Świat Wiadomości

Grecja: 24 godzinny strajk po śmierci robotnika. Polacy bierzcie przykład!

Dziś w nocy 40 letni pracownik nabrzeża kontenerowego został przejechany przez portowy dźwig mostowy. Przewieziony został do szpitala. Pracownicy zareagowali natychmiast, przerwali pracę i zorganizowali strajk bramami przedsiębiorstwa. Do strajku wezwał ich miejscowy związek zawodowy. „Nie mogą dłużej bawić się życiem pracowników, aby zwiększyć swoje zyski” – powiedział prezes ENEDEP, Markos Bekris.

Pracownicy są zgodni, że za wypadek w pracy odpowiada przedsiębiorstwo, które narzucając duże tępo pracy i nie dbając o bezpieczeństwo powiększa w ten sposób swoje zyski. Pracownicy za to przepłacają swoim życiem. „Zyski są podlewane krwią robotników” – grzmią pracownicy – „Wynika to z przepracowania, nadgodzin, które rzucamy „młodym pracownikom” bez niezbędnego przeszkolenia.”

Całkowicie słuszne są wnioski greckich pracowników. U nas nad Wisłą śmiertelne wypadki przy pracy to chleb powszedni, jednak brak tutaj takiego zmobilizowania i takiego uświadomienia pracowników, by ci rzucili pracę i poszli od razu strajkować domagając się poprawienia warunków pracy. Raczej wszyscy mijają czarny worek na miejscu zakładu szerokim łukiem i starają się nie rozmawiać między sobą o sprawię by nie rozsierdzić menadżerów.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments