiadomym jest, że nie da się często zbudować organizacji, która nie polegała by na jakiejś formie finansowania czy to osób przychylnych czy samych członków. Pojawić się tutaj jednak powinny pewne zastrzeżenia. Prosząc o pieniądze cudze osoby powinniśmy ze wszelką starannością przedstawić możliwie jak najbardziej szczegółowo na co te pieniądze zostaną przeznaczone, przekazać darczyńcom kosztorys zgodny ze stanem faktycznym oraz sposób wydatkowania tych pieniędzy a na końcu dowody razem z fakturami co zostało zakupione. Jest to uczciwość, którą jesteśmy winni ludziom a którą niemal wszystkie organizacje całkowicie olewają od góry do dołu. Nawet jeśli znajdą się uczciwi ludzie, którzy zrobią taką zbiórkę bez tych informacji, ale ostatecznie przekazują ją na to co powinni to jest to oddawanie pola wszelkim oszustom, scamerom i pasożytom, którzy później będą zakładać podobne zbiórki i tak finansować swoje kryminalne życie, albo przekażą je na cel który mija się z tym co sami deklarują jak w przypadku Stop Bzdurom, który określał się jako skrajnie lewicowy, a środki przekazane zostały do fundacji współpracującej z organizacją która tchnie platformerstwem.

Warto dodać również, że według badań najchętniej dzielą się z innymi ludzie biedniejsi. Nie jest więc prawdą, że tworząc zbiórki to kapitaliści i innej maści posiadacze udostępniają swój majątek, aby finansować tych co nie mają. To właśnie ludzie biedniejsi zasilają wasze zbiórki na komputer, na telefon, rachunek za wodę i inne opłaty które bylibyście w stanie zaspokoić sami.  

I wreszcie zasada znana z pomocy żebrakom na ulicy, jeżeli ktoś prosi cię o 5zł na jedzenie, to idź do sklepu i kup mu bułkę albo ciepły obiad. Wtedy ma się pewność, że pieniądze te nie pójdą na alkohol od których jak wiadomo duża część bezdomnych jest uzależniona. Tak samo jeżeli jakaś organizacja potrzebuje pomocy, wesprzyj ich poprzez udział w ich akcjach. Jeżeli potrzebują na ulotki, to wydrukuj je im, jeżeli potrzebują na sztandar to uszyj go i wyślij.  

Od dwóch lat z okładem działa ten portal i nie stworzył ani jednej zbiórki a jednak jest numerem jeden na polskiej scenie komunistycznej, podobnie jak działający od dużo wcześniej kanał Towarzysza Michała. Zaliczyliśmy dziesiątki różnych akcji w różnej formie, powstał PPR, który gromadzi coraz więcej członków. Z wytrzeszczem oczu pewnie ogląda to “kolektyw” który założył zbiórkę zanim jeszcze rozpoczął pracę… 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Luiza
Luiza
1 miesiąc temu

Mimo że nie jestem socjalistką to w pełni się z tobą zgadzam. Masz rigcz <3

Janusz Pawlacz
Janusz Pawlacz
1 miesiąc temu

Ani słowa o Mai Staśko, która miesięcznie zbiera ponad 3 klocki na Patronite za kręcenie gównoburz, wrzucanie zdjęć ze smutną miną i pisanie losowych głupot pod adresem celebrytów?