Artykuł

Pięć wielkich rewolucjonistek

Wanda Wasilewska 

Wanda Wasilewska - zdj.8 - nowahistoria.interia.pl

Wanda Wasilewska to jedna z najwybitniejszych kobiet w dziejach Polski. Ta nieugięta i nieustraszona bojowniczka o sprawiedliwość społeczną i wyzwolenie narodowe, jest dziś wymazywana i opluwana przez prawicową historiografię, mimo że jej działalność na rzecz ruchu robotniczego i walki z faszyzmem jest powodem do dumy dla Polaków a biografia spokojnie mogłaby posłużyć za scenariusz światowej klasy filmu. 

Urodziła się 21.01.1905 roku jako druga córka działacza PPS Leona Wasilewskiego, reprezentującego piłsudczykowskie skrzydło partii. W 1923 Wanda śladem ojca wstąpiła do PPS. W późniejszym okresie jej poglądy stawały się coraz dalsze od poglądów jej ojca. Związała się ona z lewym skrzydłem partii tworzonym przez młodych działaczy otwarcie występujących przeciw dyktaturze sanacyjnej. Na radykalizację jej poglądów wpływ miały bezradność państwa polskiego w obliczu nędzy i problemów socjoekonomicznych, panująca w kraju dyskryminacja i seanse nienawiści kierowane przez prawicę pod adresem mniejszości, oraz brutalność sanacyjnej policji wobec protestów przeciw jej nieudolnym rządom (brzmi znajomo, prawda?). 

W 1933 roku Wasilewska zmuszona była zamieszkać w Warszawie. Powodem przenosin z Krakowa była utrata posady nauczycielki szkoły średniej. Władzy placówki orzekły, iż zaangażowana politycznie pracownica jest niepożądana i zwolniły Wandę z pracy za poglądy. W Warszawie pracowała jeszcze w Zarządzie Głównym Związku Nauczycielstwa Polskiego, gdzie zajmowała się wydawaniem gazetek dla dzieci, w tym “Płomyka”, na łamach którego zamieściła w 1936 roku artykuł poświęcony Związkowi Radzieckiemu. To wywołało lawinę protestów, a zachowanie takie było odzwierciedleniem postawy Wasilewskiej, która coraz bardziej chyliła się ku sojuszowi z komunistami. Współpracowała z nimi w latach 1935-37, wciąż jeszcze w ramach PPS-u. 

Po wybuchu II wojny światowej, starała się utrzymywać i odbudowywać życie kulturalne ludności polskiej na wcielonych do ZSRR terenach po II RP. Aktywnie działała na rzecz rozwoju polskiego szkolnictwa. Po napaści Niemiec na Związek Radziecki, działała we Wszechsłowiańskim Komitecie Antyfaszystowskim a następnie organizowała Związek Patriotów Polskich. To z jej inicjatywy, do której zdołała przekonać władze radzieckie, utworzono 1 Dywizję Imienia Tadeusza Kościuszki, która stała się podstawą przyszłego Ludowego Wojska, i która była organizowana osobiście przez Wasilewską. Wasilewska pracowała w charakterze korespondenta wojennego oraz komisarza politycznego. W 1944 roku Wanda Wasilewska weszła w skład Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego. Została tym samym nie tylko pierwszą Polką na stanowisku wiceszefa rządu, ale w ogóle pierwszą kobietą, która weszła w skład polskiego rządu.  

Po wojnie wyszła za ukraińskiego pisarza Oleksandra Kornijczuka, z którym zamieszkała w Kijowie. Mimo to bardzo często odwiedzała Polskę. Była ona zaangażowana w ruch antywojenny. 22 listopada 1950 na II Kongresie Obrońców Pokoju w Warszawie została wybrana w skład Światowej Rady Pokoju. Zmarła w 1964 roku. 

Jak ocenił na łamach Tygodnika Przegląd, historyk i filozof – profesor Bronisław Łagowski – Wanda Wasilewska była nie mniej zasłużona dla sprawy polskiej niż Władysław Sikorski, a być może – w sferze polityki realnej – bardziej.  

Wanda Wasilewska to nie tylko jedna z wielkich kobiet lewicy. Należy ona do grona najwybitniejszych polityków w dziejach Polski. Wanda Wasilewska powinna być zapamiętana jako przykład patriotyzmu i niewzruszonej siły woli w walce o postęp społeczny. Niech jej życie i twórczość stanowią inspirację dla kolejnych pokoleń aktywistów.

 

Nadieżda Krupska 

Nadieżda Krupska – Wikipedia, wolna encyklopedia

Bohaterką rewolucji październikowej jest niewątpliwie Nadieżda Konstantynowa Krupska. Urodziła się w zubożałej rosyjskiej rodzinie arystokratycznej 26 lutego 1869 roku w Petersburgu. Ojciec Nadieżdy, Konstatin Ignatiewicz Krupski był rosyjskim oficerem, wcześnie osieroconym. Poślubił jej matkę Elżbietę Wasiljewną Tistrową niedługo przed wyjazdem na służbę do zaboru polskiego. Z racji swojego ubogiego pochodzenia, mimo szlachectwa, byli bezpośrednimi świadkami rosyjskiej biedy okresu carskiego. Młoda Nadieżda wrażliwa była na ludzką krzywdę i kontakt ten ukształtował ją w duchu protestu.  

Tak opisywała Nadieżdę jej szkolna koleżanka “Cicha, spokojna dziewczyna (…), wypowiadająca się z rozwagą i już wtedy posiadająca silne przekonania”. Uczęszczała do Żeńskiego Gimnazjum Oboleńskiego, postrzeganego w tych czasach jako szkołę uczącą w duchu liberalnym. Sama Krupska od wczesnej młodości, zapewne nie bez wsparcia jej matki, przejawiała chęć edukacji. W tamtym czasie zainteresowała się dziełami Lwa Tołstoja i zainteresowanie to towarzyszyło jej przez całe życie. Szczególnie pozostało jej tołstojowskie uwielbienie do prostoty i stronienia od zbytków. Skromnie i prosto wyglądało jej mieszkanie, tak samo miejsce pracy.  

W międzyczasie Nadieżda Krupska uczęszczała do kółek czytelniczych, których wiele było w Petersburgu. Tam zetknęła się z ideologią narodnicką, a w końcu marksistowską. Wtedy poświęciła się studiowaniu dzieł Marksa, prowadzona poglądem, że jest to nauka o wyzwoleniu klas wyzyskiwanych, nauka o zniesieniu dramatycznego podziału na biednych i bogatych. Uczęszczała od 1890 roku do kółka prowadzonego przez Roberta Klassona. 4 lata później na jednym z takich kółek poznała Włodzimierza Lenina, późniejszego towarzysza jej życia. Zgromadzenia takie były ścigane przez policje carską więc uczestnicy musieli zachowywać swoje spotkania w konspiracji. Literatura którą tam czytano mogła sprowadzić represje władzy. To wtedy właśnie Nadieżda uczyła się pierwszych szlifów sztuki konspiracyjnej jak unikanie ochrany, zdobywanie i ukrywanie książek jak również rozwinięcie szerokiej sieci kontaktów.  

W swoim dziele “Wspomnienia o Leninie” (dostępnych jako audiobook), opisuje wrażenia z pierwszego spotkania z przyszłym wodzem rewolucji. Jako osoba inteligentna szybko poznałą się, że Lenin to człowiek oczytany i znający się na rzeczy. Wkrótce zaangażowali się we wspólną pracę. Przy projekcie pisania gazety marksistowskiej doszło do wsypy. Lenin został aresztowany a niedługo później Nadieżda Krupska. Oboje zesłani zostali na Sybir, chociaż początkowo oddzielnie. Krupska trafiła do Ufy a możliwość odsiadywania wyroku razem z Leninem była możliwa, gdyby ogłosiła, że Lenin jest jej narzeczonym. Zezwolono im na wspólny pobyt, ale pod warunkiem, że od razu na miejscu wezmą ślub. To była pierwotna przyczyna małżeństwa tej dwójki rewolucjonistów. Była to zresztą praktyka szeroko stosowana przez bojowników tamtych lat. Odsiadywanie wyroku wspólnie ułatwiało go, pozwalało na wspólną pracę i dalszą robotę marksistowską. Lenin i Nadieżda Krupska nigdy nie mówili otwarcie o swoich sprawach osobistych, dlatego w okół tematu ich związku narosło wiele mitów i niedopowiedzeń. Można jednak stwierdzić, że od tego momentu Włodzimierz Lenin został jej towarzyszem życia i takim pozostał aż do śmierci.  

Na zesłaniu we wsi Szuszenskoje w obwodzie Minusińskim spotkali między innymi Polaka skazanego w sprawie Proletariatu. Polubili się i spędzali razem czas. Nie próżnowali jednak i korzystając z okazji organizowali robotę by stworzyć partię robotniczą. Tłumaczyli razem z Włodzimierzem wiele dzieł na język rosyjski. Włodzimierz odbierał konspiracyjną pocztę i pisał listy po całym kraju a Krupska pomagała mu organizować całą pracę. Wspólnie obmyślali odpowiedzi.  

Niedługo po wyjściu udali się na emigrację, gdzie zorganizowali Iskrę, naczelny organ partyjny, zorganizowali zjazd partii uchwalający jego program. Tu zastała ich rewolucja 1905 roku. Mimo paru ustępstw rewolucja okazała się porażką. Nadieżda ponownie wyjeżdża z Rosji tym razem do Francji, gdzie pracowała jako nauczycielka. Następnie wraca do kraju w roku 1917 by wziąć czynny udział w rewolucji. Po październiku zostaje mianowana Komisarzem Ludowym ds. Edukacji Dorosłych. 

Julia Brystiger 

Doktor filozofii, ideowa i zaangażowana komunistka, jedna z najważniejszych osób w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, twarda i niezłomna kobieta, wokół której urosły liczne mity i legendy, nie zawsze zgodne z rzeczywistością – oto, kim była Julia Brystiger, jedna z największych polskich rewolucjonistek.  

Na świat przyszła jako Julia Prajs, córka Hermanna i Berty dnia 25 listopada 1902 roku w Stryju. W 1920 roku poślubiła adwokata i doktora filozofii Chaima Nute Brüstigera, w tymże roku ukończyła też gimnazjum we Lwowie. W 1926 skończyła studia historyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Jana Kazimierza, w 1926 obroniła także doktorat pt. Mikołaj Lasocki. Na lata 1927-1928 przypada jej kariera naukowa w Paryżu. Po powrocie do kraju ze stypendium w stolicy Francji poświęciła się działalności komunistycznej. W 1928 zdała egzamin pedagogiczny. Od 1928 pracowała jako nauczycielka historii w żydowskim gimnazjum Chaima Epsztajna w Wilnie oraz w seminarium nauczycielskim „Tarbut”. Działała również w Związku Zawodowym Nauczycieli Szkół Średnich. W 1929 roku za organizacje strajku zwolniono ją z pracy. To prawdopodobnie pierwszy i nie ostatni przykład represji w jej karierze. Od 1927 była działaczką w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR) i w komórce techniki partyjnej Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy (KPZU). Od połowy tego roku zasiadała w egzekutywie Komitetu Obwodowego MOPR, od 1931 działała w Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Od kwietnia 1931 była wydawcą i redaktorem tygodnika komunistycznego „Przegląd Współczesny”. W październiku 1931 pismo zostało dotknięte sanacyjną cenzurą i zdelegalizowane, a Brystigerową dotknęły kolejne represje – skazano ją na dwa tygodnie więzienia za redagowanie tygodnika. Od 1932 była funkcjonariuszem partyjnym pełniąc kolejno funkcje sekretarza propagandy i agitacji Komitetu Obwodowego KPZU we Lwowie, Przemyślu, Drohobyczu i od września 1932 ponownie we Lwowie. Za działalność w nielegalnych strukturach KPP w październiku 1932 została aresztowana i skazana w tzw. procesie Berkowicza na 10 miesięcy więzienia. Po zwolnieniu została członkiem egzekutywy KC MOPR. Od 1935 pełniła funkcję sekretarza Komitetu Okręgowego KPZU Stryj-Sambor, od 1935 zajmowała się też problematyką chłopską i rolną w Centralnej Redakcji KPZU we Lwowie. W 1936 została sekretarzem Komitetu Centralnego MOPR Zachodniej Ukrainy. Organizowała prokomunistyczny Kongres Pracowników Kultury we Lwowie w maju 1936. W kwietniu 1937 została kolejny raz aresztowana i skazana na 6 lata więzienia (kara została jedna potem obniżona i wyszła na wolność 2 kwietnia 1939 r.).  

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny dawnej Polski przyjęła obywatelstwo radzieckie. Pracowała w Radzie Związków Zawodowych we Lwowie, była sekretarzem Komitetu Obwodowego MOPR. Zajmowała się głównie sprawami bytowymi polskich komunistów, którzy znaleźli się we Lwowie. W 1940 została członkiem wszechzwiązkowym KC MOPR. W tym czasie współpracowała też wydawnictwem „Nowe Widnokręgi”. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej zbiegła do Charkowa, a następnie do Samarkandy. Zajmowała się pomocą żywnościową i bytową dla polskich komunistów w Samarkandzie. W latach 1943–1944 zasiadała w Zarządzie Głównym Związku Patriotów Polskich. Zajmowała się organizacją struktur terenowych ZPP i działalnością propagandową, m.in. pisała artykuły do pisma „Wolna Polska.  

Rok 1944 jest początkiem Polski Ludowej, a co za tym idzie szczytu kariery Julii Brystiger. Od października członek PPR, zasiadała w Krajowej Radzie Narodowej, była delegatem na I i II Zjazd PPR oraz na Kongres Zjednoczeniowy PZPR, w latach 1948-54 także członek Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej. Główna działalność Brystiger przypada na aparat bezpieczeństwa. Od grudnia 1944 pracowała w Resorcie Bezpieczeństwa Publicznego, a następnie po jego przekształceniu w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Od 18.12.1944 kierownik sekcji III lubelskim RBP, następnie od 17.07.1945 naczelnik Wydziału III Departamentu I w MBP. Najistotniejszym zadaniem z jej karierze było kierowaniem Departamentem V Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego od 11 października 1945 roku do jego zlikwidowania w 1954 roku (do 15 stycznia 1950 jako p.o.). Po wchłonięciu Departamentu V do Departamentu III, stała na jego czele do listopada 1956 roku. Na ten rok przypada też koniec jej kariery politycznej. Departament V (społeczno – polityczny), którym kierowała Julia Brystiger, stanowczo zwalczał reakcyjne tendencje w kraju i dywersję. Organizacje młodzieżowe i społeczne, instytucje kulturalne i oświatowe oraz przede wszystkim Kościół Katolicki – na jej warcie żadne z nich nie mogło posłużyć jako gniazdo dla kontrrewolucji. Po 1956 aspekt ten został zaniedbany i reakcyjne siły dostały znacznie więcej swobody, co wiemy, jak się skończyło… Najlepiej widoczne było to na przykładzie Kościoła, który został wykorzystany jako jedno z narzędzi do podburzenia mas do kontrrewolucji. Jednak nie musiało to tak wyglądać, gdy Brystigerowa była Dyrektorem Departamentu V MBP istniały skuteczne narzędzia, które to uniemożliwiały. Jako tako kobieta ta była jedną z najważniejszych osób w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego. Określono ją jako “Królową MBP”, która trzęsła nim bardziej niż Berman oraz przejmowała kompetencje każdego departamentu w dowolnym momencie.  

Po ’56 zajmowała się pisarstwem. Zmarła 9 października 1975 w Warszawie. 

Można usłyszeć, że odpowiadała za śmiertelne pobicia, wykazywała tendencje sadystyczne (gdzie miała wykazywać się także dewiacjami seksualnymi), a pod koniec życia została gorliwą katoliczką. Nie ma to jednak zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. Brakuje dowodów, które by to potwierdzały. W rewelacje te powątpiewała też biografka Bristigerowej, Patrycja Bukalska. Inny mit dotyczy rzekomego nawrócenia na katolicyzm bohaterki dzisiejszego artykułu, ale i w tym przypadku nie ma dowodów, a informacje o niej jako gorliwej katoliczce zdementował jej syn, Michał Brystiger.  

Julia Brystiger wniosła spory wkład w budowę i utrzymanie socjalizmu w Polsce oraz jej bezpieczeństwo. Liczymy na to, że w II PRLu znajdzie się kobieta taka jako ona.  


 
Aleksandra Kołłontaj 

Aleksandra Kołłontaj – Wikipedia, wolna encyklopedia

Socjalizm jest nierozerwalnie związany z wyzwoleniem kobiet. Każdy doskonale zdaje sobie sprawę, że zburzenie starego systemu będzie wiązało się ze zwalczaniem patriarchatu. Historia dała nam wiele kobiet, które w ramach walki klas starały się o lepsze jutro dla kobiet. Jedną z takich działaczek była Aleksandra Kołłontaj. 

Urodziła się w Petersburgu 31 marca (według kalendarza gregoriańskiego) w Petersburgu. Jej ojcem był Michaił Domontowicz, carski generał, który brał udział w wojnie rosyjsko-tureckiej (1877–1878), matką była córką bogatego fińskiego handlarza drewnem, Aleksandra Masalin-Mrawińska. W szkole dobrze jej szło z nauką, znała wiele języków, a historia była jednym z jej zainteresowań. Podobnie jak ojciec interesowała się również polityką. W 1890 lub 1891 roku poznała swojego przyszłego męża, biednego oficera Władimira Kołłątaj. Mimo sprzeciwu matki ta wyszła za niego i urodziła mu syna. Związek jednak się rozpadł pod koniec XIX wieku. Na studiach w Szwajcarii przekonała się do socjalizmu i idei marksistowskiej. Wróciła do kraju w roku 1899 jako lewicowa aktywistka. Po powrocie wstąpiła do Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji. W czasie rozłamu w partii, między zwolennikami Włodzimierza Lenina, a Julija Martowa, starała się zachować neutralność nie opowiadając się po żadnej ze stron i starając się wspierać oba skrzydła partyjne. Jednak ostatecznie w 1906 opowiedziała się po stronie mienszewików. Ze względu na swoje poglądy była na celowniku carskiej Ochrany i z tego powodu zmuszona była do emigracji. Podczas pobytu na emigracji miała okazję poznać Różę Luksemburg i Karla Liebknechta. Do Rosji powróciła dopiero w 1914 roku. Po powrocie oderwała się mienszewików na rzecz stronnictwa bolszewickiego. Po rewolucji październikowej jej mężem został Pawieł Dybienko, sowiecki marynarz zaangażowany w wojnę domową w Rosji, który już wtedy był uważany za całkowicie niekompetentnego. W 1917 roku została mianowana komisarzem ludowym. Pozycja ta umożliwiała jej wcielenie życie swojej feministycznej wizji.  

W kwestiach ideowych sprzeciwiała feminizmowi w liberalnym wydaniu. Zachodnie feministki jako jeden ze swoich priorytetów widziały konieczność zrównania praw wyborczych mężczyzn i kobiet. Jako marksistka Kołłontaj krytykowała ten postulat twierdząc, że w zachodniej demokracji burżuazyjnej jedynie najbogatsze z kobiet jakkolwiek na tym zyskają, a ekonomiczne problemy kobiet biedniejszych nie zostaną rozwiązane. W zachodnich ruchach feministycznych widziała walkę o sprawę jedynie burżuazyjnych kobiet, które starają się osiągnąć swój cel poprzez poparcie dużo biedniejszych przedstawicielek ruchu. Poza kwestią ekonomiczną wyzwolenie kobiet miało się odbywać poprzez wyzwolenie jej także w sferze seksualnej. Nowa kobieta miała nie bać się „potęgi ciała”. Wszelkie związki seksualne (w tym homoseksualne) miały stać się legalne w nowym Kraju Rad i miała to być znacząca różnica między przyszłym postępowym Związkiem Radzieckim, a zacofaną carską Rosją. Nie była jednak zwolenniczką przygodnych kontaktów seksualnych. Seksualność była dla niej naturalnym instynktem porównywalnym do głodu czy pragnienia. Dążyła ona do zrzucenia tradycyjnych i ograniczających kobiety norm.  

Wojna domowa nie tylko doprowadziła do osłabienia ekonomicznie samej Rosji, ale i dużej liczby sierot, którym konflikt odebrał rodziców. Z tego powodu zaczęły powstawać liczne żłobki i sierocińce. Kołłontaj doprowadziła do ułatwienia procedury rozwodowej w kraju co pomagało obywatelkom, które padły ofiarą przemocy domowej, w opuszczeniu męża. Doprowadziła także do legalizacji związków homoseksualnych. Nadal jednak miała w samej partii przeciwników. Lew Trocki pisał o jej rzekomej walce z władzą bolszewicką w pierwszych latach jej istnienia i o służalczym podejściu do Stalina. Mimo przeciwników i zgrzytów w relacjach z wieloma członkami, pozostała w partii do końca swoich dni, lojalna wobec kierownictwa.  

Od lat 20. do końca Drugiej Wojny Światowej Aleksandra była ambasadorem radzieckim w Meksyku, Norwegii, a później w Szwecji. Po powrocie do kraju jej działalność spotkała się z uznaniem samego Wiaczesława Mołotowa. Zmarła w 1950 roku w Moskwie. W latach 60. pojawiła się prawdziwa fascynacja jej osobą. Współcześnie jest jednym z najważniejszych symboli feminizmu w wydaniu marksistowskim

Róża Luksemburg 

Róża rewolucji. 150. rocznica urodzin Róży Luksemburg - Polityka.pl

Urodziła się 5 marca 1871 roku w Zamościu, w zaborze rosyjskim. Ta Polka, dzięki swojemu życiowemu poświęceniu dla wyzwolenia społecznego, stała się bohaterką całej klasy robotniczej, jak i płci żeńskiej, oraz nieśmiertelnym dowodem na fakt, że kobieta może osiągnąć tyle samo, co mężczyzna a nawet więcej. 

Najmłodsza córka żydowskiego kupca, już w wieku 15 lat zerwała z taką przynależnością klasową, dołączając do pierwszego, a potem drugiego, Proletariatu. W 1889, umykając przed represjami władz carskich, przeprowadziła się do Zurychu, gdzie ukończyła studia i zaczęła współpracę z innymi marksistami. Wraz z Julianem Marchlewskim założyła gazetę Sprawa Robotnicza, a po zostaniu odrzuconą przez Polską Partię Socjalistyczną za bycie przeciwną skupianiu się na sprawach narodowych, brała udział w powstaniu Socjaldemokracji Królestwa Polskiego (później Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy, SDKPiL), któremu później przewodziła

W 1897, musząc wpierw wyjść za mąż, by otrzymać na to pozwolenie, przeprowadziła się na stałe do Berlina, chcąc być bliżej centrum walk klasowych. Stała się tam członkinią lewicowego skrzydła Niemieckiej Partii Socjaldemokratycznej (SPD), gdzie zacięcie walczyła z popularnymi tam poglądami reformistycznymi postulując faktyczne zdobycie władzy przez proletariat i dokonanie rewolucyjnych zmian w stosunkach produkcji. Była w tamtym czasie wielokrotnie skazywana na karę więzienia za swoją działalność polityczną. 

Róża nauczała Marksizmu i ekonomii w szkole partyjnej SPD.  Jeden z jej uczniów, Friedrich Ebert, stał się później przywódcą SPD, jak i Republiki Weimarskiej, oraz jest współodpowiedzialny za zamordowanie jej. Niestety, mimo jej wysiłków w promowaniu postawy antywojennej, SPD i inne jej podobne partie, poparły w 1914 roku Pierwszą Wojnę Światową, a jej idea strajku generalnego w proteście przeciwko wojnie nie ziściła się. Mimo tego, zorganizowała antywojenne demonstracje, za które została na rok wrzucona do więzienia. 

W związku ze zdradą interesów międzynarodowego proletariatu przez SPD, w 1916 roku założyła Związek Spartakusa, kontynuując swoją działalność przeciwko imperialistycznemu konfliktowi, za co ponownie została uwięziona, tym razem na dwa i pół lat. Z celi pisała wiele artykułów, w tym dotyczących Rewolucji Październikowej, będąc zarazem krytyczną w stosunku do, lecz i wspierając działania Bolszewików. Wyszła na wolność październiku 1918, w środku Rewolucji Niemieckiej, gdy monarchia abdykowała, a SPD dochodziło do władzy. Powróciła do aktywnej działalności, brała udział w napisaniu nowego programu oraz reorganizacji Związku Spartakusa. 

Na przełomie 31 grudnia/1 stycznia 1919 roku wraz z Karlem Liebknechtem, swoim długoletnim współpracownikiem, założyła Komunistyczną Partię Niemiec (KPD). Na kraj, wciąż pełny niespokojów społecznych, liczący dni od obalenia monarchii, napływała druga fala rewolucyjna. Mając nadzieję na faktyczne obalenie kapitalizmu, KPD, mimo sprzeciwu Róży Luksemburg, wykorzystało okazję strajku generalnego do rozpoczęcia zbrojnej rewolty. Róża, akceptując tę decyzję, brała czynny udział w poparciu dla niej i nawoływała do obalenia rządu. Niestety, Powstanie Spartakusa, jak nazywa się tę rebelię, zostało zgładzone przez freikorps, ochotnicze formacje paramilitarne, rozkazem wcześniej wspomnianego socjaldemokratycznego prezydenta kraju. Zginęło od 130 do 180 powstańców. 

Róża Luksemburg i Karl Liebknecht zostali schwytani 15 stycznia 1919 roku przez freikorps, poddani torturom i zamordowani. Ciało Róży Luksemburg zostało wrzucone do rzeki. Odnaleziono je dopiero po pięciu miesiącach. Jedynie jeden z odpowiedzialnych został minimalnie ukarany. Wielka kobieta, bojowniczka o prawa najbiedniejszych, zamordowana została przez socjalzdrajców. Jej śmierć wzburzyła cały naród i doprowadziła do kolejnych fal przemocy i prób zbrojnej rewolty, żadna z których nie była niestety zwycięska. 

Mimo tego, że można mieć różne zdanie na temat jej poglądów, niewątpliwym jest to, że znacząco wpłynęła na teorię marksistowską, szczególnie tekstami o prawach kobiet, oraz przez całe życie sumiennie działała dla sprawy, w kierunku wyzwolenia proletariatu. Była bohaterką, jako bohaterka zginęła i jako bohaterka została zapamiętana. Ludzi, takich jak ona, dziś niezwykle brakuje. 

(Wanda Wasilewska – Towarzysz Arek, Nadieżda Krupska – Towarzysz Rafał, Julia Brystiger – Towarzysz Lebab, Aleksandra Kołłontaj – Towarzysz Jakow, Róża Luksemburg – Towarzysz Dobry)

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Socjalistokomunista
Socjalistokomunista
4 miesięcy temu

Helena Wolińska i Dorota Kłuszyńska to rewolucjonistki?

ygrek
ygrek
3 miesięcy temu

Fajnie, że przypominacie o kobietach.