Świat Wiadomości

Nowy prezydent Peru zaczyna swoje rządzenie od razu z grubej rury!

Nowy prezydent Peru – Pedro Castillo, radykalny socjalista rozpoczyna swoje rządzenie. Jest on największą polityczną niespodzianką w światowej polityce ostatnich lat. W Peru nigdy nie rządzili socjaliści, ani nawet prawdziwa lewica. Był to kraj kojarzony od zawsze z ultraliberalnym kapitalizmem. Na krótko przed pierwszą turą wyborów prezydenckich (11 kwietnia 2021) naprawdę mało kto spodziewał się, że ich ostatecznym zwycięzcą zostanie radykalny socjalista, w dodatku nauczyciel pochodzący z najbiedniejszych warstw społecznych. 

W pierwszej turze wygrał niespodziewanie Pedro Castillo, ale jego poparcie nie było miażdżące. Głosy były mocno rozproszone na wielu kandydatów, dlatego nie było pewności czy wygra również w drugiej turze. Same wybory w drugiej turze (6 czerwca 2021) miały dramatyczny przebieg. Liczenie głosów trwało ponad tydzień, a Peruwiańska komisja wyborcza nie podawała kto jest ich zwycięzcą aż do 20 lipca z powodu bardzo minimalnej przewagi Pedro Castillo nad swoją rywalką Keiko Fujimori (ostatecznie okazało się, że było to zaledwie 0,2%) i z powodu licznych skarg o rzekome fałszerstwa składane przez obóz tej ostatniej. Liczni obserwatorzy, także międzynarodowi stwierdzili, że były to najbardziej przejrzyste wybory w historii tego kraju i nie stwierdzili żadnych istotnych incydentów. Do samego końca nie było pewne kogo na zwycięzcę wskaże JNE Peru z powodu potężnych wpływów lokalnej burżuazji popierającej oczywiście Keiko Fujimori. Przewaga Pedro Castillo była tak minimalna, że można było ją zakwestionować i do samego końca Keiko próbowała to robić. 

28 lipca Pedro Castillo został zaprzysiężony na prezydenta i już 30 lipca mianował na premiera tego kraju marksistę, leninistę Guido Bellido. Jest on ekonomistą z wykształcenia, rdzennym mieszkańcem kontynentu, pochodzącym z plemienia Quechua. Castillo zrezygnował z prezydenckiej pensji, zapowiadając, że będzie pobierał wyłącznie swoje dotychczasowe, nauczycielskie wynagrodzenie. Nie będzie również rezydował w pałacu prezydenckim. Pałac Casa de Pizarro, symbol kolonializmu wzniesiony przez konkwistadorów (ludobójców rdzennej ludności) i zajmowany następnie przez hiszpańskich wicekrólów, ma zostać przekształcony w muzeum. 

Ostatnie decyzje Pedro Castillo dotyczą polityki zagranicznej. Minister spraw zagranicznych Peru – Héctor Béjar – na wniosek prezydenta Pedro Castillo zapowiedział wystąpienie swojego kraju z tzw. Grupy Lima. Peruwiański minister spraw zagranicznych zwrócił uwagę, że cztery lata po utworzeniu Grupy Lima, (która została powołana do poparcia wenezuelskiej opozycji i zorganizowania tam puczu przeciw Nicolasowi Maduro) jej uczestnicy zmienili swą politykę o 180 stopni.  

W ten sposób Peru dołącza do Meksyku, Boliwii i Argentyny, czyli listy państw, które podpisały się pod utworzeniem Grupy Lima i porzuciły ją, chociaż najważniejszym i najbardziej agresywnym członkiem tej grupy było właśnie Peru, od którego nazwy stolicy wzięła swą nazwę grupa (Lima). Odejście z grupy Peru oznacza de facto rozpad całego przedsięwzięcia (organizowanego przez Waszyngton) i w ten sposób cały misterny plan Stanów Zjednoczonych ostatecznie szlag trafił. Wenezuela i jej socjalistyczna, boliwariańska rewolucja straciły w tym momencie jednego z najgroźniejszych wrogów. 

Béjar powiedział, że w ten sposób Peru dołączy do narodów Europy i Ameryki Łacińskiej, które już działają przeciwko polityce jednostronnych blokad dotykających Wenezuelę, nie ingerując w ich odmienne tendencje polityczne. Stanowisko peruwiańskiej dyplomacji kilka dni temu przedstawił sam Béjar, który w swoim przemówieniu inauguracyjnym jako minister powiedział, że priorytetem nie jest Wenezuela, ale jak poprawić sytuację we wszystkich krajach Ameryki Łacińskiej.  

Zapowiedział również, że peruwiańska dyplomacja wycofa z parlamentu prośbę o wyjście z traktatu, który ustanowił Unię Narodów Południowoamerykańskich (Unasur), a wręcz przeciwnie, będzie promować jej odbudowę i modernizację jako organ współpracy i konsultacji, który tworzy z Ameryki Południowej podmiot w polityce światowej.  

Unasur to sojusz państw z lewicowymi przywódcami, założony przez m.in. Hugo Chaveza i Evo Moralesa, który w ostatnich latach niestety de facto przestał istnieć z powodu przejęcia władzy w kilku państwach należących do tego sojuszu przez siły prawicowej reakcji. 

Ponadto Béjar ogłosił, że Lima zostanie ponownie włączona do Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów (Celac) i w tym duchu, zgodnie z prawem międzynarodowym i Kartą Narodów Zjednoczonych, Peru potępia blokady i jednostronne środki ograniczające, które dotyczą wybranych państw (chodzi m.in. o blokadę przeciwko Wenezueli i Kubie).  

Podsumowując – Peru po objęciu władzy przez Pedro Castillo zamieniło się z jednego z największych sojuszników Stanów Zjednoczonych w jednego z jej największych wrogów. Analogicznie jak to było kilka dekad temu z Iranem. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments