Artykuł

Mieszkanie za seks z właścicielem. Patologie wynajmu w III RP 

Współautor: Towarzysz Komunista

Minęło 30 lat od transformacji, której kolejne rocznice są hucznie obchodzone przez liberalne elity naszego kraju. Zewsząd płynie propaganda sukcesu, jakobyśmy wyszli z największej nędzy i znaleźli się w krainie obfitości. Jednak rzeczywistość przeciętnego zjadacza chleba nie spotyka się z tym wykreowanym światem. Po czym można ocenić dobrobyt obywateli? Jednym z wyznaczników jakości życia w danym kraju jest dostęp do mieszkalnictwa i na tym skupi się ten artykuł.  

Słoneczny pokój jednoosobowy do wynajęcia od zaraz…

Młody dorosły, który chce się usamodzielnić przede wszystkim poszukuje własnego miejsca do życia. Z danych z 2018 roku wynika, że ponad jedna trzecia (36 proc.) osób między 25. a 34. rokiem życia wciąż mieszka z rodzicami. Niektórzy próbują ten fakt obrócić na korzyść, że oto w Polsce panuje tradycja wielopokoleniowej rodziny mieszkającej razem pod jednym dachem. Jednak wytłumaczenie tego zjawiska jest zgoła inne, bo wynika z tego, że młodych ludzi nie stać na zakup własnego mieszkania, bądź nie mają nawet zdolności kredytowej by skorzystać z możliwości zadłużenia się na najbliższe 30 lat.  

facebook.com

Nie zawsze jednak jest możliwość mieszkania z rodzicami, szczególnie gdy ktoś ma większą ilość rodzeństwa i z konieczności jedynie jedno z nich będzie mogło skorzystać ze wspólnego mieszkania. Tak samo, jeżeli ktoś pochodzi z polski powiatowej i konieczność wyprowadzki wynika z bezrobocia i braku perspektyw. Jeżeli ktoś nie zdecydował się na wyjazd za granicę i chce zostać w Polsce to staje przed koniecznością skorzystania z rynku wynajmu i tutaj napotyka na twarde kapitalistyczne realia. 

facebook.com

Już zwykłe mieszkanie w bloku z „komunistyczną” meblościanką pochłania połowę płacy minimalnej. To co kiedyś było normą, dziś staje się luksusem, na który niewielu młodych ludzi może sobie pozwolić. Kierując się portfelem korzystają częściej z ofert wynajmu pokoju, bądź korzystania z „przyjemności” mieszkania razem z właścicielem, który ze swojego dobrodziejstwa może nawet obniżyć czynsz do 1 000 zł za opiekę nad jego dzieckiem bądź w ogóle od niego odstąpić za usługi seksualne… 

olx.pl

A jak było kiedyś?

W państwach socjalistycznych takie sytuacje były nie do pomyślenia; planowa gospodarka socjalistyczna, dążąca do realizacji interesów społeczeństwa pozwoliła wykuć powszechny, dobrze zorganizowany system mieszkalnictwa, w tym także mieszkalnictwa podległego edukacji i innym ważnym sektorom. I tak na przykład, mieszkaniowa sytuacja młodych dorosłych w ZSRR, w tym m.in. studentów, była nieporównywalna do sytuacji w dzisiejszej Polsce, w ocenie wielu rosyjskojęzycznych komentatorów – wręcz niewyobrażalna. 

Studenci Uniwersytetu Moskiewskiego, ZSRR, 1961

Konstytucja Związku Radzieckiego gwarantowała bowiem wszystkim, pracującym i uczącym się obywatelom godne miejsce zamieszkania, niezbędne dla zdrowego uczestnictwa w życiu społeczno-gospodarczym. Tym samym np. każdy student radziecki zapewnione miał niemal bezpłatne miejsce w akademiku lub hostelu studenckim; ceny za kwaterunek były symboliczne, wynosiły bowiem średnio 2-4 rubli na miesiąc, przy stypendiach wynoszących od 40 do 70 rubli w latach 60-80 (cena wynajmu = 1:20/1:40 stypendium studenckiego (!!!) Wyobraźmy to sobie dziś…).  

W pełni dostępne były także pokoje jednoosobowe, z niezbędnym wyposażeniem, przypominające małe mieszkanie – te były nieco droższe i kosztowały 5-7 rubli miesięcznie (cena w dalszym ciągu symboliczna). W okresie stalinowskim, zgodnie z różnymi danymi, stypendia studenckie wynosiły nawet 1/2 pensji w dużym miejskim zakładzie, a zdolni studenci na trudnych kierunkach otrzymywali do ok. 200 rubli miesięcznie. Jak widać, radzieccy studenci, w porównaniu do współczesnych studentów, nie mieli żadnych problemów z mieszkaniem i utrzymaniem. 

Budowa blokowiska w PRL
Skan negatywu, sygnatura 1968
Autor: Mirosław, Jacek

Problemów tych nie zaznawali także po ukończeniu edukacji. Radzieccy robotnicy, w odróżnieniu od pogardzanych i wyzyskiwanych robotników w krajach burżuazyjnych, po zaledwie kilku latach pracy mogli otrzymać bezpłatne, godne mieszkanie. Kłamstwem jest, że na mieszkanie należało czekać “20 lat” czy “całe życie”. Średni czas oczekiwania wynosił w latach 80-tych od 4 do 5 lat – kto dziś, po 4 lub 5 latach pracy może sobie pozwolić na własne cztery kąty?  

System przydzielania darmowych mieszkań powstał jako pokłosie polityki masowego budownictwa, prowadzonego na skalę nieosiągalną dla państw kapitalistycznych. Wielka kampania industrializacji, szczególnie dynamiczna w okresie pierwszych pięciolatek, umożliwiła budowę ogromnej bazy wytwórczej,a racjonalne planowanie gospodarcze pozwalało zarządzać nią w najlepszy dla rozwoju kraju sposób. Zapewnienie godnych warunków bytowych dla wszystkich ludzi pracy – budownictwo mieszkaniowe, rozpoczęte w czasach Stalina ( kiedy powstawały liczne „fabryki mieszkań”) było nieodłączną częścią tego wielkiego postulatu. Tylko socjalizm może przynieść jego realizację. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Sławomir
Sławomir
3 dni temu

O jaki postulat mowa? Brakuje go w tekście.