Artykuł

Churchill chciał zaatakować ZSRR. O operacji ”Nie do pomyślenia”

Artykuł autorstwa Michaiła Kostrikowa “opublikowany 1 lipca 2021 r. na stronie gazety „Prawda”. Tłumaczenie z j. rosyjskiego. 

Ostatnia prowokacja Wielkiej Brytanii z udziałem niszczyciela Defender u wybrzeży Krymu, doprowadziła wielu do nawiązania analogii z zimną wojną. 

W związku z tym należy przypomnieć, że jeszcze przed pamiętnym przemówieniem Winstona Churchilla w Fulton i otwartą deklaracją ZSRR jako wroga, Wielka Brytania była bliska rozpoczęcia agresji wojskowej przeciwko swojemu dawnemu sojusznikowi w koalicji antyhitlerowskiej. Mogło się to zdarzyć 76 lat temu, 1 lipca 1945 roku, zaledwie półtora miesiąca po klęsce nazistów. Plan ten znany jest w historii jako Operacja “Nie do pomyślenia” (z ang. Unthinkable). 

Ileż to razy antysowieccy przybysze z Zachodu próbowali wyśmiewać się z tego tematu, starając się udowodnić, że wszelkie oskarżenia o możliwość potencjalnej, zachodniej agresji są wymysłem ideologów z WKP(b). Niemniej jednak pokojowość państw zachodnich i ich przywiązanie do wysokich wartości zostały ponownie zakwestionowane, a sowiecka ‘’propaganda’’ po raz kolejny okazała się prawdziwa. Cios dla fanów liberalnych mitów przyszedł nie znikąd, lecz prosto z brytyjskich wybrzeży. 

W maju tego roku gazeta Telegraph opublikowała artykuł na temat operacji “Nie do pomyślenia”. Można by wątpić w bezstronność autora i podejrzewać go o ukrytą sympatię dla ZSRR, ale w artykule wprost wskazano źródło informacji – akta CAB 120/691, przechowywane w Archiwum Państwowym Wielkiej Brytanii. Tym samym, na nieszczęście naszych wrogów, informacji tych nie można zakwestionować. Nie mówimy tu o jakichś abstrakcyjnych “pragnieniach” zagorzałego antykomunisty Churchilla. Jest to rzeczywisty plan wojenny, który został opracowany przez brytyjskich wojskowych na zlecenie premiera. 

Można przypuszczać, że po konferencji jałtańskiej w lutym 1945 r. Churchill wreszcie zrozumiał: przedwojenne nadzieje, że ZSRR, osłabiony walką z Hitlerem, nie będzie w stanie do niczego pretendować, nie były uzasadnione. Kraj radziecki zwyciężył w wojnie światowej, zdobywając przy tym nie tylko przewagę militarną i polityczną, lecz także ogromny prestiż na świecie jako główny pogromca faszyzmu. Nie mogło to odpowiadać Wielkiej Brytanii, której imperialne ambicje kłóciły się z jej własną podupadłą gospodarką i wojskiem. Stąd niemal histeryczna reakcja brytyjskiego premiera, która nastąpiła dosłownie natychmiast po zajęciu Berlina przez Sowietów: natychmiast przestańcie! 

Niemal równocześnie z podpisaniem aktu bezwarunkowej kapitulacji Niemiec, Churchill wydał rozkaz przygotowania ataku na ZSRR przy użyciu wszelkich dostępnych środków: ofensywy lądowej, zmasowanych bombardowań, ataku z morza przez siły królewskiej marynarki wojennej. Stany Zjednoczone, zgodnie z planem, miały to wszystko wspierać politycznie i militarnie. Cel został sformułowany dość jasno: “narzucić ZSRR wolę Stanów Zjednoczonych i Imperium Brytyjskiego”. Termin był niezwykle napięty – osiem tygodni po kapitulacji Niemiec. 

Dzięki odnalezieniu archiwalnych akt poznano nazwisko człowieka odpowiedzialnego za opracowanie operacji “Nie do pomyślenia” – był to brytyjski generał brygady Jeffrey Thompson. Zgodnie z jego planem, w początkowej fazie ofensywy należało odbić Berlin Armii Czerwonej, a następnie uderzyć na Polskę, m. in. z opanowaniem od strony morza miasta Szczecin. Oprócz wojsk brytyjskich i amerykańskich miały zostać użyte jednostki kanadyjskie i polskie. 

Jednak po przeliczeniu dostępnych sił i porównaniu ich z radzieckimi, generał Thompson, jak to się mówi, zapłakał i natychmiast postawił pytanie: potrzebujemy znacznie więcej. Aby rozwiązać ten problem, brytyjski dowódca zaproponował wykorzystanie poddających się wojsk Hitlera. Spośród nich chciał w krótkim czasie zwerbować dziesięć dodatkowych dywizji, a później dodać kolejne. Zrzędząca osoba natychmiast zapyta: A co z oddziałami SS? Tak, one też miały być używane. Nawet jeśli są oni zbrodniarzami wojennymi, SS byłoby wystarczająco dobre dla sprawy “promowania demokracji”. 

Jak głęboki był plan operacji “Nie do pomyślenia”? Więcej niż szczegółowy. Archiwum zawiera mapy, tabele, informacje o rozmieszczeniu wojsk radzieckich oraz szacunkowe cele bombardowań, w tym radziecką “łączność strategiczną”. 

Trzeba przyznać, że wśród towarzyszy broni Churchilla było kilku “w miarę przyzwoitych”. Na przykład jego główny doradca wojskowy, Hastings Ismay, dowiedziawszy się o planach Thompsona użycia esesmanów, stwierdził, że było to “absolutnie niemożliwe do wyobrażenia nawet dla przywódców krajów demokratycznych”. Ale to nie gołębie pokoju powstrzymały operację “Nie do pomyślenia”, lecz względy czysto praktyczne. 

Wojskowy komponent planu został skrytykowany przez feldmarszałka Alana Brooke’a. “Zostaniemy wciągnięci w długotrwałą wojnę” – ostrzegał, zaznaczając, że wobec potęgi Armii Czerwonej nie będzie szybkiego sukcesu. Wszystko to nakreślił w liście do W. Churchilla w imieniu Komitetu Szefów Sztabów. Bez względu na to, jak uparty był premier, 8 czerwca 1945 r. oficerowie sztabowi ostatecznie pogrzebali jego pomysł jako nierealny. 

Przez bezwładność brytyjski “buldog” nadal naciskał i straszył: “Kiedy tylko wpadnie im to do głowy, mogą przemierzyć całą Europę i zapędzić nas z powrotem na naszą wyspę”. Ale Churchill i jego partia wkrótce przegrali wybory. 26 lipca 1945 r. przekazał premierostwo K. Attlee i poszedł pisać swoje wspomnienia. 

Tak zakończyła się historia planu zwanego “Nie do pomyślenia”. Od tego czasu leżała ona przez długi czas w teczce Top Secret z charakterystycznym tytułem “Rosja: zagrożenie dla cywilizacji zachodniej”. Pałeczkę do opracowywania planów wojennych z ZSRR błyskawicznie przejęto za oceanem, a w USA zdołano zgromadzić ich wiele, poczynając od “Totalności” i “Pinchera”. 

Samo pojawienie się planu “Nie do pomyślenia” i fakt, że nie został on zrealizowany, spowodowane było tą samą okolicznością. Zachód był niezwykle zdumiony i przerażony zwycięstwem Związku Radzieckiego nad hitlerowskimi Niemcami. Zachowanie dawnych sojuszników, którzy w pierwszych dniach po zakończeniu wojny mieli zaatakować ZSRR, najlepiej pokazuje, jakie w rzeczywistości realizowali cele. I ze względu na swoje interesy byli gotowi powtórzyć cały ten horror dosłownie natychmiast, bez wytchnienia. 

Współczesna propaganda natarczywie upiera się, że Winston Churchill był, zgodnie ze słowami BBC, największym Brytyjczykiem w historii. Jak widać, jego tradycje w polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii mają się w najlepsze do dziś.  

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments