Świat Wiadomości

Neoliberalizm doprowadził do śmierci dziecka

Niedofinansowana i zaniedbana przez neoliberalną politykę służba zdrowia doprowadza do licznych, nadmiarowych śmierci. Niedawno w Brazylii mieliśmy do czynienia z jednym z takich przypadków.

Dnia 28 października w jednej ze szkół w Sao Paulo doszło do pozornie niezbyt poważnego wypadku. W czasie zabawy 7- letnia uczennica z tej placówki, Lorrane Victoria de Pontes, przewróciła się i złamała kolano. Na miejsce przybyła jej mama i dziecko trafiło do szpitala. Tam lekarze prześwietlili kolano dziewczynki i ostatecznie odesłali ją do domu z lekami przeciwbólowymi. Lorrane miała już wtedy wysoką gorączkę i wymioty. W czasie nocy jej noga znacznie spuchła oraz niemiłosiernie bolała, przez co nie mogła spać. Nazajutrz 7 – latka wraz z rodzicami ponownie udała się do szpitala, gdzie założono jej szynę stabilizująca i znów odesłano do domu. Jednak i tym razem po powrocie doskwierały dalsze, coraz to gorsze problemy. Trzeciego dnia Lorrene ponownie trafiła do szpitala i tym razem nareszcie zobaczył ją pediatra. Jej stan był już jednak wówczas poważny – nie mogła oddychać i była sina. Po badaniach okazało się, że wątroba Lorrene uległa znacznemu powiększeniu, typowego dla choroby nowotworowej, nadmiernego spożycia alkoholu, bądź zastoinowej niewydolności serca, spowodowanej zastojem krwi w kończynie. W tym przypadku ustalenie przyczyny nie stanowiło problemu. Pediatra zadecydował, aby niezwłocznie przenieść dziecko do szpitala specjalistycznego w Sorocabie, jednak było już zbyt późno – Lorrene zmarła w drodze.

Zrozpaczona rodzina dziewczynki jako przyczynę śmierci jej dziecka wskazuje fatalny stan opieki zdrowotnej i ma absolutną rację. Podobnego zdania jest lokalna społeczność, która w dniu śmierci dziewczynki zorganizowała protest. Mieszkańcy zwracają także uwagę na to, że to nie pierwszy taki przypadek. Źródło złej kondycji służby zdrowia nie jest jednak nieodkrytym abstraktem, lecz ma swoje konkretne podłoże – jest nim neoliberalny model zarządzania, który w imię stworzenia jak najbardziej dogodnych warunków dla kapitalistów (których pozycja i tak jest już uprzywilejowana) ciągle to ogranicza rolę i tak nie mającego kluczowej roli sektora publicznego, czego jeden z wyrazów stanowi stosowana w jego ramach polityka zaciskania pasa. Skutkuje to brakiem koniecznych funduszy w kluczowych dziedzinach, takich jak opieka zdrowotna, których to stan staje się coraz bardziej opłakany, a podstawowe potrzeby społeczne nie zostają zaspokojone. Prowadzi to często do licznych, niepotrzebnych ofiar śmiertelnych, a jeden z wielu przykładów to ten opisany dzisiaj. Człowiekiem, który w ostatnich latach forsuje coraz to dzikszą wersję neoliberalizmu, jest obecny prezydent Brazylii, Jair Bolsonaro – zwolennik Pinocheta, który publicznie nawoływał do wywołania wojny domowej i masowych morderstw politycznych i którego jeden z głównych doradców podważa ewolucję. ,,Latynoski Trump” nie ustanowił jednak tego trendu, gdyż doktryna neoliberalna zawitała do największego kraju Ameryki Południowej w latach 90., jako realizacja założeń tzw. konsensusu waszyngtońskiego – dokumentu stanowiącego bazą dla współczesnej, neoliberalnej polityki na świecie. W czasie prezydentury Luiza Inácio Lula da Silvy (2003-2011) nastąpiło jej złagodzenie, na skutek czego wyciągnięto część osób z biedy i odnotowano szybszy wzrost gospodarczy, jednak od 2015 podejmowany jest w zwrot w kierunku ponownie neoliberalizmu w jego dzikiej wersji, który w czasie przywództwa Bolsonaro został zaostrzony i przyspieszony. Skutkuje to dalszym ubóstwem milionów Brazylijczyków żyjących w fawelach, niskim tempem rozwoju i tragicznym stanem edukacji czy też wspomnianej dziś służby zdrowia. Nie powinno to dziwić, bo jak ma ona znajdować się w dobrej kondycji, skoro pozbawia się ją potrzebnych środków, których i tak nie ma sporo z racji na niewydolność gospodarcza panującego systemu, jakim jest neoliberalny kapitalizm. Kiepskie warunki w zaniedbanym sektorze powodują też, że mniej osób chce w nim pracować, toteż występuje niedobór lekarzy. W tym kontekście warto wskazać na kraj, który poszedł przeciwną drogę – Kubę. Takie przypadki jak ten byłyby na tej karaibskiej wyspie nie do pomyślenia. Dzięki socjalistycznej polityce, ukierunkowanej na potrzeby społeczne, słynie ona z bardzo wysokiej jakości służby zdrowia i najwyższej ilości lekarzy przypadających na jednego mieszkańca na świecie. Kubańscy lekarze pomagali też w przypadku katastrof humanitarnych innym narodom świata, na przykład w czasie epidemii Eboli w 2014 roku. Krajem, który kroczy drogą neoliberalną, jest też między innymi oczywiście nasz – Polska. I także u nas można obserwować podobne patologie.

Nad Wisłą z powodu braku odpowiedniego leczenia umiera rocznie 30 tysięcy ludzi

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments