Artykuł

Dlaczego granica na Odrze i Nysie to granica pokoju?

Tłumaczenie tekstu dla agitatorów z 1950 roku.

Pytanie: Co doprowadziło do utraty regionów na wschodzie?

Odpowiedź: Przyczyną jest druga wojna rozpętana przez niemiecki imperializm. Podobnie jak w I wojnie światowej 1914-1918, tak i w II wojnie światowej niemieccy imperialiści próbowali podbić i podporządkować sobie inne kraje. W obu przypadkach utracone zostały ziemie należące niegdyś do Niemiec. W 1918 roku Niemcy utraciły Szlezwik, Eupen, Górny Śląsk itd. W 1945 roku utraciły tereny na wschód od rzek Odra i Nysa. Te części Niemiec, utracone w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat, zostały utracone tylko z powodu wojny.

Wina leży po stronie tych, którzy chcieli wojny i przygotowywali się do niej: do niemieckich imperialistów.

Pytanie: Czy II wojna światowa nie była próbą odzyskania regionów utraconych przez Niemcy w wyniku traktatu wersalskiego?

Odpowiedź: Nie. Ta wojna była wysiłkiem niemieckich imperialistów, aby odwrócić i klęskę w I wojnie światowej, i jej konsekwencje.

Jak wykazała konferencja poczdamska, podbój Polski i innych obszarów we wschodniej i południowo-wschodniej Europie oraz eksterminacja tych narodów była głównym celem niemieckiej polityki faszystowskiej w jej nienasyconym dążeniu do dominacji nad światem.

Ci niszczyciele Niemiec, którzy zdobyli przewagę na Zachodzie, chętnie teraz odgrywają rolę sługusów anglo-amerykańskich imperialistów w nadziei na złapanie kilku okruchów, które spadną ze stołu ich panów.

Pytanie: I nie powiedziano o tym ludziom?

Odpowiedź: Tego oczywiście nie można było powiedzieć ludziom ani wtedy, ani teraz. Zawsze znajdą więc nowe kłamstwa, którymi można oszukać ludzi. Jednym z takich kłamstw było twierdzenie nazistowskiej propagandy, że Niemcy mieszkający w Polsce zostali “uwolnieni”. Innym kłamstwem jest propaganda anglo-amerykańskich podżegaczy wojennych na rzecz rewizji granicy na Odrze i Nysie.

Pytanie: Kiedy i gdzie została ustalona granica na Odrze i Nysie?

Odpowiedź: Granica na Odrze i Nysie została ustalona na konferencji w Jałcie w lutym 1944 roku i na konferencji w Poczdamie w sierpniu 1945 roku.

Pytanie: Kto podpisał te traktaty?

Odpowiedź: Prezydent Roosevelt podpisał układ jałtański w imieniu rządu Stanów Zjednoczonych, premier Churchill w imieniu Anglii, przewodniczący Rady Ministrów Stalin w imieniu ZSRR. Truman podpisał umowę poczdamską w imieniu USA, Attlee w imieniu Anglii, Stalin w imieniu ZSRR. Rząd francuski dodał później swoją oficjalną zgodę.

Pytanie: Dlaczego to Odra i Nysa zostały ustalone jako granica polsko-niemiecka?

Odpowiedź: Zgodnie z deklaracjami jałtańską i poczdamską taka granica została wytyczona, aby uniemożliwić nowy atak niemiecki i dać narodowi polskiemu bezpieczną granicę zachodnią.

Pytanie: Czy naród polski ma powód, by obawiać się o swoje bezpieczeństwo?

Odpowiedź: Jak uczy historia ostatnich stu lat, tak. Prusy, a później cesarskie Niemcy nie były zbyt pokojowymi sąsiadami, a raczej takimi nastawionymi na podbój. Nie tylko Polacy byli stale zagrożeni przez imperialistyczne Niemcy. Naród Rosyjski również. Szerokie, owocujące równiny Ukrainy i bogate zasoby mineralne Uralu były od dawna pożądane przez niemieckich królów armat i junkrów. Droga do tych obszarów zawsze wiodła przez Polskę. Polityka Prus i Niemiec cesarskich zmierzała więc zawsze do podziału, wynarodowienia i wykluczenia Polski. Tak było przed Bismarckiem, w jego epoce, w czasach Republiki Weimarskiej, a przede wszystkim pod rządami Hitlera.

Mimo że faszystowska wojna została złamana przez bohaterski opór narodu radzieckiego, dzisiejsi anglo-amerykańscy podżegacze wojenni i ich posłuszni “niemieccy” politycy znów chcą “ruszyć na wschód”.

Pytanie: Czy alianci zgodzili się z potrzebą bezpieczeństwa Polski?

Odpowiedź: Naturalnie. Dlatego więć również opowiadali się w czasie wojny za granicą na Odrze i Nysie.

Angielski podsekretarz stanu Cadogan, dziś członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, pisał 2 listopada 1944 r. do byłego ministra rządu polskiego Romera:

Rząd brytyjski jest zdania, że Polska musi mieć prawo do rozszerzenia swego terytorium do linii Odry, włączając w to port w Szczecinie.

Następnie prezydent Roosevelt napisał do premiera Mikołajczyka z polskiego rządu na uchodźstwie:

W odniesieniu do przyszłej granicy Polski rząd amerykański nie miałby nic przeciwko temu, gdyby na mocy porozumienia rządów polskiego, sowieckiego i brytyjskiego Polska uzyskała ziemie kosztem Niemiec.

Churchill powiedział w angielskiej Izbie Gmin 15 grudnia 1944 r.:

Polacy mają prawo do rozszerzenia swoich granic na zachód kosztem Niemiec… Niemcy w tym regionie muszą być usunięci na tereny na zachód i północ. Z tego co widzę, wysiedlenie jest najbardziej satysfakcjonującym i trwałym rozwiązaniem.

Pytanie: Dlaczego Niemcy zostali wysiedleni?

Odpowiedź: Ludność niemiecka została wysiedlona z dawnych ziem wschodnich, ponieważ w znacznym stopniu przyłączyła się do hitlerowskiej wojny o podbój. Istnienie mniejszości niemieckich w obcych państwach było zawsze okazją dla narodowosocjalistycznej propagandy mającej na celu “uwolnienie braci ze wschodu”. Aby raz na zawsze położyć temu kres, przeprowadzono radykalną, twardą, ale konsekwentną politykę usunięcia wszystkich Niemców z terenów wschodnich.

Pytanie: Czy podburzanie Niemców w Polsce nie było wynikiem działania tylko nazistów? Czy wcześniej Niemcy i Polacy nie żyli razem w pokoju?

Odpowiedź: Nie można mówić o przyjaznych stosunkach między Niemcami i Polakami ani przed, ani po wojnie. Po “zwycięstwie” nad Polską większość polskich rodzin została przeniesiona do Generalnej Guberni i zastąpiona przez Niemców. W czasie wojny miliony Polaków zostały przywiezione do Niemiec jako robotnicy przymusowi i były traktowane jak ludzie drugiej kategorii. Nie mogli oni jeździć tramwajami, lub też umożliwiano im dostęp do niektórych tylko wagonów. Znaki przy wejściach do większości sklepów, teatrów i restauracji zabraniały im wstępu. Kilka milionów Polaków zginęło w obozach koncentracyjnych na Majdanku, w Auschwitz, itd.

Aby to wszystko się nie powtórzyło, naród polski zażądał utworzenia granicy na Odrze i Nysie i wysiedlenia wszystkich Niemców.

Pytanie: Ale czy wysiedlienie nie jest ciężkie dla Niemców?

Odpowiedź: Wysiedlenie milionów ludzi jest z pewnością ciężkie dla nas, Niemców. Nie można jednak obarczać odpowiedzialnością za to niemieckich antyfaszystów, którzy walczyli przeciwko faszystowskiemu barbarzyństwu. Jest to wina zbrodniarzy wojennych.

Gazeta Tagesspiegel przyznała to, pisząc 25 listopada 1945 r., że wysiedlenie było konsekwencją Hitlera, “ponieważ nie można złamać wszystkich praw ludzkości dwa razy w ciągu dwudziestu lat i pozostać bezkarnym.”

Pytanie: Ale na konferencji poczdamskiej uzgodniono, że ostateczna decyzja powinna zapaść na konferencji pokojowej. Skoro nie ma jeszcze traktatu pokojowego, to czy granica nie jest jeszcze ustalona?

Odpowiedź: Nie, Jest ona ostateczna, gdyż paragraf 13 umowy poczdamskiej mówi:

Trzy rządy… . uznają, że ludność niemiecka pozostała … w Polsce, Czechosłowacji i na Węgrzech musi zostać usunięta do Niemiec. . .

Nawet najbardziej zagorzały wichrzyciel nie może zaprzeczyć, że wysiedlenia były wspomagane przez cztery mocarstwa okupacyjne.

Pytanie: Co zatem traktat pokojowy będzie miał do powiedzenia na temat granicy na Odrze i Nysie?

Odpowiedź: Traktat pokojowy nada status prawny temu, co w praktyce było wynikiem umowy poczdamskiej. Tak poważna polityka jak wysiedlenie milionów ludzi mogła być podjęta i realizowana tylko przy założeniu, że tereny te będą na stałe należeć do Polski.

Pytanie: Ale czy nie ma przypadkiem angielskich i amerykańskich mężów stanu, którzy nie opowiadają się już za granicą na Odrze i Nysie?

Odpowiedź: Nie opowiadają się oni już za wieloma rzeczami, na które zgodzili się w Poczdamie (np. utworzenia zjednoczonych Niemiec, wycofania sił okupacyjnych, utworzenia zjednoczonego rządu, podpisania traktatu pokojowego itd.)

Pytanie: Dlaczego zmienili swoje stanowiska?

Odpowiedź: Ponieważ ich marzenia się nie spełniły. Imperialiści w Waszyngtonie i Londynie chcieli Polski kontrolowanej przez wielkich posiadaczy ziemskich, przemysłowców i generałów. Zakładali, że taka Polska będzie w stałym konflikcie zarówno ze Związkiem Radzieckim, jak i z demokratycznymi Niemcami i będzie pomagać Anglo-Amerykanom w ich polityce wschodniej.

Pytanie: To znaczy, że w Polsce coś się zmieniło?

Odpowiedź: Tak. Podobnie jak w innych krajach Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej, dokonała się potężna transformacja. Nie rządzą już właściciele ziemscy i przemysłowcy, lecz robotnicy i rolnicy. Ta demokracja ludowa stała się narodem utrzymującym przyjazne stosunki z sąsiadami, w szczególności ze Związkiem Radzieckim, któremu zawdzięcza swoje wyzwolenie i zmartwychwstanie.

Pytanie: Dlaczego angielscy i amerykańscy imperialiści opowiadają się za “rewizją” granicy na Odrze i Nysie?

Odpowiedź: Angloamerykańscy podżegacze wojenni nie są tak naprawdę ani zainteresowani rewizją wschodniej granicy, ani narodami niemieckim czy polskim. Gdyby na czele polskiego rządu zamiast socjalisty Bieruta stał reakcjonista Mikołajczyk, to podżegacze nie przejmowaliby się tym nawet gdyby niemiecką granicą wschodnią była Szprewa.

Pytanie: Czego więc oni tak naprawdę chcą?

Odpowiedź: Chcą zamętu i nienawiści między oboma narodami. Ich celem jest doprowadzenie Niemiec, kłopotliwego punktu Europy, do wojny przeciwko Polsce i Związkowi Radzieckiemu.

Pytanie: Jakie interesy kierują polityką anglo-amerykańskich imperialistów?

Odpowiedź: Nasz los nie interesuje przemysłu zbrojeniowego i generałów w Londynie i Waszyngtonie. Oni chcą wojny, aby zwiększyć swoje zyski. Niemiecka młodzież ma być mięsem armatnim, jak mówi pan Cannon, przewodniczący Komisji Finansów amerykańskiej Izby Reprezentantów:

Musimy uzbroić żołnierzy innych narodów. Niech oni wysyłają swoją młodzież na śmierć, abyśmy my nie musieli wysyłać naszej.

Pytanie: Ale czy niektórzy niemieccy politycy nie są również tego zdania?

Odpowiedź: Tak, są tacy. Ale kim są ci “niemieccy” politycy? To monopolistyczni kapitaliści, których majątek został przejęty w Niemieckiej Republice Demokratycznej, oraz ich kolesie w Niemczech Zachodnich. Są to Junkersi, którzy stracili swoją ziemię i przenieśli się do Niemiec Zachodnich. Wierzą, że mogą odzyskać swoje majątki poprzez nową wojnę. Są to zbrodniarze wojenni i militaryści, którzy marzą o nowych czynach “bohaterstwa” oraz pachołkowie Anglo-Amerykanów, tacy jak Adenauer, Blücher, Kaiser, Schumacher itd. Szerokie masy ludności niemieckiej nie chcą nowej wojny, lecz chcą żyć w pokoju z innymi narodami i w pokoju zdobywać odzież, mieszkanie i żywność.

Pytanie: Czy my, Niemcy, możemy wyhodować wystarczająco dużo żywności bez terenów wschodnich?

Odpowiedź: Tak, możemy. Historia pokazuje, że zdolność narodu do wyżywienia się jest w mniejszym stopniu zależna od jego wielkości, niż od warunków politycznych i postępu technicznego.

W 1932 roku w Niemczech było 6 milionów bezrobotnych, którzy żyli w nędzy. Dziś w Niemczech Zachodnich, gdzie do władzy powrócili starzy niszczyciele Niemiec, są już 2 miliony bezrobotnych. Natomiast Niemiecka Republika Demokratyczna ma niedobór siły roboczej. W Stanach Zjednoczonych jest około 5 milionów bezrobotnych, w Związku Radzieckim od dawna brakuje pracowników. W wyniku zmian, które od 1945 r. wpłynęły na każdy aspekt życia w NRD, poprawiło się zaopatrzenie ludności w żywność i wszelkiego rodzaju towary przemysłowe.

Pytanie: Jak możemy produkować jeszcze więcej?

Odpowiedź: Z jednej strony poprzez produkcję wysokiej jakości artykułów przemysłowych, co pozwoli nam na import większej ilości żywności i surowców. Z drugiej strony musimy udoskonalić nasze metody w rolnictwie poprzez zastosowanie najnowocześniejszych metod naukowych. Zamierzamy to osiągnąć w Planie Dwuletnim i w Planie Gospodarczym na rok 1950 poprzez poprawę jakości zbiorów w okresie pokoju.

Pokojowa praca i przyjaźń ze wszystkimi narodami jest drogą do doskonalenia społeczeństwa, a nie wojna i podbój obcych ziem.

Pytanie: Czy nie mielibyśmy wystarczającej ilości żywności, gdybyśmy nie utracili wschodnich terytoriów?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie. Trzymajmy się faktów. Na zachód od Odry i Nysy mieszka dziś w Niemczech około 65 milionów ludzi. Rzeczywiste straty w produkcji żywności w porównaniu z obecną liczbą ludności Niemiec wynoszą około 10 do 12%. Gdybyśmy nadal mieli ją do dyspozycji, moglibyśmy zwiększyć racje żywnościowe o 10 do 12%. Oznaczałoby to, na przykład, zwiększenie racji żywnościowych z 400 do 440 gramów dziennie, 11 gramów tłuszczu dziennie zamiast 10, 28 gramów mięsa zamiast 25.

Pytanie: Ale czy Polacy nie są niezdolni do zasiedlenia tych terenów i uprawiania ich?

Odpowiedź: Ten argument jest również fałszywy i świadczy tylko o niemieckim poczuciu wyższości. Na terenach, które opuścili Niemcy, osiedliło się już kilka milionów Polaków.

To prawda, że w latach 1945/46 i 1947 niektóre tereny były jeszcze niezasiedlone, ale tak samo było w Niemczech. Powodem była wojna, a nie nieudolność Polaków. Musieli oni oczyścić z min około 215 kilometrów kwadratowych. W sumie usunięto 5.890.000 min. Domy były zniszczone, brakowało żywego inwentarza, maszyn i urządzeń, nie mówiąc już o powodziach itp. Mimo tych trudności Polacy w ciągu ostatnich pięciu lat dokonali rzeczy niezwykłych. W przeciwnym razie nie byłoby możliwe stałe zwiększanie wymiany handlowej między Niemiecką Republiką Demokratyczną a Polską. Importujemy coraz większe ilości żywności i surowców, np. węgla kamiennego.

Pytanie: Nie ma chyba możliwości, aby wysiedleńcy wrócili do swoich dawnych domów?

Odpowiedź: Ci, którzy posłuchali podżegaczy wojennych, uniemożliwili to. Naród polski nie zapomniał roli Niemców przed i w czasie II wojny światowej. Zniszczenie Polski zostało przygotowane przez nacjonalistyczne podburzanie ludności niemieckojęzycznej i organizowanie jej w faszystowskim ruchu ludowo-niemieckim. Podobną rolę w Czechosłowacji odegrał ruch Henleina.

Pytanie: Lecz czy ruch ludowo-niemiecki nie interesował się tylko potrzebami kulturalnymi mniejszości niemieckiej?

Odpowiedź: To była tylko przykrywka, pod którą przed wojną i w czasie wojny propagowano nienawiść do narodu polskiego. Wielu członków tego ruchu było agentami, sabotażystami i zdrajcami na rzecz niemieckich faszystów. Jest więc zrozumiałe, dlaczego Polska i inne kraje na wschodzie nie chcą już Niemców na swoich ziemiach.

Pytanie: Co stanie się z wysiedleńcami?

Odpowiedź: Wysiedleńcy są takimi samymi Niemcami jak my wszyscy i muszą mieć takie same prawa i obowiązki. Ta zasada jest silnie zakorzeniona w Niemieckiej Republice Demokratycznej. Praca w administracji państwowej jest dla nich tak samo otwarta, jak dla wszystkich innych. Ich synowie i córki mają takie same możliwości studiowania w szkołach wyższych i na uniwersytetach, dzięki reformie edukacji. Te, jaki inne środki w Niemieckiej Republice Demokratycznej zapobiegają przekształceniu się wysiedleńców w armię bezdomnych pozbawionych korzeni.

Pytanie: To oczywiste. Czyżby w Niemczech Zachodnich było inaczej?

Odpowiedź: To nie jest wcale takie oczywiste. Te działania były możliwe w Niemieckiej Republice Demokratycznej tylko dzięki naszemu procesowi gruntownej demokratyzacji. W strefach zachodnich wszystko jest inaczej. Tam wysiedleńcy są postrzegani jako ciężar, a ich integracja w społeczeństwie jest utrudniona. Istnieje niebezpieczeństwo, że duża część wysiedleńców padnie ofiarą kolejnego awanturnictwa politycznego i zostanie wykorzystana do celów, które nie są ich własnymi celami. Uchodźcy w krajach zachodnioniemieckich otrzymają prawdziwą pomoc dopiero wtedy, gdy nastąpią tam takie same zmiany gospodarcze i polityczne, jakie miały miejsce w Niemieckiej Republice Demokratycznej.

Pytanie: Co się stanie, jeśli my, Niemcy, uwierzymy anglo-amerykańskiej propagandzie na temat granicy na Odrze i Nysie?

Odpowiedź:

1. Niemcy zostaną odciągnięci od sprzeciwu wobec podstępnego zagarnięcia terytoriów na zachodzie i kradzieży Zagłębia Ruhry.

2. Wysiedleńcy, którzy dadzą się podburzyć przeciwko Polakom, nie będą walczyć o lepsze warunki życia na Zachodzie.

3. Niemcy staną się zabawką mocarstw imperialistycznych i zostaną wpędzone w nową wojnę. Przeszłość i teraźniejszość pokazują, co taka wojna oznaczałaby dla Niemiec. Trzecia wojna światowa byłaby końcem Niemiec.

Pytanie: Granica na Odrze i Nysie przyniosła same problemy. Jak można ją nazywać granicą pokoju?

Odpowiedź: Problemy pochodzą od tych, którzy nie są świadomi i nie mają żadnego interesu w pokoju. W rezultacie Polska uznała kwestię uznania lub nieuznania granicy jako kwestię wojny lub pokoju. Tylko uznanie i zaakceptowanie porozumień jałtańskich i poczdamskich pozwoli na przyjazne stosunki między obu narodami. Dlatego sprawiedliwie stwierdzamy, że granica na Odrze i Nysie jest granicą pokoju.

Pytanie: Tak przynajmniej twierdzi Socjalistyczna Partia Jedności Niemiec?

Odpowiedź: Nie, to nie jest prawda. Jest to pogląd wszystkich miłujących pokój, faktycznie myślących patriotycznie i działających Niemców. W dniu 19 sierpnia 1949 r. antyfaszystowski Blok Demokratyczny uzgodnił, że będzie się sprzeciwiał:

Wszystkim elementom, które usiłują wykorzystać nową granicę między Polską a Niemcami do podburzania ludności i rozpoczęcia nowej wojny.

W oświadczeniu rządowym Premiera Towarzysza Grotewohla czytamy:

Linia Odra-Nysa jest dla nas granicą pokoju, która umożliwia przyjazne stosunki z narodem polskim. Karygodna jest nawet myśl o pogrążaniu wyczerpanego narodu niemieckiego w kolejną katastrofalną wojnę.

Minister Spraw Zagranicznych Georg Deringer opowiedział się na kongresie partyjnym CDU w Lipsku za uznaniem granicy pokojowej na Odrze i Nysie. Delegaci jednogłośnie przyjęli tę propozycję.

Pytanie: Kto daje rządowi niemieckiemu prawo do akceptowania takich decyzji?

Odpowiedź: Wynika to z odpowiedzialności, jaką rząd Niemieckiej Republiki Demokratycznej ma wobec narodu niemieckiego. Niemcy potrzebują pokoju, aby przezwyciężyć faszystowską wojnę i zbudować nowe domy, nowe fabryki, nowe gospodarstwa rolne, aby produkować potrzebne nam dobra. Potrzebujemy również prawdziwej przyjaźni z innymi narodami, przyjaźni, która pomoże nam podążać nową drogą. Taką przyjaźń mamy ze Związkiem Radzieckim, z Polską i z innymi demokracjami ludowymi.

Rząd Niemieckiej Republiki Demokratycznej ma do tego prawo, ponieważ chce zapewnić pokój i przyjaźń.

Pytanie: Akceptuje Pan utratę terenów wschodnich. Skąd więc to zamieszanie w sprawie Zagłębia Ruhry?

Odpowiedź: Tak samo jak mówimy zdecydowane “tak” granicy na Odrze i Nysie, tak samo stanowczo sprzeciwiamy się jakimkolwiek zmianom zachodniej granicy Niemiec.

Pytanie: Dlaczego?

Odpowiedź: Granice zostały wytyczone (jak słusznie stwierdził Churchill w 1944 r.) w celu utrzymania pokoju. Granica na Odrze i Nysie jest więc granicą pokoju.

Z drugiej strony utrata Saary i kradzież Zagłębia Ruhry wzmocniłyby potencjał militarny anglo-amerykańskich imperialistów w sercu Europy.

Jedna granica jest granicą pokoju, druga ułatwia przygotowanie nowej wojny.

Pytanie: Ale czy każda utrata terenów nie ma takiego samego znaczenia?

Odpowiedź: Nie. Granica na wschodzie została ustalona na konferencji w Poczdamie. Żadna umowa międzynarodowa nie proponowała zmiany zachodniej granicy Niemiec. Popieramy realizację wszystkich punktów postanowień poczdamskich.

Ale to jest tylko jedna strona. Druga strona jest taka, że są utraty, które są do zniesienia i utraty, które są śmiertelne dla narodu. Straty na Wschodzie, mimo wszystkich towarzyszących im trudności, są dla naszego narodu do zniesienia. Straty na Zachodzie byłyby śmiertelne. To też pokazuje historia. Niemieccy imperialiści, mimo utraty Śląska po I wojnie światowej, byli w stanie zbudować ogromną machinę militarną. Bez Zagłębia Ruhry nie byłoby to możliwe.

Pytanie: Co ma wspólnego walka o nasz byt narodowy z narodem polskim?

Odpowiedź: Bardzo wiele. Naród polski wraz ze wszystkimi innymi narodami Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej oraz ludźmi miłującymi pokój wszędzie, jak każdy może się przekonać, popiera naszą walkę o narodową samodzielność i niezależność. Rząd polski wielokrotnie wyrażał swoje poparcie dla szybkiego zawarcia traktatu pokojowego z Niemcami i wycofania obcych wojsk. Uznał natychmiast Niemiecką Republikę Demokratyczną i wymienił ambasadorów. Naród polski – mimo wszystkich kłopotów, jakich doznał od narodu niemieckiego – jest gotowy do przyjaznych stosunków.

Pytanie: Co mamy do zyskania na przyjaznych stosunkach z Polską?

Odpowiedź: Przyjazne stosunki z Polską są dobre dla obu narodów.

1. Na płaszczyźnie gospodarczej niosą ze sobą nieskrępowaną wymianę handlową. Polska jest już naszym drugim wiodącym partnerem handlowym. Importujemy stamtąd wiele surowców i artykułów spożywczych. Granica między budującą socjalizm Polską a demokratycznymi Niemcami nie jest niekorzystna gospodarczo dla żadnego z krajów.

2. Pogłębianie stosunków kulturalnych zwiększa zrozumienie natury obu narodów i buduje wzajemny szacunek.

3. W wymiarze politycznym wzmacnia to siły pokojowe i stanowi decydujący cios przeciwko anglo-amerykańskim podżegaczom wojennym i ich niemieckim pachołkom.

Jeżeli tylko uczynimy nasz naród wolnym od rewanżystowskich sentymentów i przygotujemy drogę dla demokracji i pokoju, zyskamy przyjaźń narodu polskiego i przyczynimy się do umocnienia pokoju w Europie.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Sławomir
Sławomir
6 dni temu

Dziękuję bardzo za publikację, ale gdzie można zobaczyć oryginał?

Tow. Dobry
Tow. Dobry
5 dni temu
Reply to  Sławomir