Świat Wiadomości

Kolejne prowokacje USA. Na celowniku Wenezuela 

Wenezuela jest jednym z krajów najbardziej stłamszonych i znienawidzonych przez Stany Zjednoczone. Rewolucja Boliwariańska, do której pchnęły lud wieloletnie destrukcyjne rządy neoliberałów, wyzwoliła kraj z pod politycznego i ekonomicznego dyktatu USA. Antyimperialistyczna przemiana w Wenezueli, której twarzą był Hugo Chavez, skutecznie podważyła amerykańską dominację na południu, dając inspirację uciskanym narodom całego kontynentu.  

Tym samym Wenezuela, analogicznie do innych państw przeciwnych imperializmowi, stała się obiektem licznych bezpośrednich ataków, od akcji propagandowych, przez prowokacje, po finansowane z zewnątrz zamachy stanu. Próby destabilizacji kraju obecne są w Wenezueli od lat i, co widzimy na przykładzie ostatnich dni, obecne będą tak długo, jak długo będzie istniał imperializm. 

W ubiegły czwartek miejsce miała kolejna prowokacja na granicy; Jak podało Wenezuelskie Ministerstwo Obrony Narodowej amerykański odrzutowiec wojskowy C-17, nadlatujący od strony sąsiedniej Kolumbii, bez jakiejkolwiek zgody i uprzedzenia wtargnął na terytorium Wenezueli – zgodnie z ustaleniami było to działanie celowe. W treści oficjalnego oświadczenia czytamy, że w kraju doszło do “kolejnej, rażącej prowokacji sił amerykańskich”. Minister Obrony Narodowej Padrino Lopez, wyrażając swoją niezgodę i oburzenie oznajmił, że „amerykańskie samoloty naruszyły Wenezuelską przestrzeń powietrzną przynajmniej 21 razy w roku”, potępił te działania i nazwał je „poważnym naruszeniem międzynarodowych standardów lotniczych”. 

Prowokacyjne manewry USA stanowczo potępił prezydent Wenezueli Nicolas Maduro,który, zgodnie z oświadczeniem, „wydał precyzyjne rozkazy, aby zachować czujność i zdecydowanie reagować na każdy akt agresji”. 

W oświadczeniu podkreślono także, że „Kolumbia i USA prowadzą obecnie wspólne ćwiczenia wojskowe w Kolumbii, amerykańskie bazy wojskowe w Kolumbii zagrażają stabilności na Karaibach i w Ameryce Łacińskiej. Wenezuela będzie zdecydowanie bronić swojej suwerenności i integralności terytorialnej oraz przeciwstawiać się agresji w jakiejkolwiek formie.” 

Wenezuela, podobnie jak Kuba, Iran czy Białoruś, znajduje się pod ciągłym naciskiem wrogich jej sił imperialistycznych. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że siły te, w obliczu kryzysu i w związku z tym, zaostrzenia walki klasowej, stają się w swoich działaniach coraz wścieklejsze i bardziej agresywne. Próbom bezpośredniej ingerencji towarzyszy ohydna, całkowicie odrealniona propaganda, która dzięki mediom kontrolowanym przez USA (o globalnym zasięgu) ukazywana jest jako zbiór bezspornych faktów; taka manipulacja jest niezbędna dla uzasadnienia agresji, tłamszenia ruchów sprzeciwu, czyni z karygodnych zachowań zachowania „pozytywne” i społecznie akceptowalne.  

Kłamstwa ws. protestów na Kubie, szczucie na Iran, Białoruś i inne, przeciwne Stanom państwa, stanowi element politycznej gry imperializmu, toruje drogę dla dalszych, coraz groźniejszych aktów agresji. I wreszcie Wenezuela, przedstawiana jako przykład „nieudolności”, obwiniana, podobnie jak Kuba, o „totalitarne praktyki”, znajduje się na świeczniku amerykańskiej walki o „wyzwolenie” – niszczona gospodarczymi sankcjami, stłamszona groźbą wojny i próbami zamachów stanu (obalenie prezydenta Chaveza) jest jedną z wielu ofiar brutalnej ekspansji imperializmu. Jasne są więc intencje ostatniej powietrznej prowokacji, jasne jest, że prowokacja ta, jako element trwającej od lat antywenezuelskiej kampanii, jest kolejnym krokiem w realizacji niezwykle ważnego celu Waszyngtonu: obalenia nieprzychylnej władzy. Jako Komuniści i antyimperialiści stanowczo potępiamy ostatnie prowokacje, stanowczo sprzeciwiamy się imperialistycznej polityce Stanów Zjednoczonych. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments