Artykuł

Jak usprawiedliwić wojnę?

Znalezienie sposobu na to jak agresywne i ludobójcze praktyki pokazać opinii społecznej jako coś dobrego zaprzątało zapewne umysły wielu światowych imperialistów. Wojna to coś z gruntu złego, na wojnie umierają ludzie, ofiary liczy się w milionach. Dotyczy to również dzisiejszych wojen jak na przykład te toczone na Bliskim Wschodzie, gdzie ofiar jest dziesiątki milionów. Media potrafią jednak przedstawić je odbiorcom w taki sposób, że nie tylko zaakceptują konieczność wojny, ale również poprą najbardziej okrutne jej praktyki.  

Psycholog Albert Bandura opracował pojęcie moralnego odłączenia się (moral disengagement), które to przejawia się w czterech formach, a które możemy na bieżąco obserwować w stacjach takich jak TVN relacjonujących dowolne wydarzenia wojenne, w które zaangażowany jest amerykański imperializm. Oto one: 

1) Eufemistyczne określenia – Na myśl może przyjść niemieckie „ostateczne rozwiązanie”, jak określano metodyczne ludobójstwo na Żydach czy Słowianach. Jednak jest ono obecne również w aktualnej polityce. Zbombardowanie obszarów cywilnych określa się jako „nalot”, inwazję na inny kraj jako „misję stabilizacyjną” lub „pokojową”. Lista takich określeń jest szeroka a celem ich jest ukrycie tego co istotne, czyli brutalnej wojny i ofiar, które to powiedziane wprost mogłyby zaniepokoić opinię publiczną. 

2) Korzystne porównania – Ludzie, z którymi walczymy są zawsze „wrogami”. Należy przedstawiać ich działania w porównaniu do innych, tak aby działania imperialistów wydawały się czystsze moralnie i bardziej usprawiedliwione. Tych z którymi walczą wojska amerykańskie czy natowskie określa się wprost jako „terrorystów”, „ekstremistów” czy bandytów. Przedstawienie jednego koloru na palecie innych może sprawić, że wydaje się mniej lub bardziej ciemny, zależnie od dobieranych do porównania. Tutaj wiele może pomóc propaganda, określenie danego kraju jako posiadającego „broni masowego rażenia” czy broni chemicznej powoduje, że podjęcie akcji jest koniecznością, a nic nie robienie sprowadzi na ludzkość katastrofę. Bowiem zawsze ci, którzy dzierżą te domniemane bronie masowego rażenia są niezrównoważonymi psychopatami gotowymi podpalać świat, a inwazja to „siły pokojowe” mające go uratować. 

3) Przeniesienie odpowiedzialności – Oglądając bądź czytając o relacjach z procesów niemieckich ludobójców z 2 wojny światowej najczęściej padającą frazą można by określić „ja tylko wykonywałem rozkazy”. Jest to kolejna metoda uniknięcia moralnej odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Ludzie mogą postępować w najbardziej brutalny sposób, jeżeli tylko władza, która wydaje te rozkazy przyjmie na siebie odpowiedzialność. Wtedy żołnierze, którzy lądowali w Iraku czy Afganistanie i dokonywali straszliwych zbrodni mogą przenieść ciężar odpowiedzialności na tych, którzy tę wojnę rozpoczęli. 

4) Przypisanie winy – W tym przypadku wina zostaje przeniesiona na tych, z którymi się prowadzi wojnę. „Oni nas do tego zmusili”, „nie mieliśmy wyboru musieliśmy zareagować”, pada z ust prowadzących operacje militarne. Ta forma napędza obie strony konfliktu powodując, że wojna staje się tylko jeszcze bardziej krwawa i zacięta. 

Trump tweets threat to Iran of historic “consequences” - Vox

Wszystkie te działania mają doprowadzić do tego, że ludzie odejdą od moralności i całkowicie poprą wojnę oraz będą w niej aktywnie uczestniczyć. Przykłady takiego przekazu można zaobserwować w telewizjach, radiach i portalach internetowych głównego nurtu, jeżeli tylko imperializm światowy postanowi wykrwawić kolejny naród. Świadomość istnienia takich form zniekształcania naszej moralności pozwala ją zachować i czytać między wierszami relacji TVNów i światowych przywódców o prawdziwym obliczu wywołanej wojny.  

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments