Artykuł

Związek Radziecki – kraj, który ocalił ludzkość

Początek 20 wieku przyniósł ze sobą dziejowe wydarzenia, przełomowe w historii walk klasowych. Międzynarodowe zatargi o wpływy polityczno-ekonomiczne stały się ogniskiem pierwszej wielkiej wojny imperialistycznej. Burżuazja, w imię walki o własne interesy, nie zawahała się wykorzystać całości arsenału militarnego i zetrzeć go z potencjałem innych mocarstw burżuazyjnych; ogólnoeuropejski konflikt zbrojny, wynikający ze sprzecznych interesów imperialistów, doprowadził do największego od lat kryzysu gospodarczego, społecznego i humanitarnego. Miliony żołnierzy wcielonych do armii, wbrew obietnicom ‘’krótkiej’’, nic nieznaczącej kampanii (retoryka każdej ze stron), zostało wrzuconych w sam środek brutalnego, wyczerpującego starcia. W imperialistyczne przepychanki zaangażowane zostało całe społeczeństwo, szczególnie dotknięte koszmarem wojny, pogrążone w coraz większym ubóstwie, przeciwne kontynuacji krwawych i bezsensownych działań wojennych. Wściekłość i niezgoda mas ludowych znalazły swoje ujście w ruchu antywojennym, ściśle związanym z ruchami socjalistycznymi i rewolucyjnymi. Stało się jasne, że wojnę imperialistyczną zakończyć może jedynie sprzeciw wobec samego imperializmu. Stało się jasne, że trwały pokój zagwarantować może wyłącznie zniesienie ucisku klasowego, wyłącznie zaprowadzenie socjalizmu.  

Odpowiedź na te problemy historia znalazła na wschodzie, gdzie w kilka miesięcy po obaleniu caratu masy ludowe, na czele z awangardową partia bolszewicką, obaliły reakcyjny rząd Kiereńskiego i zakończyły projekt republiki burżuazyjnej. Koniec rządów Kiereńskiego oznaczał dla burżuazji rychły koniec panowania klasowego w Rosji; kolejne przemiany rewolucyjne potwierdzały twarde, antykapitalistyczne stanowisko władzy bolszewickiej. Tym samym mimo trwającej wciąż wojny (w tym wojny domowej w Rosji), przedstawiciele burżuazyjnych mocarstw panicznie sprzeciwili się nowo powstałemu państwu radzieckiemu. Kapitaliści, otoczeni dotąd przegranymi, spontanicznymi zrywami, stanęli naprzeciw zwycięskiej rewolucji socjalistycznej. Reakcja i stanowisko zachodniej oligarchii, broniącej własnej pozycji, potwierdziło się w czasie trwającej już wojny domowej; Zarysowująca się przewaga bolszewików zapowiadała militarną klęskę Białej Armii, głównej siły walczącej z Armią Czerwoną. W 1918 roku Kiereński, z ramienia ,,Związku Odrodzenia Rosji’’ (zakamuflowanego pod obroną ‘’wartości demokratycznych’’), wynegocjował u przywódców zachodnich pomoc w prowadzeniu wojny. ‘’Pomoc’’ ta oznaczała w praktyce szeroko zakrojoną interwencję zagraniczną, której celem było wsparcie sił zwartych w koalicji antybolszewickiej. Udział w działaniach wojennych brały wszystkie mocarstwa imperialistyczne, obawiające się międzynarodowych skutków zwycięstwa rewolucji – Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone, Włochy, Japonia – siły tych państw przekroczyły rosyjskie granice uderzając w cele strategiczne, odcinając wodę, żywność i wyposażenie oraz organizacyjnie, taktycznie i sprzętowo wspierając wrogie bolszewikom oddziały.Widzimy zatem że burżuazja, mimo braku bezpośredniego, krajowego zagrożenia użyła ogromnych nakładów militarnych i finansowych by powstrzymać socjalistyczne przemiany w obcym kraju. Widzimy, że burżuazja, w obliczu zagrożenia własnego panowania klasowego, w obliczu burzenia przychylnych jej stosunków klasowych zdolna jest do podjęcia wszelkich starań dla zachowania swojego statusu. Ta nieodzowna prawda obecna jest na wszystkich etapach walk klasowych, w czasach despotycznych, feudalnych monarchii i dziś, w czasach władzy kapitału. Staje się więc jasne, że klasy posiadające, w chwili zagrożenie ich panowania ekonomicznego, stosują bezpośredni przymus polityczny, który, w razie konieczności, przybiera formę zorganizowanej, wojskowej dyktatury. Wnioski te, pozornie niezwiązane z tematyką artykułu, są kluczowe dla zrozumienia realnego charakteru przemian politycznych zachodzących w okresie międzywojennym. Wyzwolenie sił wytwórczych, następujące w Rosji w ramach budowy socjalizmu, postawiło przed burżuazją grożące jej bezpośrednio centrum przemian społecznych. Przemiany te, uderzające w ucisk klasowy, rosły równolegle do rosnącego kryzysu kapitalizmu, który pustoszył w tym czasie Europę. Kryzys kapitalizmu i jednoczesny, wielki sukces socjalizmu odkrył w robotnikach ogromne pokłady rewolucyjnego, masowego potencjału; ruchy komunistyczne stały się silniejsze niż kiedykolwiek, a widmo komunizmu rzuciło na kapitalizm bezlitosny cień końca epoki. 

I tak, jak monarchowie dławili siły postępu w obronie stosunków feudalnych, tak kapitaliści, broniąc własnej pozycji klasowej, gotowi są wykorzystać wszelkie, leżące w ich zasięgu środki. Widzimy więc że w czasie zaostrzania walki klasowej, w czasie wzrostu świadomości klasowej robotników i eskalacji tendencji rewolucyjnych, w największym interesie burżuazji leży zdławienie wszystkich sił postępowych bezpośrednio grożących jej władzy. Pokazuje to wyraźnie, że militarystyczno-ekspansjonistyczne tendencje obecne w latach 30-tych, powstawanie reżimów faszystowskich i zacięty, państwowy antykomunizm, mają swe korzenie w interesach klasowych i najpełniej spełniają interesy klasowe burżuazji. Faszyzm, odcinany błędnie od pozostałych, tzw. ‘’demokratycznych’’ państw burżuazyjnych, jest w istocie najpełniejszą formą dyktatury burżuazji, rozwojowym wynikiem i konsekwencją kapitalizmu, która w faszystowskiej nadbudowie odnajduje grunt dla dalszego istnienia. Współczesna burżuazyjna propaganda stara się za wszelką cenę wykrzywić tę niewygodną prawdę, nie tylko odcinając się (oficjalnie) od rozwiązań faszystowskich, lecz także stawiając faszyzm w szeregu z systemem radzieckim. Tak wielki, ideologiczny stek bzdur wymagał od burżuazji stworzenia nowego, nieklasowego ‘’systemu’’ decydującego o społecznej, politycznej czy ekonomicznej bliskości poszczególnych ‘’systemów’’. Totalitaryzm III Rzeszy jest zatem zrównywany z rzekomym ‘’totalitaryzmem’’ Związku Radzieckiego; na tej płaszczyźnie ‘’antyludzkich, krwiożerczych dyktatur’’, rządy Hitlera zestawia się dziś z rządami Stalina. Ta obrzydliwa, propagandowa i obłudna gra słów nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Związek Radziecki, znosząc klasę kapitalistów i wprowadzając dyktaturę proletariatu, stanął w najwyższej opozycji wobec całego świata zachodniego; ZSRR, jako państw socjalistyczne, cały swój potencjał polityczny i organizacyjny podporządkował w całości interesom proletariatu, interesom społecznego, obiektywnego rozwoju. Państwa tzw. ‘’demokratyczne’’i faszystowskie cały potencjał polityczny i organizacyjny podporządkowują w całości interesom burżuazji, blokującym obiektywny rozwój, sprzecznym z interesem ogółu. Analiza klasowa pokazuje zatem jedność faszyzmu i interesu prywatnego, pokazuje, że faszyzm nie jest wynikiem ‘’nieokreślonych ‘’ sił zła, a wynikiem określonych, kapitalistycznych sił zła. Faszyzm jest niczym innym, jak militarystyczną i despotyczną nadbudową ekonomicznej bazy kapitalizmu. Związek Radziecki stanowił absolutne, całkowite zaprzeczenie wszystkich państw burżuazyjnych, w tym wszystkich państw burżuazyjnych rządzonych przez reżimy faszystowskie. 

Lata 30-te, naznaczone biedą i ekonomicznym kryzysem, przyniosły ze sobą falę militarystycznych i szowinistycznych tendencji. Czcze, populistyczne frazesy faszystów postawiły ich na politycznym świeczniku w wielu krajach Europy, m.in. w Niemczech i we Włoszech, gdzie później zdobyli władzę. W ramy faszystowskiej propagandy, akcentującej odrębność narodową, weszły wkrótce radykalne, otwarcie rasistowskie stanowiska, biorące przedstawicieli innych narodowości za głównych ideologicznych wrogów. Praktyki te rozwinęły się najmocniej w hitlerowskich Niemczech, gdzie kampania antysemicka, wraz z umocnieniem władzy i ugruntowaniem pozycji NSDAP nabrała szczególnie bestialskiego charakteru. Żydzi, żyjący od lat w różnych, europejskich państwach narodowych stali się obiektem licznych haniebnych ataków. Ataki, początkowo sporadyczne i mniej represywne,przerodziły się w otwartą kampanie antyżydowską, która skierowała Niemcy w stronę masowego holokaustu. Równolegle do wściekłego szowinizmu rozkwitła retoryka rasistowskiej segregacji ludzi. Nazizm, wyrosły z jądra niemieckiego faszyzmu, w zgodzie z ideologią Hitlera postawił na piedestał tzw. ,,Rasę Aryjską’’, ‘’doskonalszą’’, ‘’lepszą’’ od innych ludzi ‘’rasę panów’’. ‘’Czysta niemiecka krew’’ płynąca w żyłach ‘’Aryjczyków’’ stała się główną hitlerowską dźwignią propagandową, służącą podsycaniu konfliktu wewnętrznego. W tej ohydnej, propagandowej działalności III Rzeszy miała swój interes ówczesna kasta burżuazji, zagrożona przez rosnące ruchy komunistyczne, traktowana dotąd – i słusznie – jako główny winowajca ekonomicznego krachu lat 30-tych. Ta podstawowa, najważniejsza definicja klasowego podziału społeczeństwa – wyzyskiwany proletariat i wyzyskująca burżuazja- została zachwiana przez szerokie wpływy hitlerowskiej propagandy. Propaganda ta miała ogromne znaczenia dla zamazanie prawdziwej istoty konfliktu klasowego, gdyż wszelkimi politycznymi i gospodarczymi niepowodzeniami obarczyła ludzi żydowskiego bądź ’obcego’’ pochodzenia – prześladowanie żydów i innych narodów leżało zatem w największym interesie burżuazji, gdyż odciągało od niej wściekłość i uwagę proletariatu, przekazywało i koncentrowało tę wściekłość na inną, w istocie niewinną grupę społeczeństwa. Zasadniczy charakter faszyzmu został ujęty w definicji sformułowanej przez KW Międzynarodówki Komunistycznej w 1935 roku: 

,,Faszyzm to otwarta terrorystyczna dyktatura najbardziej reakcyjnych, najbardziej szowinistycznych, najbardziej imperialistycznych elementów kapitału finansowego … Faszyzm nie jest potęgą ponadklasową ani władzą drobnomieszczaństwa czy lumpenproletariatu nad kapitałem finansowym. Faszyzm jest regułą samego kapitału finansowego. Jest to organizacja terrorystycznych represji przeciwko klasie robotniczej i rewolucyjnej części chłopstwa i inteligencji. Faszyzm w polityce zagranicznej to szowinizm w swojej najokrutniejszej formie, kultywujący zoologiczną nienawiść do innych narodów.’’ 

Lata 30-te przyniosły ogólnoświatowy rozkwit ruchów i tendencji faszystowskich. W Europie skarconej kryzysem, przedstawiając się jako ,,trzecia’’, alternatywna droga, zaczęły zyskiwać dużą popularność wśród elit i części społeczeństwa. Prócz oczywistych przykładów Włoch i Niemiec, nurty te wzmocniły swoje wpływy w wielu państwach starego kontynentu. Wraz z wybuchem hiszpańskiej wojny domowej krajowa ,,Falanga’’ przerodziła się w czołową siłę polityczną, wynosząc do władzy generała Franco i rozpoczynając masowe, brutalne represję wobec wszystkich działaczy ruchu oporu. Nieodłącznym elementem polityki Hiszpanii, podobnie jak w innych państwach faszystowskich, był fanatyczny antykomunizm; oficjalna retoryka, kierując w Komunistów wszelkie pokłady agresji, wymierzyła broń w klasową walkę proletariatu, zacementowała kapitalizm za pomocą bezpośredniego, militarnego przymusu. W tym samym czasie w Rumunii doszła do głosu tzw. ,,Żelazna Gwardia’’, zbiorowisko szczególnie radykalne i odrażające. W 1927 roku, z polecenia przywódcy ugrupowania Corneliu Codreanu, rozpoczęły się masowe pogromy ludności żydowskiej. Pogromy te wyrosły na gruncie antykomunistycznym – były motywowane ‘’żydowskim pochodzeniem komunizmu’’ i potrzebą walki z ‘’żydokumuną’’. Ta faszystowska narracja, niepokojąco podobna do częstej, współczesnej narracji, opierała się więc na walce z ideą Komunizmu i ideą socjalistycznej rewolucji. Wspomniane wcześniej Niemcy i Włochy były w swoich działaniach jeszcze bardziej brutalne. Dojście Hitlera do władzy w 1933 roku określa się jako wydarzenie przełomowe dla dalszej eskalacji faszyzmu. Partia NSDAP (używająca terminu ,,socjalizm’’ ze względów populistycznych, a nie ideowych) podporządkowała sobie pełni władzy państwowej i według przykazań swojego przywódcy, rozpoczęła szeroki program ‘’przemian’’ społeczno-politycznych. Przemiany te oznaczały w praktyce wprowadzenie militarystycznej, szowinistycznej dyktatury, dzielącej społeczeństwo na kategorie rasowe, zdolnej do licznych okrucieństw, rozbijającej ruch komunistyczny, mordującej komunistów i działaczy robotniczych wścieklej, niż którykolwiek inny reżim na świecie. Te pogromowe kampanie znajdowały się w całkowitej zbieżności z interesami kapitału; W obliczu wielkiego kryzysu ruch komunistyczny w Niemczech urósł do nieznanych wcześniej rozmiarów, które oznaczały dla kapitalistów możliwość utraty władzy. Masowe represje wobec komunistów, podkopywanie nurtów antykapitalistycznych, delegalizacja działalności marksistowskiej pod groźbą więzienia lub śmierci – nazistowska akcja dekomunizacyjna, równoległa do szowinistycznych i rasistowskich wystąpień, jasno naświetla stanowisko klasowe III Rzeszy, jasno podkreśla ekonomiczny wymiar jej opresyjnego systemu – ruchy faszystowskie wychodziły więc z pozycji burżuazyjnych, zajmowały reakcyjną pozycję klasową i, za pomocą terroru i szczególnie brutalnych represji, występowały w obronie interesów kapitalistów. Masowa skala przerażających okrucieństw przetaczała się przez Europę, zbierając ze sobą żniwo tysięcy niewinnych istnień. Dyskryminacja na tle narodowościowym, podparta pseudonaukowymi teoriami o ‘’lepszej rasie’’, we Włoszech szybko awansowała na szczebel oficjalnej rządowej polityki. W 1936 roku po udanej aneksji Etiopii i utworzeniu Imperium Włoskiego Mussolini, uchwalając szereg dyskryminujących praw, przekształcił rasizm ‘’oddolny’’, obecny w kręgach partii faszystowskiej, w rasizm państwowy i instytucjonalny. W afrykańskich koloniach ograniczono możliwość swobodnego dobierania się w pary poprzez zakazanie mieszanych związków i małżeństw. W 1938 roku skopiowano hitlerowską narrację ‘’wyższej, aryjskiej rasy panów’’ i przełożono ją na grunt włoski wysuwając teorię drugiej, włoskiej ‘’rasy panów’’; latem tego roku grupa młodych akademików i naukowców, pod bezpośrednim naporem rządu, opracowała i wydała manifest ,,wyższej rasy włoskiej’’. Tekst ten stanowił ideologiczne oparcie nadchodzących decyzji, które jeszcze mocniej zaostrzyły antysemicką retorykę. Na jesieni wprowadzone zostały tzw. ,,Prawa rasowe’’, odbierające żydom podstawowe obywatelskie przywileje- wykluczono z uczelni żydowskich nauczycieli, zabroniono żydowskim dzieciom edukacji w szkołach publicznych. Wszystko to jest jedynie niewielkim ułamkiem ogromnej góry faszystowskich zbrodni popełnionych w okresie międzywojennym. Mimo tych drastycznych działań i wydarzeń zachodnie państwa burżuazyjne, połączone z nazistami wspólnym interesem klasowym, wstrzymały się od jakichkolwiek praktycznych reakcji. Radykalna, antykomunistyczna polityka Włoch i III Rzeszy, dławienie ruchów rewolucyjnych, brutalne tłumienie walki klasowej rysowały te kraje jako nienaruszalne twierdze obrony kapitalistycznych stosunków. Państwa ‘’demokracji zachodniej’’, nie wchodzące w drogę państwom faszystowskim, posiadały zatem wspólnego z nimi, głównego przeciwnika – Związek Radziecki, ojczyznę rewolucji socjalistycznej, jako jedyne państwo na świecie broniącą interesów proletariatu. Rodzące się, zbrodnicze faszystowskie reżimy stały się największym sprzymierzeńcem innych państw burżuazyjnych w ewentualnym starciu z największym dla nich wrogiem. Gdy miliony rosyjskich robotników i chłopów, uciskanych przez carski reżim i pogrążonych w ciemnocie średniowiecza zrzucało ciemiężące je kajdany, Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone i inne państwa burżuazyjne przybyły siłom carskim z pomocą, próbując powstrzymać walczących bolszewików. Gdy rosnące reżimy faszystowskie wprowadzały segregację rasową, mordowały tysiące żydów i szykowały się na kolejną wojnę, Wielka Brytania, Francja, USA i inne państwa burżuazyjne zachowywały ‘’zdrową neutralność’’, gotowe u boku Hitlera, mając świadomość jego zbrodni,wyruszyć na Związek Radziecki (o ironio, bierność i złudne nadzieje obróciły się przeciwko nim,)Widać wyraźnie podstawowe kryterium kierujące państwami burżuazyjnymi, widać, że działalność i kryteria tych państw uzależnione są w całości od prywatnych korzyści. 

Wynikająca z jedności interesów bierność krajów zachodnich pozwoliła na rozkwit faszyzmu w Niemczech i we Włoszech. Nagminne łamane traktaty pokojowe, wyraźne nastroje wojenne i antypokojowa retoryka, mimo nacisków ZSRR, nie spotkały się z odpowiednią reakcją społeczności międzynarodowej. Związek Radziecki jako kraj socjalistyczny przeciwny władzy burżuazji, nie mógł nie stać w opozycji do przyspieszającej faszystowskiej ekspansji. Takie postawienie sprawy rażąco odbiega od stanowiska współczesnej propagandy, która głównym winowajcom ‘’rozrostu’’ III Rzeszy przedstawia politykę zagraniczną ZSRR. Polityka ta, w świetle obecnego dyskursu, miała dążyć do ‘’zacieśnienia współpracy’’ kraju rad z krajami faszystowskimi. W kontekście tych informacji, realnego, proburżuazyjnego charakteru faszyzmu i antyburżuazyjnego (a więc i antyfaszystowskiego) charakteru socjalizmu, widzimy niedorzeczność podobnych stwierdzeń. Jedynym krajem dostrzegającym zagrożenie płynące z faszyzmu, jego ekspansjonistycznych, imperialistycznych zapędów, był Związek Radziecki, który już na początku lat 30-tych świadom był zbliżającej się wojny i podejmował realne działania w kierunku zapobieżenia konfliktowi. I tak oto ‘’nieprzygotowany do wojny’’ i ‘’ułożony z nazistami’’ ZSRR, już w 1933 roku (po dojściu Hitlera do władzy) wysunął projekt szerokiego, międzynarodowego programu bezpieczeństwa na wypadek niemieckiej agresji. Propozycja zakładała współpracę m.in. Polski, Finlandii i Czechosłowacji w razie napaści III Rzeszy na jeden z tych krajów. Porozumienie nie zostało zawarte wskutek odmowy rządu polskiego, który, najwyraźniej, darzył Führera szczególną sympatią. To rozwiązanie było wierzchołkiem potężnej, antyfaszystowskiej góry, a Związek Radziecki wychodził w tym czasie z wieloma antywojennymi inicjatywami; W 1937 roku USA, w związku z japońską ekspansją, otrzymało propozycję wspólnego wzmocnienia floty na Pacyfiku, jednak jej nie poparło (miało nadzieje na antyradziecki sojusz z osią?). Jest to szczególnie znamienne wobec tzw. ,,sojuszu paneuropejskiego’’ (europejski front antyradziecki), planowanego przez państwa zachodnie jeszcze kilka lat wcześniej. Równolegle, po wybuchu wojny domowej w Hiszpanii, Związek Radziecki udzielał czynnego wsparcia zbrojeniowego i agitacyjnego republikańskiemu frontowi ludowemu, walczącemu z nowym, opresyjnym reżimem Frankistów. Kolejne lata przyniosły ze sobą stopniową eskalację konfliktu i wzmagające się widmo wojny. W 1938 roku do Niemiec została włączona Austria, a niedługo potem w 1939, przy zgodzie Anglii i Francji, Hitler zajął Czechosłowację. W tych warunkach toczyły się rozmowy radziecko-francusko-angielskie, mające zaowocować paktem wzajemnej pomocy w razie dalszej, terytorialnej ekspansji Niemiec. Związek Radziecki, w kontekście napaści na Czechosłowację, domagał się zgody na przemarsz przez Polskę w celu wzmocnienia oporu antyhitlerowskiego- nie otrzymał jednak zgody, co uczyniło sojusz fikcyjnym i poskutkowało natychmiastowym zerwaniem rozmów. Ten kontekst sytuacyjny, całkowite odrealnienie rządów burżuazyjnych, niezdolność (bądź niechęć) do skutecznej, wojskowej organizacji pozbawiły ZSRR jakichkolwiek złudzeń względem państw ‘’demokracji zachodniej’’. 

Tym samym radzieccy politycy, rozumiejący kruchość sojuszu z zachodem, zdecydowali się na zawarcie paktu o nieagresji (tzw. Pakt Ribbentrop-Mołotow), który miał zapobiec skoncentrowaniu wojsk niemieckich w wojnie z ZSRR (która, gdyby nie pakt, mogłaby rozpętać się wcześniej i w której zachód nie tylko by nie pomógł, lecz najpewniej przyłączył się do Hitlera). Ta chwilowa przynajmniej gwarancja pokoju dała Związkowi Radzieckiemu nieoceniony czas na przygotowanie się do właściwego starcia. Pakt Ribbentrop-Mołotow, traktowany dziś jako synonim ‘’Czwartego rozbioru Polski’’, jest jednym z głównych oręży antykomunistycznej propagandy historycznej. Takie przedstawianie paktu jest celową manipulacją przekręcającą genezę jego zawarcia; niezbędne do prawidłowego zrozumienia istoty paktu, prócz obalenia najbezczelniejszych mitów zakłamujących jego charakter, jest przedstawienie ówczesnych warunków i kontekstu historycznego. Ten kontekst historyczny przedstawia Związek Radziecki jako wojennego agresora, odpowiedzialnego za wybuch konfliktu (przynajmniej) na równi z III Rzeszą. W tą katastrofalną, całkowicie błędną ocenę miał swój ‘’dumny’’ wkład rząd Polski który istotnie myślał o wojnie, lecz nie z Niemcami, a z Związkiem Radzieckim. Oto, jak w grudniu 1938 roku wypowiadał się jeden z posłów RP w rozmowie z niemieckim ambasadorem: 

,,Lepiej, aby Polska stanęła po stronie Niemiec przed konfliktem, ponieważ interesy terytorialne Polski na zachodzie i cele polityczne Polski na wschodzie, przede wszystkim na Ukrainie, można zabezpieczyć jedynie poprzez zawarcie porozumienia polsko-niemieckiego. On, Karszo-Siedlewski, swoje działania posła polskiego w Teheranie podporządkuje realizacji tej wielkiej wschodniej koncepcji, bo trzeba ostatecznie przekonać i nakłonić także Persów i Afgańczyków do aktywnego udziału w przyszłej wojnie przeciwko Sowietom. ‘’ 

Słowa te brzmią dziś przerażająco absurdalnie i są świadectwem odrealnionego, fanatycznie antykomunistycznego stanowiska ówczesnej polskiej władzy. Podobne, prohitlerowskie odchylenia rozpowszechniły się w tym czasie we wszystkich krajach Europy. Hańbiącą, niewygodną konsekwencją ignorancji państw zachodnich był podpisany w 1938 roku Pakt Monachijski, którego uczestnicy (Włochy, Francja i Wielka Brytania) uzgodnili warunki przejęcia Czechosłowacji i wyrazili zgodę na planowaną przez Hitlera aneksję tego kraju. Pakt ten, owiany dziś zmową milczenia, zalegalizował niemieckie działania wojenne i usankcjonował rozbiór Czechosłowacji w którym, u boku nazistów, brała udział II RP. Oto rzeczywisty, kolaborancki pakt rozbiorowy (w odróżnieniu od Ribbentrop-Mołotow), oto ‘’niewinna” 2 Rzeczpospolita, oto ‘’zacięty wróg’’ Hitlera, szykujący się latami do wojny i pragnący upadku faszyzmu. W tym samym czasie Związek Radziecki, próbując przesłać szeroką, militarną pomoc walczącym Czechom i Słowakom, został zablokowany przez Polskę, która uniemożliwiła Armii Czerwonej przemarsz przez terytorium. Widzimy więc jaki wkład miały poszczególne państwa w walce antyfaszystowskiej, widzimy więc, jaki był realny stosunek ZSRR do III Rzeszy i kto naprawdę układał się z nazistami. Tym samym rozumiemy niedorzeczność propagandowych stwierdzeń o ‘’hitlerowsko-stalinowskim sojuszu’’, który, z racji wrogiego wzajemnego stosunku tych państw nie miał prawa zaistnieć. Pakt Ribbentrop-Mołotow, podpisany w 1939 roku, nie miał charakteru rozbiorowego i sojuszniczego, lecz był paktem o nieagresji, dającym istotną korzyść czasową i zwiększającym szansę na radzieckie zwycięstwo. Pakt przedstawiany w tym kontekście wciąż nie jest wolny od głosów krytyki i oburzenia. Różnej maści,’’prawdziwi ‘’ historycy samo wstrzymanie broni uznają za akt kapitulacji i twierdzą, że stworzyło ono korzystne warunki dla rozpoczęcia ataku przez Hitlera. Brednie te załamują się pod ciężarem faktów historycznych; wcześniejsze wydarzenia, okraszone brakiem reakcji międzynarodowej, stanowiły dowód ekspansjonistycznych tendencji III Rzeszy. Tendencje te miały swe źródło w rozwijającym się, faszystowskim militaryzmie, którego nieuchronny skutkiem jest zawsze eskalacja wojenna. Obecna narracja historyczna odrzuca zasadniczą naturę faszyzmu, uznaje wojnę za konsekwencje ‘’niemiecko-radzieckiego układu’’, a nie konsekwencję systemowych, wewnętrznych sił faszystowskich i burżuazyjnych. Włączenie Austrii oraz aneksja Czechosłowacji, przeprowadzone za zgodą świata zachodniego, utwierdziło nazistów w planie ataku na Polskę. Perspektywa sąsiedzkiej napaści została naszkicowana na lata przed właściwym konfliktem, a na przełomie lat 1938 i 1939 wkroczyła w fazę praktycznych przygotowań. Data napaści została więc ustalona przed zawiązaniem niemiecko-radzieckiego paktu o nieagresji; fakt ten, podważany przez propagandowych krzykaczy, został bezsprzecznie ustalony w czasie procesów Norymberskich i jasno wskazuje, że Hitler, 11 kwietnia 39r. zatwierdził pierwsze szkice ataku na Polskę i wyznaczył datę napaści ,,nie później niż na 1 września 39r.’’. Niemiecka agresja na Polskę została więc ustalona bez radzieckiego udziału i odbyłaby się niezależnie od stanowiska ZSRR. Stalin, rozumiejąc nieuchronność konfliktu, rozumiał także katastrofalne skutki ewentualnego, wyprzedzającego ataku na Niemcy bez wsparcia zachodu (o które wielokrotnie zabiegał przed wojną). Zatem: Po pierwsze – Pakt Ribbentrop-Mołotow nie był paktem rozbiorowym i napastniczym, gdyż atak Niemiec na Polskę odbyłby się niezależnie od wyników radziecko-niemieckich ustaleń. Po drugie- pakt Ribbentrop-Mołotow, jako pakt o nieagresji, zapobiegł pełnemu, otwartemu atakowi Niemiec na Związek Radziecki i tym samym znacząco zwiększył radzieckie szanse na zwycięstwo. Po trzecie Pakt Ribbentrop-Mołotow, w świetle wcześniejszych faktów, nie był w oczach Stalina ‘’trwałym układem z hitlerowskim sojusznikiem’’, a taktycznym posunięciem odkładającym nieuchronną wojnę i tworzącym korzystniejsze warunki dla wygrania jej w przyszłości. We wrześniu 1939 roku, gdy Hitler realizował własne, wcześniejsze zamierzenia, rząd polski, w obliczu organizacyjnego, militarnego i gospodarczego załamania kraju (i w obliczu tchórzostwa) opuścił tonący statek zbiegając do Rumunii. Tym samym Polacy zostali pozostawieni na pastwę losu, a 2 RP, pozbawiona władzy i organizacji, przestała istnieć jako osobny podmiot państwowy. Nieuchronną konsekwencją tych wydarzeń było wkroczenie Armii Czerwonej 17 września tego samego roku. Wkroczenie to pozwoliło uchronić kresy wschodnie, zamieszkane w większości przez ludność narodów radzieckich, przed najazdem niosących zagładę hitlerowców. Ta decyzja ZSRR miała także ogromne znaczenie strategiczne; zajęcie terenów wschodnich oznaczało przesunięcie potencjalnej linii frontu o 600 kilometrów na zachód, powiększyło terytorialną przewagę ZSRR i uzbroiło Związek Radziecki w dodatkowy czas na wojenne przygotowania. Pakt Ribbentrop-Mołotow, wykorzystywany do obarczania ZSRR odpowiedzialnością za wojnę, niezbędny był do uniknięcia wojny radziecko-niemieckiej i ocalił kresy przed hitlerowską zagładą. 

Obawy i przewidywania ZSRR ziściły się w 1941 roku, kiedy Niemcy, zachęcone sukcesami na froncie zachodnim, 22 czerwca skierowały zbrojną agresję na wschód. Początek Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, obok ‘’paktu rozbiorowego’’ czy rzekomych, radziecko-niemieckich sympatii, wykorzystywany jest dla potrzeb propagandy antykomunistycznej. Dezorganizacja i słabość Armii Czerwonej, Stalin niespodziewający się ataku i ślepo zawierzony Hitlerowi, miałkość dowództwa, techniczne zacofanie i, tym samym, zwycięstwo wynikające wyłącznie z przewagi liczebnej; Wszystkie te mity krążą od lat w przekazie medialnym i coraz bardziej wdzierają się do społecznej świadomości. Współczesny ruch komunistyczny musi być zdolny do rozpoznania kłamstw i manipulacji, sprzeciwienia się im i wyparcia obłudnych fałszerstw prawdą historyczną. Burżuazyjna propaganda, w celu podkopania systemowych przyczyn zwycięstwa ZSRR, bierze na celownik wydarzenia lat 30-tych i ogłaszając ‘’wielką czystką’,’ wiąże je z początkowymi wynikami wojny. ‘’Wielka czystka’’ przedstawiana jest jako skutek ‘’opresyjnego, stalinowskiego totalitaryzmu’’, który z wyimaginowanych przyczyn miał się pozbawić większości kompetentnej kadry dowódczej. Taka narracja, wyśmiewająca przyczyny i celowość czystki, całkowicie mija się z faktami dotyczącymi tego okresu. ‘’Wielka czystka lat 30-tych’’, demonizowana i uznawana za przejaw ‘stalinowskiego despotyzmu,’, miała swój początek, w obiektywnych, niezależnych raportach, przygotowanych dla Biura Politycznego, nacelowanych na wykrycie działań potencjalnie szkodliwych dla armii. Za takie szkodliwe działania uważane były wszelkie kroki przeciwne radzieckim interesom, wszelkie organizacyjne, administracyjne oraz dowódcze zaniedbania rażąco wpływające na proces wojskowy. Podstawowy cel i charakter wewnętrznych ‘’czystek’’ wyrażał się w najpełniejszym egzekwowaniu pilności i skuteczności wykonywania zobowiązań; zmiany kadrowe, czyli usuwanie ze stanowisk osób niekompetentnych, niezdolnych do pełnienia służby, przechodzących na emeryturę, działających na szkodę państwa, zaangażowanych w korupcję czy kolaboracje- w każdym z tych przypadków zwolnienie ze służby jest nie tylko uzasadnione, lecz -oczywiście- wskazane. Zwolnienie ze służby w każdym z tych przypadków jest normalną praktyką obecną w każdej silnej i skutecznie działające formacji. ‘’Wielka czystka’’ była niczym innym, jak przeglądem wszystkich kadr wojskowych, przebudowaniem ich i przeformowaniem dla poprawy militarnej i organizacyjnej sprawności Armii Czerwonej. Istotnie, obok ludzi zwolnionych w warunkach formalnych i pokojowych, jednostki szczególnie szkodliwe, skorumpowane, uwikłane w sabotaż czy szpiegostwo, biorące udział w kolaboracji – zostały pociągnięte do najwyższej odpowiedzialności przed wojennym trybunałem. Tuchaczewski, którego spisek udaremniono w 1937 roku, w obliczu niepodważalnych faktów i dowodów przyznał się do prowadzenia działalności antypaństwowej. Na nim oraz innych podległych mu spiskowcach wykonano wkrótce kary śmierci, rozwiązując realną groźbę zamachu stanu i wybuchu wojny domowej. Zaostrzenie represji było nieuchronnym skutkiem obecności elementów wywrotowych, zagrażających stabilności kraju i działających na korzyść strony faszystowskiej – Kampania zwalczania kolaborantów, propagandowo nazywana ‘’Wielką Czystką’’, nie mała więc nic wspólnego z rzekomą bezsensowną, masową rzezią dziesiątek tysięcy niewinnych oficerów, nie miała nic wspólnego z wymordowaniem ‘’kompetentnej kadry dowódczej’’ – pogląd ten odnajduje swe potwierdzenie w danych statystycznych, dot. liczebności armii w latach 1937-38 i działań podjętych wobec poszczególnych wojskowych; ,,37 tysięcy’’ – taka liczba przewija się często przez pierwsze strony dzisiejszych mediów i jest utożsamiana z liczbą ‘’pomordowanych’’. Liczba ta wskazuje jednak nie ilość fizycznie zlikwidowanych, a ilość zwolnionych z pełnienia służby z powodów niezależnych od wpływów politycznych. Realna liczba zabitych żołnierzy wszystkich rang i stopni wyniosła 1634 i była konsekwencją rażących, antynarodowych zbrodni popełnianych przez skazanych przestępców. 

‘’Wielka czystka’’ stanowi element obłudnej narracji, oskarżającej Związek Radziecki o niewydolność, zaniedbania i w konsekwencji, nieprzygotowanie do konfliktu i zaskoczenie konfliktem. Mit dowództwa wybitego przez Stalina uzupełnia się dobrze z oceną kadry oficerskiej, której zarzuca się niekompetencje, młody wiek i brak wojennego doświadczenia. Z pozoru racjonalne zależności nie mają nic wspólnego z prawdą; młodość i niedoświadczenie ‘’wyższego’’ personelu wojskowego nie były konsekwencją czystek (których obraz, jak pisałem, znacząco różnił się od perspektywy dzisiejszej propagandy), a konsekwencją gwałtownego, strukturalnego, sprzętowego, i ilościowego rozrostu Armii Czerwonej, który, siła rzeczy, musiał zostać uzupełniony o nowe kadry, młodych często absolwentów akademii wojskowych. Wszystko to miało na celu maksymalne przyspieszenie tempa wzrostu siły militarnej tak, by przygotowania do walki uczynić realnymi i efektywnymi. W obliczu wojennej eskalacji otwarty konflikt z III Rzeszą był w ZSRR postrzegany jako oczywisty, nieuchronny skutek hitlerowskiej polityki ekspansjonizmu. Lata 1940/41 przepłynęły pod znakiem nieustającej gotowości bojowej, a wywiad radziecki zaangażowany był w akcje demaskowania zamiarów nazistów i wyznaczania potencjalnej daty rozpoczęcia agresji. Wybuch wojny, początkowy przewidywany na lata 42/43 (co, według źródeł zewnętrznych, było najbardziej prawdopodobnym terminem) osunął się na dzień 22 czerwca 41 roku. Dzień ten wyznaczył początek akcji ,,Barbarossa’’, która, wbrew niektórym doniesieniom, została wcześniej prawidłowo rozpoznana przez Stalina. W kontekście wybuchu wojny padają liczne, antyradzieckie zarzuty, oskarżające władzę o ślepe zawierzenie Hitlerowi i tym samym, zaskoczenie jego poczynaniami. Kłamstwo to jest na tyle ohydne, że stanowi całkowite wywrócenie i przekręcenie celów wieloletniego, poprzedzającego wojnę okresu; gwałtowna rozbudowa Armii Czerwonej, możliwa dzięki skutecznej industrializacji i planowej mobilizacji sił wytwórczych, stanowiła podstawę niezbędną do przetrwania radzieckiej państwowości; Związek Radziecki, pierwsze na świecie państwo socjalistyczne, burzące stary porządek i występujące przeciwko burżuazji, musiał liczyć się, prędzej czy później, z otwartym, zbrojnym zwarciem z siłami reakcji- konieczność budowy potężnej machiny wojennej rozumiał Stalin na początku lat 30-tych wiedząc, że słaby jeszcze kraj (a w raz z nim rewolucja socjalistyczna), w razie ewentualnej konfrontacji z zachodem może ulec pełnemu rozkładowi. Zasadniczą podstawą radzieckiego zwycięstwa był więc socjalistyczny system gospodarczy, wynoszący przemysł, naukę, technologię i wojskowość do stanu, który pozwolił na dźwignięcie największego ciężaru w dziejach ludzkości. I tak, po zajęciu większości zachodnich terenów ZSRR, zdecydowano się na przeniesienie produkcji za Ural – dzięki centralnemu planowaniu, pozwalającemu na skuteczne i racjonalne zarządzanie gospodarką, po przekształceniu fabryk cywilnych, zagospodarowaniu nowych przestrzeni i budynków oraz zaangażowania milionów obywateli do celów wojennych – rozpoczęto produkcję tysięcy nowych czołgów, samolotów i karabinów. Zastosowano pełną i odgórną reglamentację żywności, by zaspokoić potrzeby życiowe każdego radzieckiego żołnierza i robotnika. Tuż obok w pocie czoła pracowali inżynierowie i konstruktorzy – spod ich ołówków wyszło wiele legendarnych pojazdów, uważanych za jedne z najlepszych w tamtym okresie, m.in. czołg T-34, którego prototypy powstawały jeszcze przed wojną i który znacząco wpłynął na jej przebieg. Dzięki prostocie i szybkość budowy, w połączeniu z efektywnym gospodarowaniem, rozpoczęto masową produkcję w nieosiągalnych dla III Rzeszy ilościach. Tylko w 1942 roku wyprodukowano ponad 12 500 sztuk tego pojazdu, a to, co warto podkreślić, stanowiło jedynie ok. 50% ogólnej produkcji czołgów w związku radzieckim (25 000 sztuk). Rok później produkcja przyspieszyła jeszcze bardziej i wyniosła 16 000 sztuk T-34 przy zachowaniu podobnej liczby ogólnej produktywności. Wojna to nie tylko heroizm i krew walczących żołnierzy, lecz także codzienny trud milionów robotników, chłopów, inżynierów i techników, produkujących karabiny, budujących czołgi, samoloty i fortyfikacje. Wielkie zwycięstwo – to wspaniały owoc kolektywnej pracy całego społeczeństwa, wspaniały owoc socjalistycznej przebudowy, która, w czasie ogromnego zagrożenia, wszystkie siły i środki podporządkowała w całości najwyższemu celowi, w całości dobru wspólnemu.  

Współczesna antykomunistyczna propaganda oskarża Związek Radziecki o kolaboracje i nieskuteczność wojskową, zaciera nieocenioną rolę socjalizmu i planowania, zrównuje rządy Stalina z rządami Hitlera, idealizuje działalność burżuazyjnych państw zachodnich. Jako komuniści, świadomi niedorzeczności wszystkich tych oskarżeń, sprzeciwiamy się zmazywaniu prawdy historycznej, sprzeciwiamy się przekręcaniu niewygodnej dla kapitalistów genezy wojny i spychaniu ZSRR wprost do hitlerowskiej koalicji. Pokonanie reżimów faszystowskich zawdzięczamy wielkim, wojennym wysiłkom Związku Radzieckiego, skutecznym rozwiązaniom systemowym, oddaniu i poświęceniu milionów robotników, chłopów i żołnierzy. Musimy pamiętać, że to wielkie zwycięstwo nie jest zwycięstwem ostatecznym – ostateczne obalenie faszyzmu, wyrastającego z kapitalizmu i nierozerwalnie związanego z kapitalizmem, może przynieść wyłącznie obalenie społeczeństwa klasowego. Burżuazyjna propaganda historyczna jako wielkie narzędzie wymierzone w ruch komunistyczny, dyskredytujące go i demonizujące w oczach robotników, nie może zostać zignorowana w agitacji współczesnych komunistów. Związek Radziecki – kraj, który ocalił ludzkość, kraj, który pokonał Hitlera, kraj, który ocalił życie dziesiątków narodów- oto prawda, którą podnoszą dziś komuniści. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments