Polska Wiadomości

Czy prymitywnego faszystę dopadnie sprawiedliwość?

Robert Bąkiewicz, prezes Stowarzyszenia ,,Marsz Niepodległości”, odpowiedzialny za organizację dorocznej, zwierzęcej hucpy 11 listopada ulicami Warszawy, redaktor naczelny Mediów Narodowych, prezes Rot Marszu Niepodległości, a także lider Straży Narodowej, może wpaść niedługo w spore tarapaty. Narodowcowi temu, który jest przywódcą tej nacjonalistycznej zgrai, wykrzykującej prymitywne, antykomunistyczne hasła, posługującej się faszystowską symboliką i masturbującej się do polskich, powojennych bandytów, na przeszkodzie do przebywania na wolności wadzi bowiem kodeks karny, który zabrania pochwalania stosowania przemocy ze względów politycznych. Z tego powodu może znaleźć się on za kratkami na 5 lat.

Rozchodzi się tu o sprawę neonazisty Janusza Walusia, który w 1993 roku, w przedrocznicę smoleńską, zastrzelił Chrisa Haniego, lidera południowoafrykańskiej partii komunistycznej i wojownika o zniesienie apartheidu – rasistowskiego systemu obowiązującego w RPA, który opierał się o białą supremację i segregację rasową. Takie działanie podyktowane były prymitywnymi, antykomunistycznymi i ultranacjonalistycznymi poglądami naszego niechlubnego rodaka, który wolał, aby przywileje białych zostały. Śmieć Waluś za ten czyn siedzi teraz w południowoafrykańskim pierdlu do końca swoich dni. Jest on idolem licznych nacjonalistów, szczególnie nad Wisłą, gdzie wchodzi on w kanon największych bohaterów narodowców. Regularnie domagają się oni jego uwolnienia.

I Bąkiewicz jest właśnie jednym z tych, którzy domagają się wolności dla swojego idola. W 2017 roku zorganizował on przed siedzibą Ministerstwa Spraw Zagranicznych pikietę, w której domagał się jego uwolnienia. Zgodnie z prawdą historyczną możemy Januszowi Walusiowi, a przede wszystkim ludzie, którzy tam mieszkają, mogą zawdzięczać to, że być może ukrócił on chociaż o trochę ten terror […] Prosimy państwo polskie o to, żeby się zajęło tą sprawą i żeby ściągnęło Walusia, który dla nas jest bohaterem – takie słowa mogliśmy wówczas usłyszeć z ust tego przedstawiciela stanu pośredniego między małpą, a człowiekiem. Jak podaje Rzeczpospolita, prokuratura warszawskiej Pragi może mu za nie postawić zarzut pochwalania przemocy na tle politycznym. Dowiadujemy się także z tejże gazety, że śledztwo w sprawie kilku manifestacji w obronie Walusia wyłączono z większego postępowania dotyczącego Narodowego Odrodzenia Polski. W ich ramach miano postawić zarzut jednemu z liderów NOPu zarzut pochwalania przemocy i propagowania faszyzmu, podobne zarzuty miano postawić także innym działaczom. Jedna z liderek NOP Marzena D. brała udział w demonstracjach dotyczących Walusia. W czerwcu np. mówiła pod Ambasadą RPA, że Polak dokonał zrozumiałego i bohaterskiego czynu. Śledztwo wyłączono, bo pojawiły się w nim też nazwiska osób niezwiązanych z NOP. A postawienie im zarzutów jest prawdopodobne, bo Marzena D. już je usłyszała – dodaje dziennik. Nie są to jedyne kłopoty prawne Bąkiewicza. Kilka dni temu Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko temu podczłowiekowi i jego ludziom, dotyczący naruszenia przed rokiem nietykalności jednej z uczestniczek Strajku Kobiet.

Podobne zarzuty dotyczące pochwalania przemocy ze względów politycznych może otrzymać też były poseł PiSu i Prawicy Rzeczypospolitej, Artur Zawisza, który o Walusiu wypowiadał się w takich słowach : powinien być na piedestale (…) powinien być pamiętany i chwalony. Kłopoty sądowe z tych samych przyczyn grożą również szefowi Centrum Edukacyjnego (,,edukacyjnego”!!!!) Powiśle Rafałowi Mossakowskiemu i Tomaszowi Szczepańskiemu ze Stowarzyszenia Niklot (tak, tego stowarzyszenia pogan – nacjonalistów).

Bąkiewicz to lider i główna twarz patonacjonalistycznego, prymitywnego i niedorozwiniętego elementu w polskim społeczeństwie, wykazującego się najbardziej zajadłym antykomunizmem, toteż naturalnie życzymy mu jak najgorzej. Takie tępe zachowania należy zwalczać. Niepokojący jest fakt, że na tak niskie slogany łapie się całkiem duża część naszego społeczeństwa. I długo się z tym nie rozstaniemy, bo prymitywne poglądy narodowców, ze względu na antykomunizm, który jest ich integralną częścią, cieszą się promocją burżuazji, a więc i władz państwowych, co wyraża się między innymi w regularnych wsparciach finansowych dla Bąkiewicza. Trzecia RP jest więc wobec takich patologii pobłażliwa. Zamiast zrobić to, co należy, czyli wyciąć tych półmózgich faszystów, ciągnie się po sądach przedstawicieli niedziałającej mikro partii – wydmuszki zwanej KPP. Ale jak już wspomniałem, nie dziwi nas to.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments