Artykuł

Stan polskiej piłki za czasów PRL-u i obecnie

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej już się rozpoczęły. W poniedziałek cała Polska będzie żyła tą piłkarską imprezą. Zastanówmy się zatem nad stanem obecnej polskiej piłki jak i tej za czasów PRL-u


I Piłka klubowa


W czasie PRL-u co prawda żaden polski klub nie zdobył żadnego europejskiego trofeum, jednak Górnik Zabrze potrafił w 1970 dojść do finału pucharu zdobywców pucharów. W dzisiejszych czasach o dojściu polskiego klubu do finału europejskiego pucharu można co najwyżej pomarzyć. Również w innych latach kluby takie jak Wisła Czy Legia potrafiły zajść do fazy pucharowej w europejskich pucharach. Aktualnie każdy awans do fazy grupowej ligi mistrzów lub ligi Europy jest w Polsce świętowany jak co najmniej sukces Górnika Zabrze sprzed ponad pięćdziesięciu lat.
Regres polskiej piłki nożnej jest spowodowany kapitalistyczną gospodarką. W czasie PRL-u transfer polskiej gwiazdy do innej ligi przed osiągnięciem 30-tki był trudny do zrealizowania i taki zwyczaj powinnyśmy przywrócić, jeśli chcemy by Polska Piłka Klubowa była na wysokim poziomie. W ostatnich latach Polonia Warszawa i Zawisza Bydgoszcz zbankrutowały Właśnie przez gospodarkę kapitalistyczną. W państwie socjalistycznym upadek zasłużonych klubów sportowych byłby nie do pomyślenia. Trzecim przykładem, którego mógłbym użyć byłaby Wisła Kraków, jednak przez Jakuba Błaszczykowskiego ten klub nie upadł. Historia pokazała, że nie każdy polski klub ma byłego piłkarza będącego żywą legendą Borrusi Dortmund i możemy się spodziewać kolejnych upadków finansowych.
Będąc już przy pieniądzach należy pamiętać, że w polskiej piłce klubowej panuje korupcja. Idealnym przykładem tego precedensu jest finał pucharu Polski w 1998 roku, kiedy Amica Wronki rozegrała mecz z Aluminium Konin. Amica właściwie kupiła mecz, a oburzenie kibiców zachowaniem sędziego było już odczuwalne w trakcie meczu. Finału oczywiście nie powtórzono a tytuł zdobywcy pucharu Polski przypadł Amice. Do tak patologicznej sytuacji w normalnym kraju dojść nie mogło


II Piłka reprezentacyjna


Przejdźmy więc teraz do naszej reprezentacji. Posiadając “najlepszego zawodnika na świecie” oraz kilku piłkarzy grających w klubach, które potrafią awansować do europejskich pucharów nie powinnyśmy raczej martwić się o awans z grupy, jednak kurwa nie. Robert Lewandowski będący “gwiazdą” polskiej reprezentacji strzelił w całym swoim życiu na mistrzostwach świata 0 (słownie ZERO) bramek na Mundialu. Czyli tyle samo co na przykład Tomasz Hajto. Jeśli chodzi o mistrzostwa Europy to statystki też nie powalają. Dwa mistrzostwa Europy w życiu i dwie bramki. Jedna bramka na Euro. Jeśli Lewandowski utrzyma ten trend nie wróżę reprezentacji Polski dobrego wyniku na Euro.
Sparingi przed Euro nie napawają również optymizmem. Reprezentacja Polski zremisowała z Rosją oraz Islandią. Co nie wydawałoby się nie najgorszym wynikiem. W końcu Rosja to ćwierćfinalista zeszłego Mundialu a Islandia zaszła do ćwierćfinału dawnego Euro. Jednak obie te reprezentację są niżej w rankingu FIFA od każdego rywala grupowego Polski. Nawet Słowacja jest od nich wyżej o kilka oczek.
Niestety większość Polaków wciąż wierzy w łatwy awans na Euro. Sam Boniek porównał reprezentację obecną do tej z złotego wieku polskiej piłki (który oczywiście był właśnie za czasów PRL-u). To porównanie nie dość, że był nietrafione było również opluciem w twarz prawdziwe legendy polskiej piłki nożnej. Kiedy to piłkarze grali dla Ojczyzny, a nie dla reklam. Powiedzmy to sobie wprost: Robert Lewandowski nie jest godzien być porównany do takiego Króla Strzelców Na Mundialu w 1974 r. – Grzegorza Lato.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments