Artykuł

O represjach wobec komunistów i innych lewicowców w II RP na rocznicę jej powstania

Przypada dziś 103. rocznica przekazania władzy wojskowej Józefowi Piłsudskiemu przez Radę Regencyjną. Wydarzenie to umownie uznaje się za początek II RP. Jedenasty dzień listopada figuruje także jako ,,Dzień Niepodległości” i rocznica rzekomego odzyskania suwerenności. Łącząca cały obóz burżuazyjny wiara w ponowne zdobycie niepodległości przez nasz kraj w 1918 roku jest jednak błędna, gdyż dziecka tego roku – biednej, zacofanej i pozbawionej perspektyw rozwoju II RP – nie można nazwać państwem suwerennym. Na ten temat pisaliśmy przed rokiem w tymże artykule. Warto także zaznaczyć, że o ile kwestia 1918 – tego stanowi coś wspólnego dla wszystkich reakcjonistów, to dzień 11 listopada już nie – to data piłsudczykowska, która w okresie II RP oficjalnie przyjęta została dopiero w 1937 roku i nie podobała się szeregom różnych stronnictw, na przykład narodowej demokracji i narodowym radykałom. W tym kontekście jakże bezsensownym i ironicznym wydaje się być fakt, że jej ideologiczni spadkobiercy – narodowcy z Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo – Radykalnego – organizują swój marsz właśnie tego dnia. Nie powinno to jednak dziwić w obliczu faktu, że szeregi tych organizacji składają się w dużej mierze z elementu uchodzącego za najmniej inteligentny w całym społeczeństwie. Z okazji za to rocznicy powstania silnie antykomunistycznego państwa, jakim była II RP, warto przypomnieć o represjach podejmowanych przez jego organy wobec komunistów i innych przedstawicieli lewicowej sceny politycznej.

Władza kapitalistów i obszarników oraz silne podporządkowanie zachodniemu kapitałowi – są to charakterystyczne cechy II RP, które to skutkowały panującymi wtedy niebywałą biedą i zacofaniem i którym to przeciwstawiali się żyjący wtedy komuniści i inni lewicowcy. Państwo polskie wówczas nie pozostawiało im jednak zbyt dużo swobody działania, szczególnie po przewrocie majowym i wprowadzeniu dyktatury sanacyjnej. Czasy międzywojenne były dla komunistów i innych przedstawicieli lewicy niewątpliwie ciężkie i naznaczone represjami.

W latach 1918-1939 pod zarzutem działalności komunistycznej zatrzymano ponad 100 tysięcy osób. W samym okresie 1927-31 sądzono z tego powodu 33 tys. z nich. Historia KPP zaś obfituje w ciągłe procesy, takie jak na przykład proces świętojurski czy proces Berkowicza. Aresztowania to nieodłączny element biografii najbardziej znanych polskich komunistów, takich jak Bolesław Bierut czy Władysław Gomułka. Niemal od początków II RP w Policji Państwowej istniał specjalny pion polityczny, którego głównym zadaniem było zwalczanie działalności komunistycznej. Przybierał on różne nazwy. W zależności od okresu mogliśmy mówić o Defensywie Politycznej, Wydziale IV-D, Służbie Informacyjnej, Policji Politycznej czy Służbie Śledczej. Jednym z najczarniejszych przykładów jej działalności było zabicie komunistycznego działacza i studenta Henryka Gradowskiego w czasie rewizji w jego mieszkaniu. Członkom KPP można też było łatwo sfingować zarzut o szpiegostwo na rzecz ZSRR i co za tym idzie skazać na śmierć. Oprócz tego niemal połowę więźniów obozu koncentracyjnego w Berezie Kartuskiej (1400-1500 z ponad 3 tys. osadzonych) stanowili komuniści, z czego spośród znajdujących się tam z przyczyn politycznych niemal wszyscy byli komunistami. W 1936 100% zesłanych tam trafiło w tamto miejsce z powodu komunizmu. A pobyt w nim nie należał do najłatwiejszych. Berezę wzorowano na obozach niemieckich i warunki w niej faktycznie nie odbiegały bardzo od tych w obozach nazistów. W celu zniszczenia więźniów stosowano spory repertuar tortur psychicznych i fizycznych oraz zmuszano do ciężkiej pracy (za uchybienia z niej dostawano karę chłosty w postaci od 5 do 50 uderzeń w twarz). Zakazano im odzywania się do siebie. Po pobycie w takim miejscu częste były zapalenia stawów, schizofrenia czy depresja. Represje dotyczyły także bardziej umiarkowanych lewicowców. Przykładem były słynne procesy brzeskie, w czasie których skazano przywódców Centrolewu. Oprócz tego można wymienić też aresztowanie wszystkich 350 członków II Kongresu PPS-Lewicy w lutym 1931. Koniecznym jest również nadmienić o brutalności sanacyjnej policji pacyfikującej strajki robotnicze i chłopskie. Tylko w latach 1932-37 zamordowano 818 strajkujących. Najczarniejszym epizodem był strajk chłopski z sierpnia 1937 roku, w czasie którego zabito 42 osoby, a kilka tysięcy aresztowano. Wspomnieć także należy Dąbrowszczakach, walczących przeciw faszyzmowi w Hiszpanii, bowiem sanacyjny rząd, będący ideologicznym pobratymcem Franco, odmówił im prawa powrotu do kraju i odebrał im obywatelstwo.

Represje wobec komunistów i innych przedstawicieli lewicy były w II RP znaczne i zostali oni zmarginalizowani. Bojownicy o GODNOŚĆ i postęp nie poddawali się jednak i pomimo to aktywnie dalej działali. Opłaciło im się to. W 1944 roku nastąpił ostateczny tryumf i powstała Polska Ludowa. Większość z nich zapewne, dowiedziawszy się o tym fakcie, byłoby zaskoczonych takim niespodziewanym, pozytywnym i szybkim obrotem spraw. Historię cechuje nieprzewidywalność i dynamiczność, a walka klas trwa. My zaś żyjemy w czasach kontynuacji II RP – III RP, a do tego w okresie neosanacji wykreowanej przez Prawo i Sprawiedliwość. Widać więc podobieństwo. Także i my poddawani jesteśmy represjom i zastraszaniu. Nie na taką skalę jak w Polsce międzywojennej to miało miejsce, ale jednak. I tak jak przedwojenni komuniści walczyli z kapitalistycznym system i ostatecznie odnieśli sukces, także i my stawiajmy mu opór i ostatecznie tryumfujmy w II PRL.

PRECZ Z KAPITALIZMEM! PRECZ Z REAKCYJNYMI REPRESJAMI! NIECH ŻYJE PPR!

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments