Świat Wiadomości

Jak Waszyngton robi z ludzi idiotów

Władze Stanów Zjednoczonych poinformowały, że dokonały skutecznego ataku z użyciem drona, w którym zabitych zostało dwóch ważnych członków grupy Państwo Islamskie Prowincji Chorasan. Rzekomo brali oni udział w ataku na lotnisko w Kabulu w czwartek 26.08.2021. Z kolei generał Taylor wyjaśnił, że byli oni “planistami i pomocnikami” organizacji w rejonie Afganistanu.

Mogę potwierdzić, że dwa ważne cele zostały zabite, a jeden został ranny” – oznajmił generał armii Stanów Zjednoczonych William Taylor.

Rzecznik Pentagonu przekazał, że “absolutnie wpłynie to na zdolności działania oddziałów Państwa Islamskiego, ponieważ utracili oni pewną zdolność planowania i prowadzenia misji“.

Do ataku z użyciem drona miało dojść w mniej niż 48 godzin po czwartkowych zamachach w Kabulu, w których zginęło co najmniej 170 Afgańczyków i 13 amerykańskich żołnierzy.

Jeszcze tego samego dnia, kiedy miał miejsce zamach, w czwartek, prezydent Biden zapowiedział odwet na dżihadystach za ataki w Kabulu.

Rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki stwierdziła z kolei w piątek, że życzeniem Bidena jest, by odpowiedzialni za to “nie żyli dłużej na Ziemi“.

Na pierwszy rzut oka podawane przez Waszyngton informacje wyglądają na sukces Stanów Zjednoczonych. Bo tak mają wyglądać. Źli ludzie zaatakowali dobrych amerykańskich żołnierzy, ale zostali za to ukarani i „nie żyją dłużej już na Ziemi”.

Ale nie trzeba być nadzwyczajnym ekspertem od spraw międzynarodowych, żeby zauważyć pewne interesujące fakty. Otóż po pierwsze – zamachu 26 sierpnia dokonał samobójca. Zatem sam już pozbawił się życia. W jaki zatem sposób ktokolwiek miałby rozliczyć sprawcę zamachu, skoro już nie żyje. Po drugie – ostatnie ustalenia wskazują, że na lotnisku w Kabulu miał miejsce tylko jeden wybuch, a nie jak początkowo wskazywano – kilka. Zatem najprawdopodobniej poza tym człowiekiem który sam się wysadził, nie było innych zamachowców. Po trzecie – jak wiemy z własnego otoczenia, szukanie sprawców jakichkolwiek zorganizowanych przestępstw to najczęściej śledztwa, które trwają wiele dni, tygodni, czasem lat i nie zawsze kończą się odnalezieniem sprawców. Tutaj natomiast rzekomi „planiści” operacji zostali namierzeni w ciągu mniej niż 48 godzin.
Do czego ja zmierzam? Do tego, że najprawdopodobniej Stany Zjednoczone zabiły kilku zupełnie przypadkowych wieśniaków i w telewizji ogłaszają, że zabili „ważnych terrorystów, że teraz planowanie terrorystów jest już znacznie utrudnione, mamy wielki sukces”.


Powszechnie stosowaną w wojnie w Wietnamie (1964-1975) praktyką było zabijanie zupełnie przypadkowych wieśniaków przez żołnierzy amerykańskich i oznajmianie światu, że zabitych zostało iluś tam partyzantów „wietkongu”. Istnieją niezliczone dowody na to, że tak było, żołnierze amerykańscy po latach otwarcie mówią, że nie byli w stanie odróżnić zwykłych cywilów od partyzantów, bo ci ostatni najczęściej nie nosili żadnych mundurów.

Za kilkadziesiąt lat, gdy odtajnione już zostaną amerykańskie dokumenty z tych wydarzeń, zapewne okaże się, że w Afganistanie stosowana była ta sama taktyka.


Pamiętajmy o jednej bardzo ważnej sprawie – zwykły śmiertelnik, słuchający, oglądający zachodnią propagandę, nie ma absolutnie żadnej możliwości, żeby zweryfikować to co mu się wlewa do głowy. Nie pojedziesz przecież szanowny czytelniku ani do Wietnamu ani do Afganistanu i nie ustalisz jak było naprawdę. Wiedzą o tym doskonale twórcy tej propagandy zachodniego sukcesu i dlatego mogą stosować kłamstwa na dowolnym poziomie oderwania od rzeczywistości. Nikt tych kłamstw nie jest w stanie zweryfikować.

Jakim bowiem cudem, Stany Zjednoczone, które niczego już w Afganistanie nie kontrolują mogły by w mniej niż 48 godzin ustalić sprawców tego zamachu? Prowadzenie jakichkolwiek śledztw bywa trudne w tych krajach, gdzie jest pokój i stabilność a niby jak miało by być prowadzone w kraju gdzie trwa chaos, Stany Zjednoczone niczego nie kontrolują i nikt w Afganistanie nie chce już z nimi współpracować. Ktoś może powiedzieć, że Stany Zjednoczone mają taki dobry wywiad wojskowy. To hipoteza raczej śmieszna zważywszy na ostatnie wydarzenia z błyskawicznym zajęciem Kabulu. Ostatnie wydarzenia pokazują, że wywiad amerykański nie ma na temat Afganistanu najbardziej podstawowych informacji. A gdyby nawet wywiad Stanów już wcześniej wiedział o istnieniu tych ludzi, to jakim cudem pozwalał im żyć przez ostatnie 20 lat okupacji.

Wnioski na temat tego co głosi zachodnia propaganda sukcesu zostawiam do samodzielnego wyciągnięcia.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kaz
Kaz
22 dni temu

Kolejny potrzebny artykuł mówiący w zasadzie o oczywistych rzeczach, które przestały być … oczywiste w korporacyjnych, kompletnie niewiarygodnych mediach, szczególnie jankesowskich i służącym im mediach polskich. Jest przerażające jak prymitywna i przewidywalna jest kompletnie niemoralna propaganda kapitalistyczna, którą miliony baranków bożych i innych uważają za „wolną prasę”.