Polska Wiadomości

Śmierć Izy z Pszczyny oraz projekt Kaji Godek. Aborcja jak zabójstwo.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie daje o sobie zapomnieć. Strajki rozeszły się po całej Polsce, ale nie okazały się one skuteczne, ponieważ mija rok, a wyrok TK nadal obowiązuje. Stwierdza się w nim, że przepis zezwalający na aborcję w przypadku uszkodzenia płodu bądź ciężkiej choroby, jest niezgodny z konstytucją. Oznacza to, że płód, który jest bez kręgosłupa, u którego nie rozwinęły się płuca, serce czy występują inne wady, które sprawią, że obumrze w macicy, podczas lub niedługo po porodzie, muszą być donoszone do końca trzeciego trymestru. Bez względu na potencjalny uszczerbek na zdrowiu czy zagrożenie życia kobiety. Na tym się nie kończy, bo sprawa aborcji ma być zaostrzona. Jak uzasadniają autorzy projektu wniesionego przez Kaję Godek, który uzyskał 130 tys. podpisów „prawna ochrona dzieci poczętych jest fikcją”. Aborcja według projektu miałaby być traktowana jako zabójstwo, ponieważ jak uzasadniają, człowiekiem jest się od poczęcia aż do śmierci. Zgodnie z projektem ustawy, za aborcję z gwałtu nałożona kara mogłaby sięgać 25 lat pozbawienia wolności, zarówno kobiety jak i lekarze mogą być postawieni przed sądem. Jednocześnie karami objęte miałyby być osoby, które pomagają w przerwaniu ciąży jak na przykład licznie funkcjonujące dziś fundacje np. Aborcja Bez Granic oraz te które organizują w szybki sposób tabletki wczesnoporonne, które również zostałyby zabronione.

Polityka prowadzona przez Prawo i Sprawiedliwość jasno wskazuje na chęć poprawy demografii w Polsce. Zamiast tego, umierają osoby, które już dawno zamieszkują naszą ojczyznę. Przez to zmarła trzydziestoletnia Iza w szpitalu w Pszczynie. Przed swoją śmiercią wysyłała ona SMS-y do swojej mamy o swoim słabym stanie zdrowia oraz o informacji, iż lekarze czekają na śmierć płodu by móc usunąć dziecko, lub na naturalny poród. Podejrzewała u siebie sepsę, co, z wielkim smutkiem, okazało się trafną diagnozą. Szpital informuje w swoim oświadczeniu, że lekarze wykonali swoje obowiązki zgodnie z obowiązującym prawem, następnie jednak zawiesił obu lekarzy.

Śmierć Izy wywołała ogromną nienawiść do rządu i akcję pod tytułem #AniJednejWięcej. Jak wspominano wyżej, zamiast sytuację poprawić, to jest ona utrudniana, między innymi kolejnym projektem w sejmie (#StopAborcji), którego zadaniem jak i projektu dotyczącego zakazu marszu równości najprawdopodobniej jest też odwrócić uwagę od innych problemów Polski, takich jak rosnące ceny i kurcząca się siła nabywcza Polaków. Warto podkreślić, że zaostrzenie przepisów aborcyjnych w żaden sposób nie poprawia demografii państwa, a wręcz przeciwnie obniża ją. Pary rzadziej decydują się na dziecko, jeżeli pozbawieni byliby możliwości aborcji w tak ekstremalnych przypadkach, dodatkowo wiele kobiet ponosi śmierć ze względu na podziemie aborcyjne, które dostarcza niesprawdzone leki bądź przeprowadza aborcje w złych warunkach. Według statystyk śmierć z takich powodów ponosi nawet 8-18% wszystkich śmierci okołociążowych rocznie.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments