Polska Wiadomości

Pawłowska nareszcie wśród swoich

Monika Pawłowska postanowiła ponownie zmienić barwy partyjne i właśnie dołączyła do klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Miała dokonać tego po rozmowie z Naczelnikiem Państwa Jarosławem Kaczyńskim i jego wiernym chłopcem, Mateuszkiem Morawieckim. Z wypowiedzi posłanki wynika także, że do tejże decyzji skusiły ją głównie zmiany, jakich dokonano w ramach Polskiego Ładu, które mieni jako swoje i zapewniające Polsce dynamiczny rozwój.

Wcześniej pozostawała posłanką niezrzeszoną, gdyż poprzedniego dnia zakończyła współpracę z Jarosławem Gowinem. Informując o swoim odejściu z Porozumienia mówiła, że ,,Nie może akceptować destabilizacji funkcjonowania państwa polskiego dla prywatnych celów politycznych”.

Decyzja Pawłowskiej jest jak najbardziej trafna, gdyż nareszcie znalazła się w środowisku politycznym jej właściwym. Droga ta była dla niej długa, ale stopniowo przesuwała się coraz bardziej na prawo i coraz bliżej celu. Jej początki wiążą się z SLD i Forum Równych Szans i Praw Kobiet na Lubelszczyźnie. Potem w 2019 pojawiła się Wiosna, a w niej i Pawłowska. Wraz z zagoszczeniem do partii Roberta Biedronia tej persony, do jej młodzieżówki zagościł równolegle także i mobbing, który stał się później znakiem rozpoznawczym rzeczonej kobiety. W tym samym roku wkroczyła w wielką politykę – najpierw podjęła nieudany start w wyborach do Parlamentu Europejskiego z komitetu Wiosny, jednak w następnych wyborach, do parlamentu polskiego i z list SLD, odniosła sukces. Dostała się i otrzymała szereg stołków – bawiła w komisjach i podkomisjach sejmowych, a ostatecznie skończyła jako wiceprzewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy. Z politycznymi kolegami postanowiła się rozstać w marcu tego roku i jej nowym najlepszym przyjacielem w Sejmie został Jarosław Gowin. Już to stanowiło spory przeskok, jednak tak doszliśmy do chwili obecnej, gdzie z szeregów Porozumienia postanowiła przenieść się do PiSu.

Takie zmiany nie są rzeczą normalną, tylko raczej stanowi to niepoważną nieprawidłowość i patologię. Wychodzi więc na to, że Monikę Pawłowską i jej działalność polityczną można opisać za pomocą podobnych przymiotów. Nie każdy w końcu w ciągu jednego roku przechodzi z dnia na dzień z formacji niby socjalnej i obyczajowo liberalnej (Lewica) do środowiska wolnorynkowo – konserwatywnego (Porozumienie), a następnie do ludzi chyba najbardziej znienawidzonych i atakowanych przez jeszcze niedawnych współpracowników (PiS). Choć lawirowanie między partiami to nie jedyne dziwactwo tego typu u niej. Przykładowo poparła Strajk Kobiet i aktywnie się w niego angażowała, a także zachwalała Roberta Biedronia jako bojownika o prawa LGBT, a następnie chwaliła się, że w 2 turze wyborów prezydenckich zagłosowała na Andrzeja Dudę, który według jej pamięci nic o LGBT nie mówił kontrowersyjnego, zwłaszcza dla jej ówczesnego szefa, zaś w lipcu tego roku zagłosowała przeciwko odwołaniu z funkcji Ministra Edukacji i Nauki Przemysława Czarnka (co ciekawe samemu apelując jeszcze niedawno o jego dymisję). W świetle tych wszystkich przeskoków (a także spadnięcia w sierpniu Gowina z rowerka) można by słusznie wysunąć wniosek, że mamy tu do czynienia z pewnym rodzajem karierowiczki.

Inną sprawą jest jeszcze należenie do partii deklarującej się jako lewicowa i składanie równocześnie hołdu reakcyjnym bandytom, znanym jako Żołnierze Wyklęci, zastraszając przy tym młodzież opierającej się takiemu postępowaniu. W świetle takich działań można również zadać pytanie, czy aby na pewno to karierowiczka, bowiem co mogła czymś tak głupim osiągnąć? Bardziej wyglądało to na ideologiczne, prawicowe zaślepienie antykomunistyczną i bogoojczyźnianą propagandą III RP. Zajęliśmy się wówczas osobą Moniki Pawłowskiej na łamach naszego portalu i zaledwie chwilę po tych wydarzeniach nastąpił słynny transfer do Porozumienia, mający oczywiście sens w świetle jej poglądów. Fanka Leśnych Band dostała też wtedy sugestię, aby przepisała się do Konfederacji, gdyż to środowisko bardziej dla niej właściwe. Nie znajdziemy jej co prawda wśród Korwina, Brauna i Winnickiego, ale jest obecnie razem z Kaczorem, a więc coraz bliżej i można powiedzieć, że jest w końcu wśród swoich.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments