Świat Wiadomości

Solidarność z Kubą rośnie na całym świecie

Kuba, obalając reżim Batisty i wyzwalając się spod wpływów USA, stała się jedną z największych przeszkód dla ekspansji amerykańskiego imperializmu. Tuż po zwycięskiej rewolucji rządy Castro zmierzyły się z niezliczonymi zagranicznymi prowokacjami; zamachy, finansowanie ruchów faszystowskich, podżeganie społeczności międzynarodowej – kroki te miały na celu obalenie nowej władzy i przywrócenie kolonialnego charakteru wyspy. Konflikt zaostrzał się wraz z postępami w budowie socjalizmu, która coraz mocniej wypierała kapitał amerykański i, w konsekwencji, pozbawiła USA ekonomicznej dominacji w kraju.  Gdy kubańska, antyimperialistyczna kampania zdążyła nabrać rozpędu, burżuazja zaostrzyła środki terroru- zamordowany został Che Guevara, zerwano stosunki dyplomatyczne, postanowiono uderzyć w rozwijającą się gospodarkę Kuby. W tym celu Stany Zjednoczone, wspierane przez państwa marionetkowe z Europy i Ameryki łacińskiej, objęły kraj dotkliwymi sankcjami gospodarczymi odcinając go od wymiany towarowej. Mimo prób tłamszenia ekonomicznego rozwoju Kuby naród kubański, maszerujący drogą socjalizmu i postępu, zdołał odnieść największe sukcesy w całej dotychczasowej historii. Członkostwo w bloku wschodnim, w połączeniu z racjonalnym zarządzaniem zasobami i szeroką skalą inwestycji, pozwoliło Kubie na zbudowanie dużego pola dla samowystarczalności. Ten wielki sukces, szczególnie widoczny w obecnych realiach (sukcesy w czasie pandemii, wysoka jakość służby zdrowia, wysoki standard życia) stał się przyczyną utrzymania i zaostrzenia imperialistycznego nacisku. Powszechne prowokacje, sankcje i propagandowa, antykubańska kampania USA, rozpoczęte w latach 50-tych obecne są po dziś dzień i pokazują, że amerykański imperializm dąży do burżuazyjnego przewrotu na Kubie. 

W obliczu wrogich działań USA, szczególnie silnego, ekonomicznego i politycznego tłamszenia Kuby, na całym świecie odbywa się dziś międzynarodowa kampania antyimperialistycznej solidarności. Kampania ta zainicjowana została przez północnoamerykańskich działaczy, niegodzących się na agresywną politykę Waszyngtonu. Wystąpienia, początkowo oddolne, spotkały się z uznaniem Komunistycznej Partii Kuby, która wyraziła podziękowania za walkę oraz wsparcie tysięcy aktywistów. Według informacji Kubańskiego Instytutu Przyjaźni Ludów (ICAP), w Stanach Zjednoczonych zostały zorganizowane liczne akcje masowe – wiece, apele oraz demonstracje. Wystąpienia odbyły się w dziesiątkach amerykańskich miast, w tym w 20 największych metropoliach USA, m.in. w Chicago, Miami, Nowym Jorku, Waszyngtonie, Detroid, Los Angeles itd. Ludzie nieobecni na demonstracjach wyrażali swój sprzeciw w alternatywne sposoby, promując akcję w mediach społecznościowych czy wywieszając kubańskie flagi. Czynne wsparcie wyraziły inne państwa walczące z imperializmem, takie jak Wenezuela, a także aktywiści z większości krajów Ameryki łacińskiej, z Boliwii, Meksyku, Salwadoru czy Panamy. Prezydent Kuby Miguel Diaz-Canel uznał protest za ,,niepowstrzymaną falę’ ’i oznajmił: „Dziś są tysiące, jutro będą miliony, a pewnego dnia będzie to cała ludzkość. Nie ma zbrodni trwającej 100 lat i nie ma suwerennych ludzi, którzy zgodziliby się poddać”. 

Demonstracje odbywają się także na Kubie – ich uczestnicy wyrażają poparcie dla działań rządu i deklarują, że świadomie decydują się na obronę suwerenności, przeciwstawiają się presji i szantażowi ze strony USA. Miliony Kubańczyków wyraża więc gotowość do obrony socjalizmu i nie godzi się na jego porzucenie (co jest jednym z nieakceptowalnych warunków zniesienia sankcji) – zerwania z socjalizmem, czyli powrotu Kuby pod wpływy imperializmu, pragną Stany Zjednoczone. Imperialistyczna polityka USA, agresywny ekspansjonizm i chęć poszerzania wpływów spotyka się dziś z walką i sprzeciwem milionów ludzi całym świecie. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments