Świat Wiadomości

Bałkany na krawędzi nowego konfliktu

Świat trzy dekady temu obserwował z przerażeniem krwawe wydarzenia, które miały miejsce w byłej Jugosławii. Dziś, podczas gdy praktycznie w każdym obszarze świata rośnie napięcie między sąsiadami, a Bośnia i Hercegowina stoi na krawędzi nowej wojny domowej, otrzymujemy jedynie puste deklaracje i zapewnienia, a to mrozi krew w żyłach widzących łudzące podobieństwo do sytuacji z 1992r.

Christian Shmidt – niemiecki dyplomata, najwyższy reprezentant dla Bośni i Hercegowiny w ONZ -ostrzegał Radę Bezpieczeństwa przed rozpadem państwa, który może zostać zapoczątkowany rebelią znacznej części wojsk BiH (est. nawet połowa), nazywanej stroną serbską, w której skład wchodzą głównie mieszkańcy wschodniej części kraju wyznania prawosławnego.

„Możliwość dalszego podziału i starć stanie się bardzo rzeczywista, jeśli lider bośniackich Serbów Milorad Dodik doprowadzi do odejścia serbskich żołnierzy z bośniackiej armii i stworzy oddzielne siły serbskie” alarmuje Shmidt. Oficjalne wystąpienie dyplomaty nie miało miejsca w związku z vetem zastosowanym przez Rosję, która zwraca uwagę na zdanie drugiej strony konfliktu. Dodik krytykuje wypowiedzi Shmidta, zwracając uwagę na to, że Shmidt nie reprezentuje oficjalnie żadnej ze stron i nie rozumie występującego napięcia. „Jeśli my jesteśmy secesjonistami to wy jesteście okupantem” – komentuje Dodik, promuzłumańskiego jego zdaniem reprezentanta.

Dodatkowym faktorem powodującym wzrost napięcia są nieoficjalne deklaracje Serbii, która w wypadku wybuchu wojny miałaby wspomóc swoich serbskich braci. Wśród podzielonego narodu BiH trwa narastająca propaganda, mająca sugerować, że z końcem listopada dojdzie do powstania niezależnego od władzy politycznej, wojskowej i podatkowej nowego – wrogiego wobec Sarajewa -rządu.

Konflikt, który drzewiej pochłonął życie ponad 100 tysięcy ofiar i pozostawił bez domów miliony mieszkańców byłej Jugosławii nie stał się zamierzchłym wydarzeniem dla ludzi, co przeżyli te straszne wydarzenia, jak i ich potomstwa, a sam układ w Dayton, zakończony zwyczajowym dla sił NATO zastraszeniem zwaśnionych stron zdaje się tracić swoją ważność.

Światowa opinia publiczna musi wyrazić zdecydowaną krytykę działań światowych mocarstw, które w odróżnieniu od socjalistycznej Jugosławii nie są w stanie wykreować optymalnej politycznie sytuacji dla życia mieszkańców Bałkanów. Idea socjalistycznej walki o lepsze jutro została wyparta na rzecz barbarzyńskiego indywidualizmu, który dzisiaj przynosi swoje kolejne efekty. My socjaliści zawsze jesteśmy i będziemy przeciwnikami konfliktów zbrojnych, bo te sprawiają, że cierpią najsłabsi i najbiedniejsi.

Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments