Świat Wiadomości

Tanzania: Chińscy lekarze znacząco podnieśli poziom służby zdrowia

Chiny są jednym z niewielu krajów, które, dzięki wdrożeniu skutecznych rozwiązań i odpowiedniej organizacji, powstrzymały rozwój pandemii COVID-19 i uchroniły naród przed jej tragicznymi skutkami. Organizacyjna wyższość Chin, możliwa dzięki silnej pozycji partii komunistycznej i rozwiązaniom planistycznym, pozwoliła wdrożyć natychmiastowe, nieosiągalne dla zachodu środki do walki z pandemią. Ogromna społeczna dyscyplina, zwartość i stanowczość służb, skuteczna kwarantanna czy szpitale stawiane w tydzień – wszystko to zaledwie wierzchołek wielkiej góry chińskich sukcesów, wszystko to, w zestawieniu z olbrzymią klęską Europy i USA, obraca w śmiech żałosne oskarżenia Stanów i ich pupilków, kierowane w stronę Chin i sugerujące „odpowiedzialność’ Chin za wybuch i ofiary pandemii.

Dziś, kilkanaście miesięcy po pokonaniu pandemii w Chinach, w większości krajów świata, w tym w USA, Europie, Ameryce południowej i Afryce, powstają kolejne przerażające podsumowania ostatnich kilkunastu miesięcy, powstają kolejne niepokojące prognozy na następnych kilka miesięcy, zagrożonych widmem czwartej fali, równie niszczycielskiej jak poprzednie. W tym samym czasie, gdy służba zdrowia „bogatych” krajów zachodu ulega załamaniu a chorzy, z uwagi na brak środków pozbawiani są szans na przeżycie, Chiny, podobnie jak Kuba i inne państwa zainspirowane socjalizmem wychodzą z pomocą krajom globalnego południa, szczególnie dotkniętym skutkami kryzysu i w większości pozbawionym podstawowej opieki medycznej.

I tak na przykład, jak podaje portal China Today, państwo Chińskie zaangażowane jest w świadczenie nieodpłatnej, humanitarnej pomocy Tanzanii. Chiny wysyłają liczny sprzęt i personel medyczny do biedniejszych rejonów kraju, w tym na Zanzibar, gdzie, z powodu szczególnie niskiego poziomu opieki medycznej, występuje wysoka śmiertelność na choroby powszechnie uznawane za błahe czy łatwo wyleczalne. Tanzania, mimo iż nie jest najuboższym krajem Afryki, posiada jedne z najgorszych na świecie statystyk dotyczących wydolności i wielkości systemu opieki medycznej; zgodnie z najnowszymi danymi, na 100 000 mieszkańców kraju przypada zaledwie 1 lekarz (!), a w zdecydowanej większości wsi i miasteczek nie ma dostępu do jakiejkolwiek pomocy lekarskiej. Niemal wszystkie jednostki medyczne znajdują się wyłącznie w największych miastach, tym samym, jak nie trudno się domyśleć, leczenie zarezerwowane jest wyłącznie dla miejscowej burżuazji lub bogatych turystów z zagranicy. Sytuacja ta skłoniła Chiny do udzielenia krajowi pomocy, mającej na celu upowszechnienie usług medycznych i podniesienie ich poziomu.

O efektach tej pomocy mówił wczoraj prezydent półautonomicznego regionu Zanzibaru, który odwiedził największe centrum medyczne na wyspie Pemba i rozmawiał z pracującymi tam chińskimi lekarzami. Powiedział, że chińska pomoc dla Zanzibaru ma długą historię: Chiny tylko do tego regionu wysłały łącznie 30 zespołów medycznych. Według niego chińscy lekarze pracowali na Zanzibarze owocnie: wyleczyli dużą liczbę pacjentów, zachowali zdrowie okolicznych mieszkańców i znacznie podnieśli poziom opieki medycznej. Prezydent wyraził głęboki szacunek dla chińskich lekarzy.

W czasie, gdy Europa i Stany Zjednoczone pogrążone są w kryzysie, w czasie, gdy służba zdrowia w USA, ślepa na interes społeczeństwa i dążąca do maksymalizacji zysków wpędza setki tysięcy do grobów, Chiny, które szybko i efektywnie pokonały pandemię, wysyłają swoich medyków do najbiedniejszych krajów Afryki. Skamlająca NATO-wska propaganda wygląda w tych realiach niezwykle żałośnie.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments