Polska Wiadomości

Galopujące ceny gazu. Kto jest im winien?


W ostatnim czasie doszło do znacznych podwyżek cen gazu. Spodziewane są także dalsze podwyżki. Oczywiście wpłyną one negatywnie przede wszystkim na najbiedniejszych. Powołując się na CNN, najbliższej zimy problemy z ogrzewaniem może mieć nawet 80 mln Europejczyków. W Polsce od początku października funkcjonuje podwyżka cen gazu o 7,4% dla gospodarstw domowych. Są przy tym sygnały, że najpewniej dojdzie do jeszcze większych podwyżek, co można wynieść choćby ze strony słów prezesa PGNiG. Dla przeciętnego odbiorcy gazu, zużywającego gaz do przygotowania posiłków, podwyżka wyniesie 3,4 proc., co oznacza wzrost o 0,72 zł miesięcznie, wylicza URE. Dla odbiorców podgrzewających wodę gazem płatność wzrośnie o 4,6 proc. i wyniesie 4,48 zł miesięcznie. Z kolei odbiorcy zużywający większe ilości paliwa, ogrzewający także mieszkania gazem, zapłacą o 13,76 złotych miesięcznie więcej.


Warto jednak zadać sobie pytanie, na kim spoczywa wina za ten stan? Oczywiście na taki stan mają wpływ zwiększone zapotrzebowanie na gaz połączone z szybkim opróżnianiem się magazynów. Warto zauważyć, że wedle słów europejskiego komisarza ds. Energii Kadri Simsona, kraje UE mają wystarczające zapasy gazu. Jednak za taki stan rzeczy wedle Polski (i nie tylko) główną odpowiedzialność ponosi Gazprom, który ma ponoć manipulować rynkiem gazu ziemnego, przy czym PAP powołuje się w tej sprawie na „źródła” dyplomatyczne. Czy jednak nie jest to kolejne zagranie mające na celu zrzucenie wywołanych przez siebie problemów na innych? Przypomnijmy, że polityka polskiego rządu w tej kwestii polegała na „osiągnięciu niezależności” poprzez budowę terminalu gazowego w Świnoujściu. Jaki jest tego jednak bilans ekonomiczny? Gaz, który jest tam sprowadzany, jest droższy od tego, który pozyskuje się z Rosji. Również, jak informuje rosyjska Federalna Służba Celna, wpływy z eksportu gazu rosyjskiego (sprzedawanego przez Gazprom) między styczniem a lipcem wzrosły 1,8 razy w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku i wyniosły ponad 23 miliardy dolarów. Czy w takim obrocie rzeczy nie można dojść do wniosku, że elitom biznesowym UE i USA zależy na czerpaniu zysku z podwyższonych cen gazu, przy jednoczesnej próbie ograniczenia dostępu do rynku rosyjskiego gazu w celu utrzymania poziomu cen i swojej konkurencyjności? Oczywiście osobami, które w tej walce najbardziej cierpią ludzie z nizin społecznych, których zasoby finansowe, są w wyniku podwyżek cen coraz bardziej uszczuplane. A co za tym idzie, spada również ich poziom życia.       

Źródła:

1. https://edition.cnn.com/2021/09/30/business/europe-energy-poverty/index.html
2. https://www.money.pl/gospodarka/ceny-gazu-polska-chce-unijnego-dochodzenia-ws-dzialan-gazpromu-6690220199615136a.html
3. https://biznesalert.pl/lng-usa-cena-departament-energii-energetyka-gaz/
4. https://www.money.pl/gospodarka/ceny-gazu-znow-w-gore-prezes-pgnig-to-nieuniknione-6690525530110592a.html
5. https://news.cgtn.com/news/2021-10-06/EU-has-enough-gas-for-winter-eyes-gas-market-reform-energy-chief-148UUnXKUjC/index.html
6. https://www.rt.com/business/534359-gazprom-revenue-growth-booming-exports/

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments