Świat Wiadomości

Historyczne zwycięstwo w Peru

W nocy z 8 na 9 czerwca czasu polskiego ONPE (Oficina Nacional de Procesos Electorales) podało wyniki liczenia głosów, z których wynikało, że skrajnie lewicowy kandydat Pedro Castillo wygrał walkę (ze skrajnie prawicową Keiko Fujimori) o urząd prezydenta. W chwili, gdy pisane są te słowa nie wszystkie głosy zostały jeszcze policzone, ale ilość tych niepoliczonych jest już bez znaczenia dla ostatecznego wyniku. O godzinie 17:49 czasu polskiego, 9 czerwca Krajowe Biuro Procesów Wyborczych (ONPE) podało następujące wyniki zliczania głosów: 

Liczba policzonych głosów: 99.795% 

Pedro Castillo: 50.206% 

Keiko Fujimori: 49.794% 

Castillo wygrał zatem z przewagą niecałego pół punktu procentowego. 

Niezależnie od tego jak potoczą się dalsze losy Pedro Castillo (Keiko Fujimori zgłaszała oszustwa), tego historycznego zwycięstwa już mu nikt nigdy nie odbierze. Nawet jeżeli turboliberalna mafia zdoła nie dopuścić Castillo do urzędu prezydenta. Jego legenda będzie trwać wiecznie, tak jak wiecznie będzie trwać legenda Salvadora Allende. Chilijskiemu prezydentowi nie dane było dożyć do końca swojej kadencji prezydenckiej, ponieważ został zamordowany przez prawicowych zamachowców. Jednak w podręcznikach do historii już zawsze będzie pisane, że marksistowski prezydent został wybrany demokratycznie z woli ludu a prawicowi mordercy odsunęli go od władzy i zamordowali w wyniku zbrojnego zamachu stanu. 

Wieczna chwała będzie już zapisana dla Salvadora Allende. Wieczna hańba będzie zapisana jego mordercom i wieczne potępienie będzie zapisane jego mordercom. I żadna prawicowa propaganda tego nie zmieni, choćby nie wiem jak była kłamliwa i choćby nie wiem jak była bezczelna. I bez znaczenia ile razy powtórzona. 

Pedro Castillo to człowiek ludu, który jest zwykłym nauczycielem pochodzącym z biednej rodziny i uczącym w małej wiejskiej szkole. Przeciwko sobie miał cały aparat państwowej propagandy, cały aparat siły. Keiko Fujimori mogła liczyć na nieograniczone fundusze na kampanię wyborczą. Przypomnieć tu też trzeba, że turboliberalna mafia w Peru znana jest z tego, że nie przebiera w środkach, aby utrzymać się przy władzy. Ojciec Keiko, Alberto Fujimori odsiaduje długoletni wyrok m.in. za zlecanie zabójstw na tle politycznym. 

Kandydatka turboliberalnej mafii (bo tak trzeba to nazywać) miała więc wszystko i przegrała. 

Zwyciężył lud. Lud, który jedyne co miał to umiejętność do organizowania się i umiejętność do zjednoczenia się. 

Keiko Fujimori mówiła o oszustwach wyborczych, ale cały aparat państwowy znajduje się w rękach przychylnych jej ludzi a zatem jeżeli rzeczywiście miały miejsce oszustwa wyborcze to ewentualnie były to oszustwa na jej korzyść. 

Lud Peru dobrze wie do czego zdolna jest neoliberalna peruwiańska mafia i lud Peru ma także w pamięci niedawne wydarzenia z Boliwii. Stąd następuje mobilizacja na wypadek najgorszego – gdyby Fujomori zaczęła kwestionować wyniki wyborów a rządzący establishment zaczął szukać sposobów na niedopuszczenie Castillo do władzy. 

Najbliższe dni a może tygodnie pokażą czy prawicowy, neoliberalny establishment odda władzę w sposób pokojowy, czy postanowi dalej walczyć o utrzymanie władzy. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments