Polska Wiadomości

Wyborcza broni neonazisty

W piątkowym wydaniu “Wyborczej” ukazał się artykuł nazwany “Apel rodziców Protasiewicza” autorstwa Wiktorii Bieliaszyn. Tekst ten skupia się bardziej na rodzicach aktualnie najpopularniejszego neonazisty w Europie niż na nim samym. 

“Matka Romana, Natalia zwróciła się z błagalną prośbą o pomoc do przywódców państw z całego świata: – Proszę usłyszcie krzyk matki. Zrozumcie, każda minuta zwłoki oznacza zagrożenie dla życia mojego syna i innych więzniów politycznych. Proszę, uratujcie mojego syna i innych torturowanych w białoruskich więzieniach” 

Dwa akapity dalej możemy jednak przeczytać takie coś: 

“Rodzicie Protasiewicza podkreślili, że wciąż nie mają informacji na temat miejsca pobytu syna ani jego stanu zdrowia” 

A więc na podstawie tych dwóch fragmentów można stwierdzić, że matka Romana łże. Najpierw prosi o uwolnienie od tortur swojego syna, a potem wraz ze swoim mężem podkreśłia, że nie ma żadnych informacji na temat stanu zdrowia swojego dziecka. 

“Wpłyńcie na obywatela Łukaszenkę. W przeciwnym razie wszystkich nas rozstrzelają i zniszczą – powiedzieli Natalia i Dimitrij Protasiewiczowie” 

Te słowa z ust rodziców neonazisty brzmią nadzwyczajniej w świecie żałośnie. Większość Białorusinów na pewno zna zbrodnię w Chatyniu w którym 22 marca 1943 roku Drilewangerczycy wraz z Ukraińcami [a to właśnie z neonazistami na Ukrainie współpracował ich syn z Ukrainsche Schutzmannschafts Batalion F/188 spalili całą wioskę wraz z jej mieszkańcami. 

Jednak to nie koniec. W następnej części artykułu napisano o kumplu Protasiewicza  

“O pomoc do polskich władz zwrócił się natomiast Stiepan Putiło. 22-letni redaktor naczelny Nexty wyjaśnił, że terroryzm Aleksandra Łukaszenki osiągnął poziom międzynarodowy. W związku z tym żaden Białorusin nie może czuć się dzisiaj bezpiecznie – nawet za granicą” 

Według Putiło przestrzeń powietrzna Białorusi znajduje się poza granicami tego kraju. Ta wypowiedz idealnie ukazuje poziom intelektualny białoruskich opozycjonistów.  

Sama autorka tekstu również się popisała intelektem i tak opisała zatrzymanie Protasiewicza 

“Romana Protasiewicza, byłego redaktora Nexty, władze białoruskie porwały w niedzielę” 

Porwanie polega na bezprawnym zatrzymaniu człowieka wbrew jego woli. Protasiewicz był podejrzany o terroryzm oraz jak wielokrotnie wspominaliśmy był w neonazistowskim batalionie Azow, który według Izraela jest organizacją terrorystyczną. Więc białoruskie państwo jak najbardziej miało podstawy prawne by go zatrzymać.  

Na samym końcu artykułu gazeta wyborcza wspomniała o dziewczynie Protasiewicza i nieumyślnie pochwaliła Białoruś. 

“Pojawiają się też nowe informacje na temat Sofii Sapiegi […] jest oskarżana m. in. o “organizację masowych zamieszek” i działanie w zorganizowanej grupie, która rażąco naruszyła porządek publiczny. Taką informacje otrzymała od swojego informatora redakcja rosyjskiej “Nowej Gazety”. Rosjance grozi nawet do 15 lat kolonii karnej.” 

Osoba, która publikowała dane osobowe funkcjonariuszy białoruskich służb specjalnych i porządkowych oraz się do tego przyznała w państwie prawa powinna dostać karę i właśnie ją dostanie. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments