Artykuł

Amerykanie i “wojna z terroryzmem”

Zanim przejdziemy do zasadniczej części, to warto przyjrzeć się genezie tej wojny. Za bezpośrednią przyczynę podawany jest zamach z 11 września 2001 roku, kiedy to doszło do serii ataków terrorystycznych na terytorium USA, przeprowadzonych przez Al-Ka’idę. Co wartę zaznaczenia Al-Ka’ida swego czasu była wspierana przez USA, jako siła mająca przeciwstawiać się ZSRR (a raczej w miarę możliwości osłabiać), które wówczas stanowiło siłę przeciwstawną USA, a co za tym idzie hamowało ich ekspansjonizm. W momencie upadku ZSRR, USA straciło siłę, która mogła im się przeciwstawić, a co za tym idzie mogło rozpocząć prawie nieskrępowaną niczym ekspansję. W tym momencie sama Al-Ka’ida poczuła się zagrożona wzmacniającymi się wpływami USA, co doprowadziło do przejścia przez nią na stanowisko antyamerykańskie. 

Jednakowoż same wydarzenia z 11 września były jedynie dogodną wymówką, dzięki której można było uzasadnić ekspansjonizm amerykański, jak również zwiększyć kontrolę nad społeczeństwem amerykańskim przez rząd. 26 października 2001 r. prezydent Bush podpisał “ustawy” w sprawie spójności oraz wzmocnienie Ameryki poprzez zapewnienie odpowiednich środków wymaganych do tłumienia i ingerowania w terroryzm “2001” (tzw. Patriot Act ), która daje rządowi i policji szerokie uprawnienia do nadzoru obywateli. W szczególności ustawa rozszerzyła prawa FBI i innych specjalnych agencji w Stanach Zjednoczonych na podsłuchiwanie i inwigilację elektroniczną, co było naruszeniem czwartej poprawki do konstytucji. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że skala zagrożenia za strony Talibów była mocno wyolbrzymiona, co miało na celu wywołanie atmosfery strachu w społeczeństwie, a przez to doprowadzenie do większej aprobaty ze strony społeczeństwa względem polityki rządu. 

W wyniku rozpoczęcia “wojny” z terroryzmem (co już samo w sobie jest absurdalne, bo traktuje Al-Ka’ide, jako twór państwowy) doszło do interwencji USA w Afganistanie (przy wsparciu innych państw imperialistycznych i satelickich USA). Sama walka z terroryzmem była jednak, jedynie wymówką w celu poszerzenia wpływów USA, gdyż Afganistan nie ukrywał Osamy bin Ladena, jak również nie miał udziału w wydarzeniach z 11 września. Interwencja spowodowała upadek rządu Afgańskiego i zainstalowanie na jego miejscu marionetkowego rządu, całkowicie posłusznego rozkazom z Waszyngtonu. Oczywiście nie zakończyło to działań wojennych w Afganistanie i dopiero niedawno konflikt ten został zakończony (sromotną klęską amerykanów), jednak jego skutki okazały się katastrofalne zarówno dla samego USA, jak i dla Afgańczyków. 

Kolejnym teaterm zmagań tej “wojny”, jest Pakistan, a dokładniej Waziristan, gdzie do konfliktu między rządem centralnym a miejscową ludnością, również włączyło się USA. Choć w tym konkretnym przypadku istnieje pewne uzasadnienie interwencji, gdyż w Pakistanie ukrywał się Osama Bin Laden, a jego ruch miał pewne wpływy. Nie zmienia to jednak faktu, że ani działania USA nie przyczyniły się do stabilizacji regionu (a nawet pod pewnymi względami ją pogorszyły), ani nie osiągnięto głównego celu jakim było wykorzenienie terroryzmu. Sam zaś konflikt nadal się tli i dalej pochłania kolejne ofiary. 

Dość odległym, choć pod pewnym względem bliższym nam, był konflikt toczący się na Filipinach. Zyskał on zresztą miano “drugiego Afganistanu”. Konflikt ten charakteryzował się tym, że w przeciwieństwie do poprzednich nie był on nakierowany jedynie na zwalczanie ugrupowań islamskich, ale jedną ze stron konfliktu, była Komunistyczna Partia Filipin. O ile sama Operacja „Enduring Freedom” – Filipiny została zakończona w 2015 roku, o tyle działania zbrojne nadal trwają, a sam cel, jakim było zniszczenie ,,terrorystycznych” organizacji nie został osiągnięty. 

Operacja Juniper Shield, wcześniej znana jako Operation Enduring Freedom – Trans Sahara ( OEF-TS ), to operacja wojskowa prowadzona przez Stany Zjednoczone i kraje w regionie Sahelu. O ile we wcześniej wymienionych regionach operacyjnych dochodziło, lub dochodzi do ostrych starć, to ten region charakteryzuje się w miarę stabilną sytuacją, a siły okupacyjne zajmują się głównie pośrednim wsparciem w postaci np. szkolenia wojsk miejscowych rządów.  

Operacja Enduring Freedom – Horn of Africa (OEF-HOA), jest obecnie toczącą się operacją, mającą miejsce na terenie Rogu Afryki, Zatoki Adeńskiej i Kanału Guardafui. Specyfiką z kolei tego regionu, jest obecność oprócz islamskich organizacji, także piratów. W związku z tym operacje mają często miejsce na akwenach. Wartym zaznaczenia jest fakt udziału USA w Somalijskiej wojnie domowej, który doprowadził do spotęgowania i tak już panującego tam chaosu. 

USA wmieszało się również w konflikt jaki jest obecnie w Jemenie, prowadząc do jego dalszej eskalacji, zarówno poprzez bezpośrednie, jak i pośrednie wspieranie strony rządowej. Sami wycofali swoje siły wraz z UK w 2015 roku. Zaangażowanie się USA, nie tylko nie przyczyniło się do likwidacji sił Al-Kaidy, ale wręcz przeciwnie obecnie jej sił są silniejsze i stanowią znaczącą się siłę. 

Najbardziej wartym uwagi wydarzeniem jest jednak wojna w Iraku, która została rozpoczęta pod pretekstem posiadania przez ten kraj ,,broni masowego rażenia”, co podobnie jak w przypadku Afganistanu, było jedynie wygodnym casus belli, dla amerykańskich imperialistów (co jak później się okazało nie miało potwierdzenia w rzeczywistości). Warto zaznaczyć, że wcześniej stosunki na linii Bagdad-Waszyngton nie były złe, a USA wykorzystywało sam Irak do wykonywania brudnej roboty (wojna iracko-irańska). Jednak Irak postanowił podążyć własną ścieżką, niezależną od widzimisię satrapów z Waszyngtonu. Dlatego doszło do wspomnianego wydarzenia, którego skutki są odczuwalne do dzisiaj. Cokolwiek by nie myśleć o samym Husajnie i jego rządach, to były one jak najbardziej korzystne tak dla samego kraju, jak i jego obywateli. Stworzono rozbudowany system socjalny, gospodarka kwitła, zbudowano nowoczesną infrastrukturę, rozbudowano przemysł i zurbanizowano kraj, dokonano znacznych postępów społecznych, zażegnano wiele sprzeczności w mocno podzielonym kraju, jakim był Irak. Wszystkie te rzeczy zostały utracone w wyniku najazdu USA i ,,demokratyzacji” kraju. Kraj ten nadal jest pogrążony w chaosie, a siły amerykańskie nadal go okupują mimo obietnic ich wycofania składanych przez USA.   

Warto również wspomnieć o amerykańskiej interwencji w Libii, która trwała do 2019 roku. Łatwo zauważyć tutaj analogiczną sytuację, do tej która miała miejsce w Iraku. Oba państwa prowadziły niezależną politykę od USA i były dobrze rozwiniętymi i prosperującymi krajami. Oba stały się ofiarami amerykańskiego imperializmu. 

Na podstawie powyższych przykładów, można dojść do następujących wniosków: 

  • Działania jakie podejmują amerykańscy imperialiści, mają charakter krótkowzroczny. Z jednej strony powodują oni eliminację potencjalnie niebezpiecznych dla ich imperialnych zakusów państw, z drugiej jednak nie potrafią oni zaprowadzić na tych terenach stabilizacji, jaka miała miejsce za wcześniejszych rządów. Powoduje to powstawanie w stworzonej przez nich próżni nowych sił (które są nawet niekorzystniejsze dla amerykanów od poprzednich), których nie są wstanie zwalczyć. 
  • Sytuacja jaką wytwarzają działania amerykańskie powoduje duże straty materialne i ludzkie na objętych nimi terenach. 
  • W wyniku działań USA nie tracą tylko miejscowi, ale również oni sami. Wynika to z tego, że koszty owych działań prowadzonych przez rząd USA są wysokie, a korzyści niewielkie, skoro ostatecznie nie dochodzi do stabilizacji regionu, ani pokonania wroga. O samej stabilizacji, można mówić dopiero po klęsce amerykanów, co dobrze przedstawia sytuacja w Afganistanie. Zyskują na tym jednak korporacje amerykańskie, szczególnie militarne, które posiadają ogromne wpływy w rządzie USA. Warto wspomnieć również, że rozszerzenie się amerykańskiej kontroli i zainstalowanie marionetkowego rządu skutkuje eksploatacją gospodarczą tego kraju na korzyść finansistów. Dla amerykańskiego obywatela jest to oczywiście strata (przyp. red)
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments