Świat Wiadomości

Wzmagające się próby ingerencji UE w sprawy chińskie

Trzynastu członków komitetu UE ds. obcej ingerencji przybyło na Tajwan z wizytą. Mają omówić takie kwestie, jak zagrożenie dezinformacją i ataki cybernetyczne, podczas swojej trzydniowej wizyty.

„Nasza wizyta pokazuje, że Tajwan jest obecnie bardzo ważnym tematem w Brukseli i w każdym państwie członkowski” — powiedział podczas spotkania z tajwańskim premierem Su Tseng-changiem Raphael Glucksmann, francuski poseł do Parlamentu Europejskiego.

„My w Europie również musimy stawić czoła ingerencji autorytarnych reżimów i przyjechaliśmy tutaj, aby uczyć się od was” — dodał Glucksmann, który przewodzi delegacji.

Warto tutaj dopowiedzieć, że jest to dość cyniczne stwierdzenie z jego strony i to w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze dlatego, że to UE wraz z USA rażąco ingeruje w sprawy wewnętrzne państw takich, jak Białoruś czy Rosja, a nie na odwrót. Po wtóre z powodu stwierdzenia, że konflikt na linii Pekin-Tajpej, jest podobny. Przypomnijmy, że mowa tutaj o następcach Czang Kaj-szeka, których podobnie jak jego samego trudno posądzać o demokratyczne tendencje. Samozwańcza Republika Chińska, aż do niedawno była klasyfikowana, jako państwo o wadliwej demokracji. Status ten zmienił się dopiero wraz ze wzrostem napięcia między krajami imperialistycznymi a ChRL.

Raphael Glucksmann również opisał Tajwan, jako „laboratorium i centrum walki z zagraniczną ingerencją i zachowaniem demokracji”. Co jest tylko potwierdzeniem hipokryzji w jego słowach.

W oświadczeniu tajwańskie ministerstwo spraw zagranicznych zwróciło uwagę na „wielkie znaczenie” pierwszej oficjalnej delegacji z Parlamentu Europejskiego. Podczas trzydniowej wizyty, zorganizowanej przez komitet Parlamentu Europejskiego ds. obcej ingerencji ministerstwo powiedziało, że delegacja omówi zagrożenia takie jak dezinformacja i cyberataki. W oświadczeniu, biuro prezydenta Tajwanu Tsai Ing-wen powiedziało, że rząd podzieli się swoimi doświadczeniami w radzeniu sobie z wyzwaniami takimi jak „zagraniczna infiltracja”.

Prezydent Tsai mająca spotkać się z delegatami zwróciła uwagę na coraz silniejszą pozycję Pekinu i poprosiła o pomoc w zwalczaniu chińskich wpływów. Sama wizyta unijnych ustawodawców ma miejsce po tym, jak w zeszłym miesiącu minister spraw zagranicznych Tajwanu Joseph Wu odbył podróż do Europy mającą na celu zwrócenie uwagi państw Europejskich na sprawy chińskie. W związku z tym doszło do powiązanej czasowo rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie pogłębienia więzi z Tajwanem, w ramach której rozważa się m.in. zawarcie umowy inwestycyjnej.


Działania te oczywiste spowodowały reakcję władz ChRL. Chińska misja w Brukseli ostrzegła, już wcześniej, że wizyta posłów na Tajwanie„zaszkodzi podstawowym interesom Chin i podważy zdrowy rozwój stosunków chińsko-unijnych”.

Tajwan, jest częścią ChRL i jej władze nie wykluczają odzyskania kontroli siłą w razie konieczności, ale same dążą do pokojowego rozstrzygnięcia sprawy. Tajwański rząd nie ma formalnych stosunków dyplomatycznych z żadnym europejskim krajem z wyjątkiem Watykanu. Co jednak ze względu na coraz odważniejsze próby podważania chińskiej suwerenności przez siły imperialistyczne, może się wkrótce zmienić.

Wizyta ta jest oczywiście doskonałym przykładem polityki sił imperialistycznych, które dążą do jak największego osłabienia ChRL; poprzez agresywne wtrącanie się w ich sprawy wewnętrzne co uwidacznia się choćby przez: Sabotowanie gospodarki, wspieranie elementów wywrotowych, czy kłamliwą propagandę antychińską. Czego świadkami jesteśmy obecnie i czemu powinniśmy z całą stanowczością się sprzeciwić.

Źródło: https://www.trtworld.com/asia/european-parliament-delegation-makes-first-official-visit-to-taiwan-51305?utm_source=other&utm_medium=rss

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments