Artykuł

Kuba broni się przed amerykańską agresją

Kuba, będąca niegdyś pod uciskiem Waszyngtonu, jak większość państw ameryki środkowej i łacińskiej stanowiła element gęstej siatki marionetkowych kolonii, służalczych wobec USA i realizujących interesy imperializmu. Rolę amerykańskiego namiestnika dzierżył na Kubie Fulgencio Batista, wieloletni dyktator i oprawca, obalony w 1959 roku w wyniku rewolucji kubańskiej. To antyimperialistyczne wystąpienie dało przykład dziesiątkom uciskanych narodów, które wyzwalając się spod jarzma USA spotęgowały wściekłość amerykańskiej oligarchii. Kuba, będąca odtąd wrogiem Stanów Zjednoczonych, znalazła się na głównym celowniku wielkiej, wojskowej i propagandowej machiny imperializmu. Liczne sankcje gospodarcze, medialne ataki, finansowanie działalności opozycji, próby zamachów stanu- to tylko niektóre narzędzia, których Stany użyły do walki z socjalistycznymi przemianami na Kubie.  

Ten rys historyczny jest niezbędny do zrozumienia obecnej, napiętej sytuacji na wyspie, przedstawianej przez mainstreamowe media jako ”antykomunistyczna rewolucja”, ”bunt uciskanych przez opresyjną władzę”, ”odpowiedź na biedę i ubóstwo”. Jednocześnie wszystkie, główne kanały medialne krzyczą o ”ogromnej skali protestów”, które, zgodnie z propagandowym przesłaniem, mają wychodzić z łona i świadomości narodu, stanowić oddolny bunt wobec ”okrutnej komunistycznej dyktatury”.Te górnolotne ”stwierdzenia” są niczym innym, jak tanią, kłamliwą zagrywką, całkowicie mijającą się z światem realnym, pomijają kluczowe fakty dot. Kuby, Stanów Zjednoczonych i obecnej sytuacji na świecie. Jak podają, głównym powodem wystąpień jest skurczenie się Kubańskiej gospodarki, wzrost liczby zakażeń, pogorszenie jakości życia Kubańczyków; rzekome powody „buntu” wobec władzy, oczywiście wyolbrzymione i w większości nieprawdziwe, nie są i nie mogą być wynikiem działań podejmowanych przez władze. 

Socjalistyczne rozwiązania obecne na Kubie, nierozerwalnie związane z Partią Komunistyczną, uchroniły naród przed zgubnymi skutkami pandemii, pozwoliły uzyskać (wobec sankcji) pełną samowystarczalność naukową i gospodarczą, umożliwiającą skuteczne odparcie kryzysu. Widzimy więc argumentacyjny absurd ”antyrządowych protestów”, widzimy, że wszelkie występujące na Kubie problemy, rekompensowane z nawiązką przez socjalistyczne rozwiązania, nie wynikają z prowadzonej przez władzę polityki wewnętrznej, a z wpływów zewnętrznych, tłamszących za wszelką cenę gospodarzy rozwój kraju. Wielu Kubańczyków doskonale rozumie tę prawdę i, nie poddając się propagandzie USA, jeszcze bardziej zaostrza opór antyimperialistyczny. Trwające na Kubie protesty (o dużo mniejszej skali niż krzyczy się w mainstreamie), mają więc swe przyczyny nie w łonie narodu, a w propagandowych i agenturalnych agencjach USA, finansujących działalność opozycji i, za pomocą kłamstwa i podstępu, mamiących oraz oszukujących mieszkańców wyspy – liczne informacje potwierdzają bezpośredni związek kubańskich organizacji antykomunistycznych z rządem Stanów Zjednoczonych; od 2017 roku otrzymały one ponad 16,5 miliona dolarów od Amerykańskiej Agencji ds. Rozwoju Międzynarodowego, a przynajmniej 54 z nich zostały wymienione jako otrzymujące fundusze. Co ważne, są to jedynie oficjalne, powszechnie dostępne dane, nierównoznaczne z rzeczywistą (najpewniej nieporównywalnie wyższą) skalą finansowania. Prezydent Kuby, Miguel Diaz-Canel, wezwał niedawno do ogólnonarodowej solidarności w obliczu amerykańskiej ingerencji. W odpowiedzi na apel prezydenta w całym kraju doszło do wielotysięcznych, spontanicznych manifestacji poparcia dla władzy. Prezydent oświadczył:  

„Wspierani przez USA opozycjoniści wykorzystują sytuację do destabilizacji kraju. W protestach bierze udział wielu rewolucyjnych obywateli, którzy chcą wyjaśnienia obecnej sytuacji, ale są również ludzie skażeni przez grupy oportunistów, którzy wykorzystują obecny kryzys do podważania porządku i generowania chaosu” 

Rok 2020 obnażył nieudolność i dezorganizację wolnego rynku, pokazał, że kryzysowa, wymagająca stanowczych kroków sytuacja jest dla państw burżuazyjnych przeszkodą nie do pokonania. Jednocześnie Chiny, Kuba, Wietnam i inne kraje zainspirowane socjalizmem, dzięki wydajnej służbie zdrowia i wybitnej dyscyplinie organizacyjnej najlepiej na świecie zwalczają pandemiczne zagrożenia, zapewniając szczepionki, chroniąc społeczeństwo przed biedą i zapaścią ekonomiczną. W tym samym czasie w Stanach Zjednoczonych, Brazylii i krajach europy zachodniej, oprócz społecznego i humanitarnego kryzysu (w samych tylko Stanach zmarło ponad 600 000 osób) doszło do wielkiej, gospodarczej zapaści, która niszcząc podstawy dotychczasowego życia wtrąciła miliony w nędze i ubóstwo. 

Oto prawda, przed którą bronią się dziś kapitaliści, oto prawda która mówi, że Kuba, mimo blokady gospodarczej i odcięcia od dostaw szczepionek, odnosi nieosiągalne dla USA i Europy Zachodniej sukcesy w walce z pandemią. Rzeczywiste, zasadne protesty antysystemowe, co skrzętnie pomija propaganda imperialistów, obserwujemy dziś w pogrążonej w anarchii Brazylii, zniszczonej przez podległe Waszyngtonowi rządy neoliberałów. Oto prawdziwe, masowe wystąpienia, prowadzone przez lud i wychodzące z ludu, a nie, jak na Kubie, prowokacyjnych działań zagranicznej agentury. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mot
Mot
13 dni temu

Amerykańskie sankcje (wzmocnione dodatkowo przez Trumpa) odbijają się również na dostępności niektórych komponentów leków testowanych przez kubańskich lekarzy. Wg https://www.worldometers.info/coronavirus/, na Kubie z powodu koronawirusa zmarło 142 osób w przeliczeniu na milion mieszkańców. W Stanach Zjednoczonych, które nie tylko rzucają kłody pod nogi mieszkańcom wyspy, ale przez swe sankcje ograniczają rozwój tamtejszej medycyny (na czym Amerykanie sami mogliby skorzystać!), współczynnik ten wynosi 1,871 osób na milion.