Polska Wiadomości

Czy czeka nas pełna prywatyzacja służby zdrowia?

Tylko co czwarty obywatel polski ocenia pozytywnie publiczną służbę zdrowia! Połowa obywateli deklaruje, że jest zmuszona wspomagać się prywatnymi usługami medycznymi! Druzgocące badania opublikowane przez Rzeczpospolitą.

Wieloletnia praktyka burżuazyjnej Polski, polegająca na ślepym podążaniu za dogmatami wolnego rynku przynosi swoje tragiczne efekty. Niedofinansowana publiczna służba zdrowia, która systematycznie pada ofiarą polityki oszczędzania na najbiedniejszych, staje się coraz bardziej niewydolna. W to graj prywatnym ubezpieczycielom i przychodniom, które węszą w tym dla siebie dobry interes.

Pomysły podobne do pełnej prywatyzacji służby zdrowia niczym w USA, spotykają się z powszechną krytyką. Umieranie na ulicy, czy długi rzędu 50cio letnich dochodów zaciągane na leczenie, są codziennością dla tego nieludzkiego systemu. Znajduje on jednak dalej zwolenników w Polsce, głównie wśród bardziej liberalnej części elit, pogardzającej drugim człowiekiem.

Dlaczego zatem państwo polskie, świadome niewydolności prywatnej opieki zdrowotnej, ośmieszonej swoją niekompetencją w dobie pandemii, pcha społeczeństwo w ramiona ludzi kupczących ludzkim życiem?

W ostatnich latach, w polityce przez wszystkie przypadki odmieniana jest konstytucja. Różne grupy interesu wymachują ustawą zasadniczą, usprawiedliwiając nią swoje rozgrywki polityczne. Nie mają jednak czasu, aby zagłębić się w sam tekst ustawy – która jest dla nich tak ważna.

Artykuł 68 konstytucji mówi „Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.” . Logiczną konkluzją jest zatem stwierdzenie, że wszystkie ekipy rządzące od roku 1997 (czyli roku uchwalenia konstytucji) łamały prawo, którego ponoć są żarliwymi obrońcami.

Polska Rzeczypospolita Ludowa w swojej spuściźnie pozostawiła cywilizacyjny kamień milowy, jakim jest powszechna i bezpłatna opieka zdrowotna. Wymuszanie na obywatelach korzystania z prywatnych usług jest zbrodnią przeciwko prawom człowieka.

Gdzie zostanie postawiona granica postępującej prywatyzacji usług medycznych? Już dzisiaj nie istnieje możliwość znalezienia bezpłatnej opieki stomatologicznej w sytuacjach nagłych. Czy Polska będzie chciała obarczyć pojedynczych obywateli kosztami droższych zabiegów?

Jest to prawdopodobna i bardzo nieodległa przyszłość, skoro każdorazowo w przypadku problemów z budżetem państwa, znajduje się trochę „oszczędności” w opiece medycznej.

Sektor prywatny zaciera ręce, licząc rosnące z roku na rok wpływy, czekając aż obywatele zbuntują się przeciwko płaceniu podatków na publiczną służbę zdrowia. W swojej propagandzie będą oferować tanie i profesjonalne usługi – „nie to co ten zepsuty NFZ!” – a jest jasne, że jedyną przyczyną niższych cen prywatnych usług jest konkurencja ze strony państwa. Bez opieki publicznej ceny wywindują w górę, a opieka zdrowotna jak za mrocznych przedsocjalistycznych czasów, stanie się przywilejem dla najbogatszych.

Dariusz Wasilewski „ekspert” Menadżera Zdrowia twierdzi, że „ Zysk w opiece zdrowotnej jest jak najbardziej ważnym i wręcz pożądanym elementem. Jest jak krzywa EKG, pokazująca żywotność organizmu”. Nie miejmy złudzeń – istnieją ośrodki, które chcą odebrać nasze podstawowe prawo do leczenia się. Szkoda tylko, że tacy eksperci nie mają okazji osobiście przekazać swoich złotych myśli rodzicom dzieci leżących na oddziałach onkologicznych. Zastanawiające jest, czy również z taką butą i odwagą głosili by tezy o znaczeniu zysku dla służby zdrowia.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments