Świat Wiadomości

Rocznica lotu pierwszego Niemca w kosmosie

Parafrazując popularną w Polsce w latach 70. piosenkę, przed 43. laty w przestrzeń kosmiczną poleciał niemiecki, enerdowski pilot – kosmonauta (…), pierwszy Niemiec dziś…

Nazywał się on Sigmund Jähn i reprezentował Niemiecką Republikę Demokratyczną, której obywatel w kosmosie znalazł się 5 lat wcześniej niż reprezentujący jej kapitalistyczny odpowiednik, Ulf Merbold. Obywatel NRD w przestrzeń kosmiczną zagościł jako piąty (RFN jako trzynasty), zaraz po radzieckim, amerykańskim, czechosłowackim i polskim.

Czas lotu Siga trwał 7 dni, 20 godzin i 49 minut. Jähn odbył go wraz z radzieckim kosmonautą i dowódcą tej misji, Walerijem Bykowskim. Podróż ta wniosła, jak każda inne tego typu w ramach programu Interkosmos, wkład w rozwój nauki, czego nie można powiedzieć o choćby ostatnim, komercyjnym locie miliardera Jeffa Bezosa. Lot odbył się statkiem Sojuz 31 na stację Salut 6. Trwał w dniach 26 sierpnia 1978 – 3 września 1978.

Co ciekawe, w 2001 roku na cześć Jähna nazwano odkrytą 3 lata wcześniej planetoidę ((17737) Sigmundjähn).

To jedna z wielu okazji, w których przypomnieć można o sukcesie XX wiecznego socjalizmu, budowanego w krajach na ogół biednych i zacofanych, ale jednak potrafiących odnieść niemałe sukcesy, z racji lepszych w nich warunków do rozwoju sił wytwórczych. Kosmonautyka jest tu jednym ze sztandarowych przykładów – dziedzina, w której pionierem był Kraj Rad, jeszcze niedawno zacofana ojczyzna pługów. Korzyści miały też kraje z ZSRR współpracuje, na przykład w postaci programu Interkosmos. Na jego skutek obywatele wszystkich sprzymierzonych państw socjalistycznych pojawili się w kosmosie przed obywatelami największych zachodnich potęg, takich jak Francja (której obywatel znalazł się tam zresztą notabene także z pomocą Związku Radzieckiego) czy RFN.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments