Artykuł

Generał Karol Świerczewski i wojna domowa w Hiszpanii

9 dni temu, 17 lipca przypadała rocznica wybuchu wojny domowej w Hiszpanii. W wojnie tej po stronie republikanów walczących przeciw faszystom walczyły ochotnicze oddziały spoza Hiszpanii – brygady międzynarodowe. Jednym z dowódców brygad był polski generał Karol Świerczewski „Walter”.

Świerczewski urodził się w biednej rodzinie robotniczej. Jako dziecko musiał porzucić szkołę po ukończeniu zaledwie dwóch klas aby pomóc rodzicom zarobić na utrzymanie młodszego rodzeństwa. W wieku 15 lat zmarł jego ojciec co jeszcze pogłębiło nędzę rodziny. Niedługo potem wstąpił do Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. Podczas I wojny światowej został przymusowo wcielony do armii rosyjskiej. Tam właśnie zastała go rewolucja podczas, której przyłączył się do walki po stronie bolszewików w wojnie domowej.

W 1920 roku Świerczewski znalazł się wśród 100 000 Polaków, którzy w ramach Armii Czerwonej stanęli do walki przeciw wspieranemu przez zachód polskiemu dyktatorowi Józefowi Piłsudskiemu. Został wtedy dwukrotnie raniony. Następnie osiedlił się w ZSRR gdzie otrzymał od pierwszego w świecie państwa socjalistycznego możliwość dokończenia edukacji.

W latach 1936–1938 brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie republikańskiej przeciwko faszystom. Świerczewski objął dowództwo nad świeżo sformowaną, złożoną z francusko-belgijskich sympatyków lewicy, XIV Brygadą Międzynarodową im. Marsylianki. Pod dowództwem Świerczewskiego brygada ta stał się jedną z najskuteczniejszych jednostek operujących na pierwszej linii frontu. W Hiszpanii Karol Świerczewski zyskał przydomek„Walter”, co odnosi się do nazwy jego ulubionego pistoletu. Często opuszczał bezpieczną kwaterę (okop, schron, budynek), i osobiście prowadził swoich żołnierzy do natarcia narażając się na śmierć. Ta skłonność do ryzyka i agresywny styl dowodzenia stały się jego znakiem rozpoznawczym. Jednocześnie „Walter” przywiązywał dużą wagę do pomocy rannym i cywilom. W okresie walk na hiszpańskiej ziemi „Walter” zetknął się z amerykańskim dziennikarzem, ochotniczo walczącym po stronie republiki – Ernestem Hemingwayem. To właśnie Hemingway nadał mu przydomek: „generał, który się kulom nie kłaniał”. Świerczewski był pierwowzorem postaci generała Goltza z powieści „Komu bije dzwon” – postaci tragicznej, która mimo braku nadziei na sukces podejmuje wyzwanie, gdyż „należy dobrze walczyć, nawet w przegranej sprawie.

W 1941 dowodził objął dowództwo nad jedną z radzieckich dywizji stawiających opór siłom hitlerowskim. W czasie bitwy pod Wiaźmą jego dywizja wraz z jego dywizja wraz 18 innymi dywizjami została okrążona przez 28 dywizji niemieckich dysponujących przewagą panowania w powietrzu. Dywizja Świerczewskiego miała za zadanie spowolnić niemieckie natarcie dając Moskwie jak najwięcej czasu na przygotowanie obrony. Dopiero gdy jej liczebność zmalała ze 10 tysięcy do zaledwie kilkuset ludzi, Świerczewski otrzymał rozkaz odwrotu i podjęcia próby przedarcia się przez okrążenie. W czasie obrony drogi na Moskwę „Walter” został ciężko ranny.

Następnie objął dowodzenie nad 2 Armią Wojska Polskiego. W czasie łużyckiej jego 2 Armia przyjęła na siebie nieoczekiwane kontruderzenie wojsk niemieckich ponosząc znaczne straty w bitwie pod Budziszynem. W czasie operacji praskiej natomiast agresywna i ryzykowna taktyka Świerczewskiego przyniosła jej spektakularny sukces. Świerczewskiemu udało się pokonać 100 kilometrów i doszczętnie zniszczyć napotkane resztki Wermachtu prawie nie ponosząc strat.

Po 1945 walczył przeciw oddziałom partyzanckim polskich i ukraińskich faszystów. 28 marca 1947 na czele nielicznego oddziału wpadł w zasadzkę sześciokrotnie liczniejszego oddziału ukraińskich faszystów. Oddziałowi udało się odeprzeć siły wroga, jednak sam generał „Walter” zginął wskutek odniesionych ran. Zginął w walce, idąc w pierwszej linii.

Generał Walter to ikona polskiego ruchu antyfaszystowskiego. Poświęcił całe swoje życie walce z tyranią i faszyzmem. Był postrachem faszystów hiszpańskich, niemieckich, polskich i ukraińskich. Niech jego życie, które poświęcił walce z faszyzmem będzie przykładem dla kolejnych pokoleń. Byśmy tak jak generał Karol Świerczewski mieli zawsze odwagę iść dzielnie do walki o słuszną sprawę.

Nie pozwólmy by faszyzm się odrodził!

Nie pozwólmy by krew generała Waltera poszła na marne!

Niech walcząc bije wciąż serce generała Waltera!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments