Świat Wiadomości

Komunistka burmistrzem Santiago

W wyborach samorządowych w Chile, które odbyły się 15 i 16 maja 2021 największą niespodzianką okazała się być członkini Partii Komunistycznej Chile – Irací Hassler. Dotychczasowa radna z Santiago. Wygrała ona w wyścigu po urząd burmistrza Santiago (stolicy Chile). W kraju w którym zaledwie 3 dekady temu panowała antykomunistyczna pinochetowska tyrania, partia komunistyczna stopniowo przejmuje władzę.

W gminie Recoleta ponownie wygrał Daniel Jadue (również z Partii Komunistycznej Chile) – jeden z najpopularniejszych polityków w Chile, prawdopodobny kandydat i lider sondażowy w nadchodzących wyborach prezydenckich.
Partia komunistyczna Chile jest jedną z największych, najbardziej aktywnych i najlepiej zorganizowanych na świecie. Posiada obecnie ponad 50 tysięcy członków, a w ostatnim czasie jej szeregi znacząco urosły.

Chile były jeszcze kilka lat temu stawiane za wzór dla wszystkich balceroidalnych turbo liberałów. Nierówności społeczne są tam potężne. Obecnym prezydentem jest tam skrajny prawicowy liberał Sebastian Pinera. Obecnie jest to jeden z najbardziej znienawidzonych ludzi w kraju. A to z powodu brutalnie tłumionych demonstracji z ostatnich kilkunastu miesięcy, a także z powodu nieudolności w walce z pandemią i trwających od lat kontrastów społecznych.

W październiku 2019 roku podniesiono ceny biletów metra w Santiago o 30 pesos (ok. 15 gr). Okazało się to być iskrą, którą zdetonowała potężne pokłady gromadzonej latami frustracji. Przez kilka kolejnych miesięcy w Santiago trwała niemalże wojna domowa. Na ulicę wychodziło demonstrować w godzinach szczytu nawet ok milion ludzi. Co ciekawe partia komunistyczna przez długi czas nie zyskiwała znaczącego poparcia mimo tych wydarzeń. Reżym Sebastiana Pinery zabił w trakcie tłumienia demonstracji kilkadziesiąt osób, setki ranił, tysiące aresztował, torturował, zgłaszane były nawet przypadki gwałtów na zatrzymanych. Co ciekawe – wzorem innego tyrana – prezydenta Francji (Emanuela Macrona), Pinera rozkazał policji strzelać demonstrantom w oczy, aby ich sterroryzować i zniechęcić do dalszych demonstracji. Niewiele to pomogło, wyzwoliło tylko jeszcze większą frustrację wobec neoliberalnego rządu. Potem nastąpiła epidemia Covid-19 i totalnie nieudolna walka państwa z tym zjawiskiem. Wszystko to sprawiło, że neoliberalna prawica jest obecnie w Chile znienawidzona jak nigdzie na świecie. W kraju Salvadora Allende marksiści mają wielką szansę ponownie przejąć władzę.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments