Świat Wiadomości

Zaledwie 0,36% ich bogactw wystarczyłaby, aby wyciągnąć 42 milionów ludzi z głodu.

Nadszedł czas, aby miliarderzy, tacy jak dyrektor generalny Amazona Jeff Bezos i dyrektor generalny Tesli Elon Musk, „zrobili krok naprzód” i zaoferowali minimalny procent swojego majątku, aby rozwiązać problem globalnego głodu — powiedział David Beasly, dyrektor wykonawczy Światowych Programów Żywnościowych Narodów Zjednoczonych. Określił również, że kwota potrzebna do zaradzenia tej sytuacji kryzysowej to jedynie 6 miliardów dolarów.

António Guterres powiedział, że w ciągu ostatniego roku majątek najbogatszych ludzi w Ameryce Łacińskiej wzrósł o pięć miliardów dolarów i zalecił dla regionu „podatek solidarnościowy” dla tych, którzy skorzystali na pandemii koronawirusa. Zaapelował również do ustanowienia minimalnego dochodu w sytuacjach nadzwyczajnych dla osób, które znalazły się w najtrudniejszej sytuacji. To zapobiegłoby długotrwałemu kryzysowi, ale niestety, burżuazji by zabrakło.

Podczas pandemii skrajne ubóstwo w Ameryce Łacińskiej wzrosło do 12,5%, podczas gdy liczba miliarderów w regionie wzrosła o 31%. Na swojej stronie międzynarodowa organizacja porównuje pod względem wielkości wzrost zamożności tych ludzi z wielkością gospodarki Ekwadoru. Tymczasem odkąd pandemia zaczęła się w Stanach Zjednoczonych, majątek miliarderów praktycznie się podwoił.

W Etiopii 5,2 miliona ludzi znajduje się w rozpaczliwej sytuacji, szczególnie na obszarze, gdzie toczy się walka między Ludowym Frontem Wyzwolenia Tigray a rządem centralnym. To tym bardziej argument za tym, aby bogaci pomogli innym, gdyż i tak stracą niewiele.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments