Świat Wiadomości

KRLD potępia USA za powiększanie arsenału jądrowego 

Podległe Waszyngtonowi media przedstawiają USA jako świątynie wolności i demokracji, czynią z nich „strażnika światowego pokoju”, całkowicie bezstronnego i bezinteresownego, dążącego do walki z militaryzmem. Te czcze i żałosne frazesy, budzące co najwyżej uśmiech politowania, brane są przez wielu za niezaprzeczalne dogmaty, prawdę, której nie można i nie należy podważać. Wszystko to pokłosie wieloletniej medialnej propagandy, mącącej w świadomości społecznej, służącej kamuflowaniu imperializmu USA i niezliczonych, związanych z nim zbrodni.  

Częścią tej propagandy jest szczucie na państwa niezależne, wymykające się wpływom Waszyngtonu i przeciwne imperialistycznej ekspansji. Jednym z najczęściej zapluwanych krajów jest KRLD, uznawane powszechnie za wcielenie największego zła, skrajnie zmilitaryzowane i grożące światu atomem. Wizerunek ten, promowany w mediach przez największych amerykańskich krzykaczy, stanowi odbicie realnego charakteru USA – państwa, które, wbrew pięknym bajeczkom, nie ma nic wspólnego z dążeniami pokojowymi, państwa o największym na świecie, ciągle rozbudowywanym arsenale nuklearnym.  

Realny charakter Stanów nieustannie potwierdzają działania tego kraju. I tak, przed kilkoma dniami do skutku doszła „transakcja” między USA a Australią, pozostającą pod polityczną i ekonomiczną dominacją Waszyngtonu. Jak podają media, Stany Zjednoczone dokonały transferu licznych, wojskowych technologii do Australii, przeznaczonych do budowy podwodnych okrętów atomowych. Rozpoczęte prace zaowocować mają powstaniem dużej floty, przyczyniając się do zwiększenia militaryzacji regionu i, jak podkreślają obserwatorzy, wywołując dodatkowe napięcia na obszarze Pacyfiku. Jak podała wczoraj Centralna Telegraficzna Agencja Korei, w Korei Północnej działania te spotykały się z oburzeniem i wyraźnym niepokojem. Tym samym KRLD, nie godząc się na militarystyczne zapędy USA i ich sojuszników (co może zapowiadać wzmożenie imperialistycznej agresji, być może w kierunku KRLD), wystąpiła z oficjalnym i stanowczym potępieniem polityki Stanów Zjednoczonych.  

Minister Spraw Zagranicznych KRLD oznajmił, że decyzja USA jest „niezwykle niepożądanym i niebezpiecznym posunięciem, które zakłóci równowagę strategiczną w regionie Azji i Pacyfiku i rozpocznie wyścig zbrojeń nuklearnych”. 

W koreańskim oświadczeniu czytamy: „Dwustronne stanowisko Stanów Zjednoczonych, które staje się coraz bardziej widoczne po przybyciu nowej administracji, podważa ogólnie przyjęte normy i porządek międzynarodowy oraz poważnie zagraża pokojowi i stabilności na całym świecie. Uważnie studiujemy kontekst ostatniej decyzji USA i jej perspektywy i podejmiemy odpowiednie środki zaradcze, jeśli będzie to miało choćby najmniejszy negatywny wpływ na bezpieczeństwo naszego kraju”. 

Na tym przykładzie widać doskonale zakłamanie i dwulicowość amerykańskiej administracji, która, z jednej strony, zarzuca Korei „niebezpieczny” i„antypokojowy” program nuklearny, z drugiej zaś strony – wspiera ten program u swoich pupilków, wykorzystuje go jako narzędzie imperialistycznej ekspansji, zastrasza przy jego pomocy niezależne państwa zmuszając je do reakcji obronnych. 

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments